Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2

(autor: http://www.flickr.com/photos/31796655@N07/)
To druga i ostatnia część wpisu na temat rad Bodo Schäfera z książki „Droga do finansowej wolności” z podtytułem „w siedem lat do pierwszego miliona”. Przy okazji chciałem wyjaśnić, że wpisy opierają się na wiedzy z książki właśnie tego autora, a nie na mojej. Nie jestem specjalistą i nie udaję specjalisty, dlatego jeżeli piszę coś źle, to skomentuj. Dziękuję Cheedowi i osobie o nicku „Inwestycje” za zwrócenie uwagi na pewne kwestie.
Czy można stracić pieniądze inwestując w fundusze akcji?
Przy inwestowaniu w fundusze akcji nasuwa się pytanie, czy można stracić pieniądze zainwestowane w taki fundusz. Odpowiedź brzmi: tak. W przypadku strategii „kup i trzymaj” strata pojawi się głównie wtedy, kiedy zbyt szybko wycofamy nasze pieniądze. Nawet jeżeli okresowo mamy stratę, fundusz może w późniejszym okresie zanotować wzrost.
Zjawiska na giełdzie mają charakter powtarzających się procesów. Spójrzmy na przykłady:
kryzys berliński 1961: budowa muru berlińskiego; kryzys kubański spadek kursów: -45% ponowny wzrost: +60%
6-dniowa wojna izraelska w 1965 roku; zamordowanie Johna F. Kennedy’ego spadek kursów: -40% ponowny wzrost: +80%
krach na giełdzie 1987; panika na giełdach światowych, przypomnienie roku 1929 spadek kursów: -40% ponowny wzrost: +100%
Autor nie podał, w jakim okresie zanotowano taki wzrost, ale jak widać nie warto panikować, bo z czasem wszystko musi się unormować.
Efekt „średniej kosztów”
Przy polecanej przez autora strategii ważnym pojęciem jest efekt „średniej kosztów”. To nic innego jak efekt występujący przy comiesięcznym inwestowaniu stałej sumy pieniędzy np. w fundusze. Co na tym zyskujemy?
Oto przykład:
Zakładamy, że co miesiąc wpłacamy 300 zł. Pierwsza wpłata wypada na marzec. Kupujemy udziały w cenie 6 zł za jednostkę, a więc mamy 50 udziałów. W kwietniu wartość jednostki spada do 3 zł, więc za kolejne 300 zł kupujemy już 100 udziałów. W maju następuje dalsze obniżenie kursu i cena jednostki uczestnictwa spada do 1 zł. Kupujemy zatem aż 300 udziałów.
Przez trzy miesiące zainwestowaliśmy więc razem 900 zł w 450 udziałów. Gdybyśmy spanikowali, sprzedalibyśmy 450 udziałów po 1 zł za jednostkę i stracilibyśmy 450 zł.
Zakładamy jednak, że potrafimy kontrolować emocje i inwestujemy dalej. W czerwcu sytuacja na rynku poprawia się i wartość jednostki podnosi się do 5 zł, a więc nabywamy tylko 60 udziałów.
Mamy więc teraz 510 jednostek uczestnictwa. Zainwestowaliśmy łącznie 1200 zł. Możemy teraz sprzedać każdą jednostkę po 5 zł.
Otrzymalibyśmy z tej sprzedaży 2550 zł, a więc z 1200 zł w przeciągu czterech miesięcy mielibyśmy aż 2550 zł!
Inflacja
Jak wspomniał w komentarzu Cheed, nie można zapomnieć o inflacji. Istnieje prosty wzór na obliczenie, kiedy siła nabywcza naszych pieniędzy zmniejszy się o połowę:
72/stopień inflacji = liczba lat, kiedy siła nabywcza naszych pieniędzy zmniejszy się o połowę.
Np. przy inflacji 4,2%, po około 17 latach pieniądze będą miały o połowę mniejszą wartość.
Należy jednak pamięć, że inflacja nie musi dla nas stanowić zagrożenia, a dzieje się to wtedy, kiedy inwestujemy w rzeczy materialne.
Mój sposób oszczędzania
Po przeczytaniu rozdziałów o oszczędzaniu zdecydowałem się zmienić nieco mój sposób oszczędzania. Poprzednio ustaliłem, że 20% miesięcznych dochodów będę bezpiecznie odkładał na rachunek oszczędnościowy. Jest to jednak błąd, ponieważ w ten sposób nie wykorzystuję możliwości, jakie oferują fundusze inwestycyjne.
