Podsumowanie: grudzień 2009

2009 rok za nami, ale czas jeszcze podsumować grudzień, a dopiero potem cały rok.

Aktualizacja: wszystkie kwoty i wykresy zostały usunięte.

Wypłaciłem pierwszy raz pieniądze zarobione z programu AdTaily. AdTaily ma w sobie pewien potencjał, czas więc to wykorzystać. Na razie na AT zarabiam kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie, ale wierzę, że w przeciągu najbliższych trzech miesięcy mogę przekroczyć kwotę 100 zł za jeden miesiąc.

Na blogu APP Funds znalazłem linka do ciekawego narzędzia do wyceny reklam AdTaily – może przyda się komuś jeszcze. W styczniu będę eksperymentował ze stawką i umieszczeniem panelu z reklamami, aby zmaksymalizować zyski. Na anglojęzycznych blogach popularne są miejsca reklamowe w takim formacie, jaki serwuje AdTaily i wierzę, że tak samo będzie w Polsce i będzie się do tego przekonywać coraz więcej reklamodawców.

Jeżeli chodzi o inne źródła zarobków, to zanotowałem dosyć spory spadek dochodów z AdSense i ostatecznie zabrakło mi zaledwie nieco ponad 3 dolarów, żeby otrzymać pod koniec stycznia kolejną wypłatę. Będę musiał czekać aż do końca lutego na kolejny większy zastrzyk pieniędzy z tego źródła. Powodem spadku głównie było to, że nie aktualizowałem swoich dwóch mniejszych stron, które w sporym stopniu zwiększają dochody. Nauczka na przyszłość.

Zwiększają się zarobki z programu partnerskiego Złotych Myśli. Są to kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie, ale mam pewien pomysł, jak je zwiększyć.

Podsumowanie blogowania

W grudniu tak samo jak w listopadzie opublikowałem 10 wpisów (w tym nowość na blogu, czyli wpis gościnny Pawła o pracy za granicą). Przybyło 211 komentarzy.

Nie będę dłużej informował, które blogi przyciągnęły najwięcej czytelników, bo nic się w tej kwestii nie zmienia, są to niezmiennie cztery blogi: Oszczędzanie, Finanse domowe, APP Funds oraz Milion z tysiąca.

Najczęściej komentowanym nowym wpisem w grudniu był wpis „Podziel się doświadczeniem: w co warto inwestować mając mało pieniędzy?” do którego napisaliśmy 49 komentarzy.

Wpis miesiąca

Nowy podpunkt w podsumowaniu. Blogosfera jest pełna świetnych artykułów. W tym podpunkcie będę podawał (o ile się jakiś pojawi) tylko jeden, najciekawszy i najbardziej przydatny wpis, jaki czytałem. Tylko naprawdę rewolucyjne wpisy. W tym miesiącu to:

Cold Remedy: 15 Real-World Lifestyle Design Case Studies (Now It’s Your Turn)

Piętnaście najciekawszych materiałów wideo z praktycznym zastosowaniem zasad podanych przez Timothy’ego Ferrissa w jego książce Four Hour Work Week. Filmy dowodzą, że każdy może stworzyć taki styl życia, jaki pragnie. Niesamowicie inspirujące i dostarczające nowych pomysłów – to trzeba zobaczyć!

Plany na styczeń

Zmieniam formułę tego podpunktu. Działania, a nie marzenia. Krótko i konkretnie:

Pierwszy miesiąc 2010 roku powinien być bardzo ciekawy.

