Cztery kroki do sukcesu finansowego

(autor: http://www.flickr.com/photos/claudiasnell/)
Kolejną lekturą, za którą się zabrałem jest „Wzbogać się na swój własny sposób” Briana Tracy’ego, znanego mówcy motywacyjnego i biznesowego. Jak na razie przeczytałem około 1/3 książki, ale już wiem, że to jedna z najlepszych pozycji na temat osiągania niezależności finansowej, jakie do tej pory czytałem.
Tracy to jeden z niewielu autorów, którzy mają prawdziwy dar motywowania. Dodatkowo w każdym rozdziale jest co najmniej kilka ciekawych zadań i pytań do przemyślenia, a to wszystko okraszone świetnie wybranymi złotymi myślami. W dzisiejszym wpisie zdecydowałem się skomentować podane przez tego autora cztery kroki do sukcesu finansowego. Aby łatwiej było je zapamiętać, wszystkie cztery zaczynają się na „d”.
1. Dążenie
Autor tłumaczy, że musimy zostać bez reszty pochłonięci celem i być skłonni do tymczasowych poświęceń. Co znaczy „skłonni do tymczasowych poświęceń”? Musimy opóźniać gratyfikacje – rezygnować z wydatków, które nie są konieczne, tzn. na przykład nowy samochód, gdy stary jest sprawny, odzież, kiedy mamy pełną szafę czy nowinki techniczne, gdy nie będziemy z nich specjalnie korzystać (wszelkiego rodzaju komórki z bajerami, iPody itd.).
Jeżeli chodzi o mnie – nie interesują mnie te wszystkie nowinki techniczne, mam stary telefon komórkowy, z którego i tak nie korzystam (komunikator internetowy jest za darmo) i stary odtwarzacz MP3 kupiony z 4 lata temu, który wciąż świetnie się sprawuje. Samochodu nie mam i nie chcę mieć (chociaż mam ten luksus korzystania z samochodu rodziców), odzież rzadko kiedy kupuję, a jeżeli już muszę to stawiam na markę, bo lepiej kupić raz, a porządnie.
2. Decyzja
Musimy podjąć decyzję, że zrobimy wszystko, żeby osiągnąć niezależność finansową i musimy być skłonni podjąć każdy dystans, aby osiągnąć cel finansowy.
Ja taką decyzję podjąłem już kilka miesięcy temu we wpisie „Harmonogram milionera”. On dalej obowiązuje i będzie obowiązywał. W tym roku zdecydowałem poświęcić większość wakacji na pracę za granicą, aby zdobyć wyznaczoną kwotę.
3. Determinacja
Musimy postanowić, że wytrwamy mimo wszelkich problemów i przeszkód napotkanych na drodze. Determinacja i upór to jedne z najważniejszych cech koniecznych do odniesienia sukcesu.
Mam za sobą już trochę porażek i błędnych decyzji, w wyniku których straciłem dużo czasu albo pieniądze. Nie zniechęciły mnie one jednak, bo wiem, że więcej ich nie popełnię. Tutaj świetnie pasuje cytat z mojej tablicy motywacyjnej: „dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”.
4. Dyscyplina
Autor pisze, że musimy w sobie rozwinąć dyscyplinę, dzięki której będziemy mogli krok po kroku dążyć do osiągnięcia celu. Chodzi tu zarówno o dyscyplinę w rozwijaniu siebie jak i dyscyplinę, gdy poniesiemy porażkę.
O rozwoju siebie napisałem już dwa wpisy („Jak polepszyć poszczególne składniki, od których zależy wysokość dochodów” oraz „CANEI”). Chcę mieć jak najszerszą wiedzę, jeżeli chodzi o tematykę inwestowania i biznesu, dlatego zastanawiam się jeszcze nad prenumeratą jakiegoś czasopisma o tej tematyce. Znalazłem coś takiego jak dwumiesięcznik „Kurier Finansowy”. W promocji dla studentów roczna prenumerata (6 numerów) kosztuje tylko 27 zł.
Autor sugeruje, żeby ocenić na jakim poziomie każdej cechy w skali od 1 do 10 jesteśmy, a następnie postanowić, że będziemy się rozwijać w każdym z tych czterech obszarów.
Najwyższą notę przyznałbym sobie za decyzję i determinację – przy ważnych dla mnie celach nigdy nie rezygnuję.
Jeżeli chodzi o pozostałe dwa – dążenie – ostatnio wydałem trochę na zachciankę, ale myślę, że jeżeli robimy to rzadko, to nie jest to nic specjalnie złego, aczkolwiek na przyszłość muszę się jeszcze bardziej zastanawiać przed każdym zakupem.
Przy dyscyplinie pomyślałem, że trochę zbyt chaotycznie czytam książki na tematy finansowe. W jednej chwili jestem w trakcie czytania około 5 pozycji. W konsekwencji są takie książki, które czytam już drugi miesiąc (np. „Zawód inwestor giełdowy” Eldera – książka o inwestowaniu na giełdzie). Muszę to sobie bardziej zorganizować.
A Ty na ile oceniasz swoje cztery D?
Kliknij i przeczytaj także:
- Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 1
- Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 2
- Samodyscyplina kluczem do sukcesu
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 4 do “Cztery kroki do sukcesu finansowego”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
„odzież rzadko kiedy kupuję, a jeżeli już muszę to stawiam na markę, bo lepiej kupić raz, a porządnie”
Raz a porządnie to slogan, który mogłaby wypowiedzieć osoba w sytuacji wyboru, czy dawać sobie przyjemność kupowania po trochę wielokrotnie, czy raz, ale mocniej. Dotyczy właśnie zadawania_sobie_tej_przyjemności, a nie jest argumentem, dla którego stawiasz na wartości korelujące się z marką. To inna sytuacja. Kiedy da się kupić raz markę, a nieporządnie (wydając mało pieniędzy), to też jest Twoja wygrana. Takie sytuacje też się zdarzają. Stawiasz na markę po prostu dlatego, że będzie dłużej użyteczna, choćby nawet miałaby być droga. Nie ma na to specjalnego zgrabnego powiedzenia. -
W 100% zgadzam się z podejściem Marcina. Wolę kupić buty za 250zł, i mieć je przez 4 lata (czy 4 sezony) niż wydać na buty 60zł i po 2 miesiącach je wyrzucić do kosza.
Tak się akurat składa, że za pierwsze zarobione w pracy pieniądze (w wieku 18lat) wydałem na porządne buty. Do dzisiaj w nich chodzę





[...] Cztery kroki do sukcesu finansowego [...]