Wczesne wstawanie: dzień #30
Dzień 30 i ostatni. Wstałem o 5:20. Teraz przez dwa tygodnie będę ustawiał budzik na 5:30. Niedługo opublikuję na blogu dłuższy wpis o całym planie.
Kliknij i przeczytaj także:
- Wczesne wstawanie: dzień #28
- Wczesne wstawanie: dzień #23
- Wczesne wstawanie: dzień #17
- Wczesne wstawanie: dzień #21
- Wczesne wstawanie: dzień #22
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 7 do “Wczesne wstawanie: dzień #30”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Witam,
od lat wstaję rano bez budzika, czasem o 3 czasem o 4 czasem o 5 czy 6 ale i 9 czy 10. Jednak 80% razy przed 6. I wstaję nie dlatego, że muszę np. iść do pracy bo sam sobie ją organizuje w domu.
Długość snu nie jest ważna – mój rekord to pójść spać o 22:30 i obudzić się totalnie wypoczęty przed północą, wstać i funkcjonować cały dzień – mała drzemka po południu.
Są proste zasady:
1. jeść lekką kolację – np sałatka + pieczywo, świeży sok owocowy itp. na wieczór nie potrzebuje organizm kalorii a jedynie uzupełnienia witamin, mikroelementów itp
2. jeść nie później niż o 19-20 – żadnej kawy czy herbaty pobudzającej ani alkoholu
3. iść spać wtedy kiedy jest się wypoczętym – bez dobijania się wieczorem jakimiś „pilnymi” sprawami itd.
4. przed snem rozciągnąć i rozluźnić ciało – wystarczy 10 minut – joga, streching, tai chi itp co kto woli
4a. nawet 5-10 minut medytacji robi więcej niż 1-2h snu
5. spać w wywietrzonym pokoju pod lekkim przykryciem
6. pościel piżama itd wszystko musi być z naturalnych materiałów
7. spać na plecach lub na prawym boku (mężczyźni), kobiety na lewym.
8. wstawać na pierwszym obudzeniu się – bez budzika
9. zacząc dzień od krótkiej medytacji lub spokojnych ćwiczeń – joga streching, taichi itp
10. nie zapalać rano światła aż zrobi się widno – mięśnie oczu spinają się od światła a potem spina się całe ciało
11. napić się wody ciepłej z sokiem z cytryny
12. wyjść na krótki spacer najlepiej do lasu – można też pobiegać ale wolno i krótko bez forsowania się
13. unikać rano czytania bo na 120% się zaśnie
14. robić przerwy w pracy co max 45-60 minut, dotlenić się rozciągnąć, poskakać – super rozluźnia ciało
15. rano jeść lekkie śniadanie - ja jem od kilku lat wyłącznie owoce.
16. unikac palenia, picia kawy itp.
17. na rozgrzanie jest dobry imbir dodany do wody ciepłej.
I teraz sobie myślisz co on tutaj wypisuje???!!!?!
Spoko wiem co piszę przez kilkanaście lat jadłem dużo i późno, paliłem, nie ćwiczyłem, nie medytowałem, nie biegałem itd i spałem po nawet 12 h bo inaczej nie miałem na nic siły.
Masz pytania pisz. -
Zastosuj je też zimą adaptując do warunków jakie panują i też będzie działać. Zimą bez śniegu rano też chodziłem biegać, albo na balkonie się dotleniałem. Kluczem zawsze jest własna natura którą trzeba poznać a można to zrobić tylko poprzez obserwowanie siebie.
A jeśli zimą życie jest walką to należy zmienić miejsce zamieszkania i problem z głowy.
Powodzenia.
-
No już powiedziałem
– „Kluczem zawsze jest własna natura, którą trzeba poznać a można to zrobić tylko poprzez obserwowanie siebie.”
Rozłóż siebie, swoje zajęcia i dzień na czynniki pierwsze i ułóż nowego puzzla.
Rozwijanie się to przygoda bez 1 słusznej recepty dla wszystkich.





Mi się niestety nie udało
. Gratuluję sukcesu, ja niedługo zrobię drugie podejście.