Wczesne wstawanie: dzień #14
Obudziłem się o porze (6:40), byłem przytomny przez kilkanaście minut (do około 7) i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że musiałem poczekać, aż łazienka będzie wolna. Jak łatwo się domyślić zapadłem w drzemkę. Ostatecznie obudziłem się o 7:45, więc nie było tak źle.
Mimo wszystko popełniłem jednak błąd, bo mogłem chociażby iść zrobić sobie śniadanie albo poczytać książkę i pewnie już bym nie zasnął. Dzień nie jest zaliczony, ale mam nadzieję nauczyć się na kolejnych błędach. Skoro prawie trzeci dzień z rzędu udało mi się wstać wcześnie, to niedługo będę tak mógł wstawać codziennie.
Kliknij i przeczytaj także:
- Wczesne wstawanie: dzień #22
- Wczesne wstawanie: dzień #3
- Wczesne wstawanie: dzień #24
- Wczesne wstawanie: dzień #6
- Wczesne wstawanie: dzień #5
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 4 do “Wczesne wstawanie: dzień #14”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Gratuluję wytrwałości i postępów.
Mam też pytanie: w jaki sposób ukryłeś te wpisy przed pojawianiem się na stronie głównej?





Ja bym Ci zaliczył, w końcu to nie 9ta