Wczesne wstawanie: dzień #16

Sukces. Dzisiejszy dzień to kolejny już dowód, że czas snu nie jest tak ważny jak jego jakość. Poszedłem spać nieco przed północą, obudziłem się o 6:30 (dzisiaj miałem godzinę budzenia ustaloną na 6:40), wstałem z energią i szybko pozbyłem się uczucia senności. Wczoraj spałem łącznie około 10 godzin i wcale nie wyszło mi to na dobre. Na 16 dni mam zaliczone 10, więc nie jest tak źle.

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Wczesne wstawanie: dzień #22
  2. Wczesne wstawanie: dzień #27
  3. Wczesne wstawanie: dzień #21
  4. Wczesne wstawanie: dzień #2
  5. Wczesne wstawanie: dzień #25

Wczesne wstawanie: 30-dniowy plan

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki


Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.