Podsumowanie planu wczesnego wstawania

Podsumowanie planu wczesnego wstawania

(autor: http://www.flickr.com/photos/dduff/)

W podsumowaniu października wspomniałem o planie wczesnego wstawania. O ile podczas jego wykonywania nie było źle – przez większość dni obudziłem się przed wyznaczoną porą, to po jego zakończeniu wszystko wróciło do normy i ogółem mogę uznać to za kolejną porażkę.

Przeczytałem publikację o wczesnym wstawaniu („How To Sleep Less And Have More”; Wojtek – dzięki za polecenie), w której autor tłumaczy, że najważniejszym czynnikiem przy wczesnym wstawaniu jest regulowanie poziomu melatoniny poprzez częste wystawienie na promienie słoneczne oraz dostosowanie snu do naturalnego rytmu (budzenie się w fazie REM, zasypianie, kiedy obniża się temperatura ciała). O ile te metody mogą działać jak pogoda jest dobra (minimum kilkanaście stopni, słoneczne dni), to w jesień są kompletnie nieprzydatne. Jak dostarczyć sobie dawkę światła, kiedy całe dnie jest pochmurno? Do tego jest zimno, a wcześnie rano jeszcze ciemno. Nie pomaga to ani trochę budzić się o wczesnej porze. Pogoda ma na mnie bardzo duży wpływ, a jesień i zima odbierają mi energię i chęć do jakiegokolwiek działania. Żaden motywator wtedy nie działa. Czy ktoś ma jakieś sugestie jak to zmienić?

Obecnie, o ile nie muszę niczego zrobić rano, wstaję o 9 albo i 10. Jak ustawiam sobie budzik na wcześniejszą porę to i tak nie mam ani motywacji ani siły, żeby wstać. Tylko w przypadku, gdy muszę zrobić coś ważnego mogę się obudzić wcześniej, np. o 6 czy 7 rano, ale sprawia mi to trudności i później zazwyczaj i tak potrzebuję drzemki (i to przynajmniej godzinnej).

Wychodzi więc na to, że plan, który polega na systematycznym wstawaniu o coraz wcześniejszej porze nie zmienia w żaden sposób trybu snu. Jeżeli więc to nie działa, to trzeba znaleźć jakiś inny sposób. Lubię wstawać wcześnie rano, ale tylko wtedy, kiedy budzę się z energią. Nie znam jednak jeszcze na razie żadnego sposobu, który byłby pewny. Wątpię, żeby brutalna metoda codziennego wstawania o 6 rano aż wejdzie to w nawyk pomogła, bo zapewne po kilku dniach nie znajdę chęci, żeby trzymać się planu.

Czy ktoś zna jakiś sposób, który działa? Jeżeli tak, proszę podzielić się taką informacją w komentarzu.

A jak nie, to pozostaje mi emigracja do ciepłych krajów, gdzie z niedostatkiem słońca nie będę miał problemów, ale to na razie nie wchodzi w grę hehe.

PS. Coś ostatnio zebrało się trochę podsumowań. Na najbliższe dni to ostatni wpis z serii podsumowań.

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Wczesne wstawanie – mój 30-dniowy plan
  2. Jak wcześnie wstawać?

Samorozwój

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki

  1. [...] jednak jest w normie – w październiku po prostu pojawiały się dodatkowo krótkie wpisy dot. wczesnego wstawania. Przybyło 356 komentarzy, czyli o 51 komentarzy więcej niż w zeszłym [...]


Komentarze

Komentarzy: 47 do “Podsumowanie planu wczesnego wstawania”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.