<p style=”text-align: justify;”>Miesiąc temu napisałem: „na początku grudnia zamierzam Was zaskoczyć pozytywnie”. Tym razem spełniłem obietnicę i zanotowałem spory wzrost. Byłby jeszcze większy gdyby nie to, że idzie zima i trzeba wydać trochę pieniędzy na odzież i obuwie.</p>
<p style=”text-align: justify;”>W każdym razie przed zakupami strata była odrobiona, o czym pisałem we wpisie <a title=”Zarób zanim wydasz” href=”../zarob-zanim-wydasz/” target=”_blank”>„Zarób zanim wydasz”</a>.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Tak jak pisałem we wpisie <a title=”Dlaczego długoterminowe planowanie nie zdaje egzaminu?” href=”http://www.rentier-blog.pl/dlaczego-dlugoterminowe-planowanie-nie-zdaje-egzaminu/” target=”_blank”>„Dlaczego długoterminowe planowanie nie zdaje egzaminu?”</a> czas zrezygnować z harmonogramu milionera na rzecz <strong>bardziej elastycznych krótkoterminowych celów</strong>, które działają o wiele lepiej, czego dowodem jest ostatni miesiąc.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Cel o brzmieniu „zostać milionerem do 1 stycznia 2017 roku” zostaje tak jak był, ale harmonogram milionera nie jest dłużej obowiązującym planem, bo w moim przypadku nie działa tak jak należy, o czym już wcześniej wspominałem parę razy.</p>
<p style=”text-align: justify;”><strong>Aktualizacja: </strong>wszystkie kwoty i wykresy zostały usunięte.</p>

<h2 style=”text-align: justify;”>Prawdziwy cel</h2>
<p style=”text-align: justify;”>Ostatnio czytałem sporo komentarzy, w których zarzucano mi, że za bardzo skupiam się na celu materialnym. Do tego raczej potrzeba osobnego wpisu, ale w skrócie: <strong>nie zależy mi na tym, żeby radować się sześcioma zerami na koncie</strong>. Nie milion jest celem tylko to, co mi oferuje, czyli spełnienie kilku marzeń. Nie muszę być milionerem, bo <strong>większość milionerów to wiecznie harujący pracoholicy</strong>, którzy pracują nawet pomimo tego, że ich majątków nie da się już obliczyć. Mnie to nie pociąga, nie chcę pracować dla samej pracy, ale dla stworzenia sobie możliwości zrezygnowania z niej.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Nie każde moje marzenie wymaga wielkich pieniędzy i ogółem większość marzeń wymaga o wiele mniej pieniędzy niż nam się wydaje, o czym pewnie niedługo napiszę.</p>

