Tysiąc Słów, czyli efektywna nauka słów i mój najnowszy projekt

Przez ostatnie dwa miesiące z przerwami pracowaliśmy wspólnie z Pawłem z oszczedzanie.net nad naszym wspólnym nowym projektem. Dzisiaj mogę ogłosić premierę i podać więcej szczegółów.

Pomysł i historia

Pomysł na program do nauki słówek pojawił się w mojej głowie z powodu własnych zainteresowań i potrzeb. Kilka lat temu ucząc się nowych angielskich słówek używałem prostego, ale bardzo przydatnego programu, którego rozwój został również parę lat temu zawieszony. Kilka miesięcy temu zacząłem uczyć się języka hiszpańskiego i brakowało mi programu, który działałby w podobny sposób jak tamten program. Bardziej skomplikowane programy są zazwyczaj drogie i zbyt złożone, aby móc skupić się na efektywnej nauce słówek. Wpadłem wtedy na pomysł „dlaczego nie zrobić go samemu?”. Nie jestem jednak programistą, więc potrzebowałem pomocy. Wiedziałem, że Paweł ma doświadczenie z programowaniem i tak samo jak ja jest zainteresowany tworzeniem relatywnie pasywnego dochodu, więc skontaktowałem się z nim i tak powstał nasz duet.

Założenia

Założeniem programu jest przede wszystkim prostota i efektywność nauki. Oparliśmy się więc o zasadę 80/20 w formie wykorzystania list najczęściej używanych słówek w danym języku. Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie do pierwszej edycji dwóch najbardziej popularnych języków: angielskiego i hiszpańskiego. Po opracowaniu dwóch baz najczęściej używanego tysiąca słów w każdym z języków powstała licząca 1535 słów podstawowa baza. Stąd nazwa Tysiąc Słów. Stworzyliśmy tryb nauki oraz tryb egzaminu, dzięki czemu słów można nie tylko się nauczyć, ale też przetestować swoje umiejętności.

W myśl filozofii „release early, release often” Erica S. Raymonda, programisty open source, postanowiliśmy stworzyć podstawową wersję programu z podstawowymi funkcjami, oddać ją w ręce użytkowników i czekać na feedback, który następnie wykorzystamy w nowych wersjach. Takie podejście pozwala na szybszy rozwój oprogramowania oraz rozwój w kierunku, jaki najbardziej spełnia wymagania użytkowników. Raymond napisał dokładnie „Release early. Release often. And listen to your customers” i taka jest nasza filozofia działania – to użytkownicy będą dzielić się z nami swoimi doświadczeniami i podsuwać sugestie co należy zmienić, a my będziemy ich słuchać aby zmaksymalizować użyteczność programu i dotrzeć do jak najszerszej liczby ludzi.

Platforma

Postanowiliśmy stworzyć jednak nie tylko program, ale też całą platformę skupiającą społeczność ludzi chcących szybko i w efektywny sposób uczyć się słownictwa. Dlatego oprócz programu oferujemy na naszej stronie biuletyn, dzięki któremu co trzy dni uczymy rzadziej stosowanych, ale również praktycznych w codziennym życiu słów z języka angielskiego i hiszpańskiego. Uczestnictwo w biuletynie oznacza także przynależność do grupy osób, które otrzymują informacje niedostępne publicznie takie jak przedpremierowe informacje o nowej wersji programu. Do tego postanowiliśmy prowadzić bloga skupionego wokół tej platformy, który nie tylko będzie służył do informowania o nowych wersjach programu, ale także będzie uczył jak korzystać z programu w najbardziej efektywny sposób – tak, aby jak najszybciej przyswoić słówka, które pozwolą na komunikację w języku obcym.

Program jest bezpłatny, rozprowadzamy go na podstawie licencji freeware. Obecnie jest dosyć prosty, ale będzie rozwijany i uzupełniany o dodatkowe funkcje, języki, nowe bazy słówek i wszystkie inne sugestie pochodzące od użytkowników.

Kulisy

Wszystko oferujemy za darmo i naszym obecnym celem jest zbudować wokół programu społeczność. Jeżeli ktoś zadaje sobie pytanie „gdzie kryją się pieniądze?”, oto odpowiedź – dochodem będą aktualnie prowizje z ofert powiązanych z nauką języków obcych oraz mailowe kampanie reklamowe. Oczywiście wszystkie dochody mają być skonstruowane tak, aby były relatywnie pasywne. Ale to nie wszystkie nasze plany dotyczące monetyzacji tego pomysłu.

Korzystaliśmy z fundamentów tworzenia muzy: stworzyliśmy własny produkt, wykorzystaliśmy automatyzację, zasadę 80/20 (nie tylko w idei programu, ale też w organizacji pracy), regułę KISS (Keep It Simple, Stupid), prawo Parkinsona oraz wspomnianą wcześniej filozofię RERO (release early, release often).

Projekt jest tak skonstruowany, żeby można go było w pełni zarządzać wirtualnie przy jak najmniejszym nakładzie czasu. Również cały proces rozwoju projektu odbył się za pośrednictwem Internetu dzięki takim programom jak Skype oraz Dropbox.

Sprawdź Tysiąc Słów już dzisiaj!

Wszelki feedback mile widziany!

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Blogdevelopment.pl, czyli mój nowy projekt
  2. Wczesne wstawanie: dzień #15

E-biznes

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki

  1. [...] lutym informowałem o skończeniu najnowszego większego projektu, programu Tysiąc Słów. Wpis o nowym e-biznesie opublikowałem 8 marca. W marcu zbieraliśmy feedback od użytkowników, a pod koniec marca [...]


Komentarze

Komentarzy: 52 do “Tysiąc Słów, czyli efektywna nauka słów i mój najnowszy projekt”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.