Od tej pory z 20% dochodów tylko 20% będę odkładał na rachunek oszczędnościowy – będzie on grał rolę finansowej osłony. Pozostałe 80% będzie wędrowało na fundusze akcji, z czego 60% (ale nie mniej niż 100 zł) na fundusz PKO/CREDIT SUISSE Akcji Fundusz Inwestycyjny Otwarty, a 40% (ale nie mniej niż 50 zł) na DWS Gold. Dlaczego te fundusze?
Ten pierwszy fundusz z uwagi na długą działalność i bardzo dobre wyniki – w okresie 23 stycznia 1998–23 stycznia 2008 uzyskał średnią stopę zwrotu 29,7% w skali roku. Nawet w okresie od 23 stycznia 1998 roku do dzisiaj, tzn. 16 marca 2009 roku, średnia roczna stopa zwrotu wynosi 11,5%, a więc uwzględniając inflację osoba, która zainwestowała w 1998 roku, nie ponosi straty.
DWS Gold natomiast to młody fundusz inwestujący w złoto. Od pierwszej wyceny 7 października 2008 roku DWS Gold zyskał 42,66%. W okresie kryzysu złoto wróciło do łask i zapewne stąd ten wynik. Inwestycja w złoto jest jednak wg ekspertów jedną z najpewniejszych, dlatego postanowiłem długookresowo inwestować także w ten fundusz. Kupiłem już wcześniej trochę jednostek tego funduszu po średniej cenie 148,29 zł, na dzisiaj cena jednostki wynosi 142,69 zł, a więc jeżeli cena nie podniesie się za bardzo, mogę uśrednić średnią cenę zakupu mocno w dół.
Obecnie na rachunku oszczędnościowym mam 164,86 zł. Pieniądze wyślę z rachunku oszczędnościowego Polbanku na mBank, a następnie nabędę jednostki uczestnictwa – 114,86 zł na fundusz PKO/CS i 50 zł na DWS, ponieważ mam już trochę jednostek tego funduszu.
Pozostałe pieniądze z dochodów będę przeznaczał na inne inwestycje, zarówno te e-biznesowe jak i handel.
Na najbliższy czas to tyle jeżeli chodzi o fundusze inwestycyjne. Myślę, że przy takim spadku cen, jaki teraz obserwujemy, warto zainwestować w fundusze inwestycyjne, bo mam nadzieję, że już niedługo media powinny znudzić się nakręcaniem kryzysu i zajmą się innymi sprawami, co wpłynie pozytywnie na wyniki funduszy.
Część 1 | Część 2
Kliknij i przeczytaj także:
- Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #1
- Jeśli nie stworzysz teraz funduszu awaryjnego, będziesz tego później żałował
- Inwestuj według zasad „Królewskiej drogi”
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 9 do “Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Bardzo interesujący wpis. Zaciekawiło mnie zwłaszcza Twoje podejście do oszczędzania. Czy mógłbyś napisać nieco więcej nt. swojego portfela inwestycyjnego? Interesuje mnie również Twoje zdanie o „Królewskiej drodze”, którą przedstawia Bodo Schäfera w swojej książce – czy uważasz, że ta strategia jest godna uwagi?
-
Zwróć uwagę, że fundusz DWS Gold inwestuje pośrednio poprzez dwa lub trzy fundusze zagraniczne. Poza tym w swoim statucie ma zapisane, że może inwestować w akcje spółek jubilerskich i wydobywczych. Ze spółkami wydobywczymi jest tak, że często podpisują one umowy wieloletnie na dostawy złota po określonej cenie. W sytuacji szybkich ruchów złota w górę, te spółki nie zarabiają na wzroście cen złota bo maja umowy ze stałą ceną. Zatem ich zyski nie zawsze rosną proporcjonalnie do cen złota. Należy mieć tego rodzaju ryzyko na uwadze.
-
Dzięki za odpowiedź
Skoro już wspomniałeś o Kokosie, to mam kolejne pytanie
Mianowicie co sądzisz o tym systemie, jak oceniasz bezpieczeństwo powierzonych funduszy i jak się rozliczasz z zysków? Pytam, bo zastanawiam się nad tym, żeby część funduszy ulokować w tym przedsięwzięciu, ale dotychczas spotkałem się z raczej chłodnymi opiniami na temat pożyczek społecznościowych (sam Kokos oczywiście jest ok – w końcu to tylko platforma do pożyczania pieniędzy
.





[...] jak postanowiłem we wpisie „Oszczędzanie & inwestycje: jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2” zacząłem co miesiąc odkładać pieniądze inwestując w fundusze inwestycyjne. Pieniądze w [...]
[...] Część 1 | Część 2 [...]
[...] Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2 [...]