<h2 style=”text-align: justify;”>Inne działania</h2>
<p style=”text-align: justify;”>W listopadzie opublikowałem między innymi wpisy o nawykach:</p>
<p style=”text-align: justify;”><a title=”Pozbądź się bezproduktywnych nawyków raz na zawsze (cz. 1)” href=”http://www.rentier-blog.pl/pozbadz-sie-bezproduktywnych-nawykow-raz-na-zawsze-cz-1/” target=”_blank”>Pozbądź się bezproduktywnych nawyków raz na zawsze (cz. 1)</a> i <a title=”Pozbądź się bezproduktywnych nawyków raz na zawsze (cz. 2)” href=”http://www.rentier-blog.pl/pozbadz-sie-bezproduktywnych-nawykow-raz-na-zawsze-cz-2/” target=”_blank”>Pozbądź się bezproduktywnych nawyków raz na zawsze (cz. 2)</a></p>
<p style=”text-align: justify;”>Wspomniałem w nich, że zaczynam walkę z moim nawykiem częstego sprawdzania maila. Wszystko idzie dobrze – w zeszłym tygodniu wg planu sprawdzałem maila tylko 3 razy dziennie. W tym tygodniu sprawdzam go dwa razy dziennie, a że w następnym tygodniu i tak mnie nie będzie, to nie będę sprawdzał go w ogóle. Za dwa tygodnie powinienem już osiągnąć mój krótkoterminowy cel ograniczenia sprawdzania maila do jednego razu dziennie.</p>
<p style=”text-align: justify;”>No właśnie, a dlaczego mnie nie będzie? Otóż wyruszam na krótki, tygodniowy „urlop” na Majorkę. <strong>Wcale nie trzeba być milionerem, żeby podróżować po świecie</strong> i chcę tego dowieść. Tydzień to dosyć krótko, ale tak pasowały terminy no i nie mogę zapominać, że w tym czasie mam normalnie zajęcia na studiach. Kolejne loty postaram się zorganizować na dłuższy okres.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Lot na Majorkę udało się zorganizować za… <strong>50 zł w obie strony</strong>. Początkowo miało to kosztować kilkanaście groszy (jednodniowa promocja Ryanaira), ale czas między przesiadką z jednego samolotu na drugi był za krótki i musieliśmy sobie inaczej zorganizować dotarcie na wyspę (bo powrót jest ok). Ostatecznie za 30 zł (19 zł + 11 zł dodatkowej opłaty Wizz Aira) lecimy Wizz Airem do Niemiec, a z Niemiec, Ryanairem, za 5 euro na Majorkę. Powrót kosztuje kilka groszy, również z Majorki do Niemiec i z Niemiec do Polski. Do tego trzeba doliczyć dojazd pociągiem do Gdańska i z powrotem (razem około 35 zł). Cała podróż więc będzie kosztować <strong>około 85 zł</strong>.</p>
<p style=”text-align: justify;”>No dobrze, a ktoś zapyta: co z zakwaterowaniem? Początkowo mieliśmy skorzystać z serwisu couchsurfing.com, gdzie ludzie oferują nocleg za darmo, jednak okazało się, że nikt w tym terminie nie może nas hostować. Zdecydowaliśmy się więc na własną rękę poszukać na miejscu taniego pokoju. Jest poza sezonem i ceny powinny być dosyć niskie. Ale jak będzie, zobaczymy. Przypuszczam, że koszt wycieczki za osobę nie przekroczy 500 zł.</p>
<p style=”text-align: justify;”>A że temperatura na Majorce wynosi teraz około 18 stopni i ma się taka utrzymać, to będzie to wspaniałym odpoczynkiem od męczącej polskiej jesienno-zimowej pogody.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Jednym z marzeń, które chcę zrealizować w ciągu najbliższych 10 lat, jest <strong>budowa domu na którejś z hiszpańskich wysp</strong> (prawdopodobnie na Wyspach Kanaryjskich, gdzie temperatury cały rok są wysokie). Taki wyjazd pozwoli mi więc nieco poznać hiszpański klimat i trochę podszkolić mój hiszpański, którego zacząłem się uczyć kilka tygodni temu.</p>
<p style=”text-align: justify;”>W związku z tym wyjazdem blog w terminie 9–16 grudnia będzie działał na autopilocie – wpisy będą publikowały się automatycznie. Na komentarze odpiszę po powrocie.</p>

<h2 style=”text-align: justify;”>Podsumowanie blogowania</h2>
<p style=”text-align: justify;”>W listopadzie liczba czytelników <a title=”Co to jest RSS?” href=”http://www.rentier-blog.pl/co-to-jest-rss/” target=”_blank”>subskrybujących RSS</a> przekroczyła 400, ale później nieco spadła. W chwili publikacji tego wpisu licznik wskazuje 393 czytelników.</p>
<p style=”text-align: justify;”>W listopadzie na blogu pojawiło się 10 nowych wpisów, czyli o 9 mniej niż w październiku. Wszystko jednak jest w normie – w październiku po prostu pojawiały się dodatkowo krótkie wpisy dot. <a title=”Podsumowanie planu wczesnego wstawania” href=”http://www.rentier-blog.pl/podsumowanie-planu-wczesnego-wstawania” target=”_blank”>wczesnego wstawania</a>. Przybyło <strong>356 komentarzy</strong>, czyli o 51 komentarzy więcej niż w zeszłym miesiącu.</p>
<p style=”text-align: justify;”><span style=”text-decoration: underline;”><strong>Trzy blogi, które przyciągnęły najwięcej gości</strong></span></p>
<p style=”text-align: justify;”>W tym miesiącu wygląda to tak:</p>
<p style=”text-align: justify;”><strong>1.    <a title=”Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko” href=”http://oszczedzanie.net/” target=”_blank”>Oszczedzanie.net</a></strong></p>
<p style=”text-align: justify;”>Awans z drugiego miejsca na pierwsze.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Blog głównie o oszczędzaniu, ale można też poczytać o ogólnie pojętej niezależności finansowej. Sprawdzam regularnie.</p>
<p style=”text-align: justify;”><strong>2.    <a title=”Finanse domowe” href=”http://finansedomowe.blogspot.com/” target=”_blank”>Finanse domowe</a></strong></p>
<p style=”text-align: justify;”>Spadek z pierwszego miejsca na drugie. Autor bloga po dynamicznym rozwoju trochę się opuścił, bo nie pojawił się tam żaden nowy wpis od prawie miesiąca.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Blog skierowany głównie do ludzi, którzy chcą dobrze zarządzać swoim domowym budżetem.</p>
<p style=”text-align: justify;”><strong>3.    <a title=”Milion z tysiąca” href=”http://milionztysiaca.blogspot.com/” target=”_blank”>Milion z tysiąca</a></strong></p>
<p style=”text-align: justify;”>Awans na trzecie miejsce. Podobnie jak ja autor wyznaczył sobie cel zdobycia miliona. Ostatnio niestety wpisy pojawiają się o wiele rzadziej niż na początku.</p>

