Podsumowanie: luty 2009

Oto drugie podsumowanie na tym blogu. Mając dane za styczeń mogłem dostawić w swoim prywatnym arkuszu dodatkowe kolumny ze zmianą w złotych i zmianą procentową. Wszystko wyliczyłem co do grosza, wszak „kto nie szanuje grosza, ten nie jest wart złotówki”. Jest to stan na dzisiaj, tj. 1 marca 2009 roku.

Aktualizacja: wszystkie kwoty i wykresy zostały usunięte.

Inwestycje internetowe

Domeny na sprzedaż lub parking

Z powodu słabych inwestycji w styczniu w lutym kupiłem tylko jedną domenę-literówkę do parkowania. Kupiłem ją 5 lutego i do końca miesiąca były na niej 3 kliknięcia, z których zarobiłem kilkanaście centów. Jak widać inwestycje w domeny internetowe nie za bardzo mi idą.

Hostingi i domeny na serwisy/blogi

Duża zmiana w porównaniu do stycznia. W lutym kupiłem 3 hostingi i 3 domeny – jedną dla strony z przetłumaczonymi skórkami do WordPressa (aktualizacja: nie działa), drugą dla ministron (patrz wpis „E-biznes: tworzenie ministron”), trzecią na stronę o g-funku (o czym wspominałem w poprzednim podsumowaniu). Jak na razie trudno określić w tak krótkim okresie jak bardzo te inwestycje będą opłacalne. Krótko mogę jedynie napisać, że na stronie ze skórkami nie było żadnego kliknięcia w reklamy i aktualnie nastawiam się bardziej na zarabianie ze świadczenia usługi tłumaczenia wskazanej skórki. Jeżeli chodzi o ministrony – na razie powstała tylko jedna. Nad stroną o g-funku (gatunek rapu) jeszcze pracuję, ale zakładam, że będzie to najlepsza inwestycja, głównie z uwagi na brak takiej strony zarówno w Polsce jak i w Europie.

Inwestycje pieniężne

Pożyczki społecznościowe

Pożyczkobiorca nie spłacił jak na razie długu. Tłumaczy się dużymi problemami z kontem bankowym. Podchodzę do tego ze spokojem, bo skoro jest kontakt, to znaczy, że ta osoba jednak jest uczciwa i myślę, że spłaci ratę. Wniosek z tego: pożyczać osobom z minimum 3 gwiazdkami (ten pożyczkobiorca miał dwie), i sprawdzać dokładnie terminowość spłat wszystkich poprzednich pożyczek.

Fundusze inwestycyjne

Dorzuciłem trochę pieniędzy w fundusz inwestujący w złoto. Eksperci twierdzą, że złotu można ufać, a ja słucham mądrzejszych ode mnie.

Rachunki oszczędnościowe

Przeniosłem pieniądze z rachunku oszczędnościowego mBanku na Polbank z uwagi na znacznie wyższe oprocentowanie w tym drugim banku. Niestety niedawno oprocentowanie spadło do 6%. Mógłbym założyć sobie jeszcze jedno konto w innym banku, które dalej oferuje 7% na rachunku, ale takie wysokie oprocentowanie to kwestia czasu.

Na eMaxie pojawiło się kilkadziesiąt groszy z tego, co leżało przez kilka dni lutego.

Razem majątek

Zanotowałem spory wzrost. Byłoby więcej, ale sporo zainwestowałem w hostingi i domeny. Nie wliczam w to wartości kupionych przeze mnie na sprzedaż domen, bo nie potrafię określić ile są warte.

Dochody

Wzrost podobny jak w przypadku majątku. Okres sesji niestety wpłynął na zarobki. Zgodnie z zasadą comiesięcznego odkładania 20% dochodów wysyłam na rachunek oszczędnościowy kolejne pieniądze.

Perspektywy na marzec

W lutym miałem kilka egzaminów, co wpłynie na marzec w postaci braku zarobków z pracy tymczasowej – nie podjąłem żadnej. Za to pojawi się trochę pieniędzy z pracy związanej ze składem książek. Mam nadzieję, że otrzymam także raty z pożyczki udzielonej na Kokosie.

AdSense

Nie ukrywam, że chcę AdSense uczynić jednym z moich głównych źródeł dochodów z internetowego biznesu. Aby to osiągnąć, staram się ciągle tworzyć nowe strony. Odzwierciedla się to w zarobkach z AdSense – zanotowałem dwukrotny wzrost. W marcu spodziewam się zwiększonej liczby odwiedzin na tym blogu i na stronie Pieniądze na start (aktualizacja: strona nie działa) z uwagi na nowy numer Millionaire Magazine, w którym pojawią się moje dwa artykuły.

Złote Myśli

W lutym wydawnictwo „Złote Myśli” po raz drugi zorganizowało akcję promocyjną „Ściągnij i zapłać”. Oczywiście biorę w niej udział. W lutym 19 osób pobrało ebooka z mojego polecenia, co uważam za całkiem przyzwoity wynik. Akcja trwa do 9 marca, więc jeszcze można z niej skorzystać.

To koniec tego jednego z dłuższych wpisów na tym blogu. Musiałem jakoś zrekompensować ostatnie krótkie, rzadsze wpisy. Na marzec postaram się wrócić do publikowania nowego wpisu co 3 dni. Czytam teraz książkę „Droga do finansowej wolności” Bodo Schäfera, która oprócz motywacji daje mi inspirację dla nowych pomysłów, a co za tym idzie, dla nowych wpisów.

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Podsumowanie finansowe: marzec 2009 i I kwartał 2009 roku
  2. Podsumowanie: styczeń 2009
  3. Podsumowanie: kwiecień 2009
  4. Podsumowanie: czerwiec 2009
  5. Podsumowanie: luty 2010

Kategoria: Podsumowanie

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.

Trackbacki


Komentarze

Komentarzy: 7 do “Podsumowanie: luty 2009”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.