<h2 style=”text-align: justify;”>Plany na grudzień</h2>
<p style=”text-align: justify;”>Nie spodziewam się żadnego wzrostu majątku, raczej nieznacznie spadnie z powodu kilku grudniowych wydatków. W grudniu kończą mi się dwie większe kampanie z <a title=”AdTaily” href=”http://adtaily.pl/” target=”_blank”>AdTaily</a> i pewnie wtedy zdecyduję się na wypłatę pieniędzy. Pieniądze przeznaczę na książki.</p>
<p style=”text-align: justify;”>15 grudnia wychodzi <a href=”http://www.amazon.com/gp/product/0307465357/ref=pd_lpo_k2_dp_sr_2?pf_rd_p=486539851&amp;pf_rd_s=lpo-top-stripe-1&amp;pf_rd_t=201&amp;pf_rd_i=0307353133&amp;pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&amp;pf_rd_r=0B4TDRTBJ982W8HZPYE7″ target=”_blank”>rozszerzona (o ponad 100 nowych stron) wersja <strong>„The 4-Hour Workweek”</strong></a> Timothy’ego Ferrissa. Na Amazonie w pre-orderze cena jest niższa o kilka dolarów, wynosi około 15 dolarów. Nie muszę tłumaczyć, że muszę tę książkę dostać jak najszybciej hehe.</p>
<p style=”text-align: justify;”>Do tego chcę kupić dwie książki, na które od dawna poluję – <a href=”http://www.amazon.com/Vagabonding-Uncommon-Guide-Long-Term-Travel/dp/0812992180/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;s=books&amp;qid=1259779249&amp;sr=1-1″ target=”_blank”>„Vagabonding: An Uncommon Guide to the Art of Long-Term World Travel”</a> Rolfa Pottsa oraz <a href=”http://www.amazon.com/80-20-Principle-Success-Achieving/dp/0385491743/ref=sr_1_3?ie=UTF8&amp;s=books&amp;qid=1259779316&amp;sr=1-3″ target=”_blank”>„The 80/20 Principle: The Secret to Success by Achieving More with Less”</a> Richarda Kocha.</p>
<p style=”text-align: justify;”></p>
<p style=”text-align: justify;”>Gdybym nie popełnił kilku błędów mój majątek mógłby teraz być znacznie wyższy, ale nie zdobyłbym wtedy doświadczenia. A to doświadczenie jest czynnikiem, dzięki któremu liczę na dynamiczny wzrost zarobków w przyszłości.</p>

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Podsumowanie finansowe: marzec 2009 i I kwartał 2009 roku
  2. Podsumowanie: listopad 2009
  3. Podsumowanie: wrzesień 2009
  4. Podsumowanie: styczeń 2009
  5. Podsumowanie: październik 2009

Podsumowanie

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki


Komentarze

Komentarzy: 9 do “Podsumowanie: grudzień 2009”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.