Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #1

Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent

(autor: http://www.flickr.com/photos/ndevil/)

Skończyłem czytać książkę Bodo Schäfera – „Droga do finansowej wolności” z podtytułem „w siedem lat do pierwszego miliona”. Ten wpis, podobnie jak jeden z poprzednich, jest zainspirowany właśnie tą pozycją. Wpis z powodu długości postanowiłem podzielić na dwie części.

Mądrze oszczędzaj co najmniej 10% swoich dochodów

Ostatnie rozdziały książki dotyczą oszczędzania. W rozdziale wprowadzającym do tematu oszczędzania autor radzi, żeby odkładać 10% miesięcznych dochodów, a w przypadku podwyżki dokładać 50% kwoty – w ten sposób możemy sobie wyhodować złotą gęś. To już robię, z tym, że odkładam 20% dochodów.

Popełniam jednak błąd, wkładając wszystko na rachunek oszczędnościowy o oprocentowaniu 6% w skali roku. Jak uczy autor: ludzie nie traktują poważnie tych, którzy uważają, że z odsetek można mieć rocznie więcej niż kilka procent. Dlatego trzeba pamiętać o zasadzie „jeżeli będziesz robił to, co inni robią, będziesz miał to, co inni mają”. Nie należy zadowalać się powszechnie znanym oprocentowaniem. 6% to niewiele ponad stopa wzrostu inflacji. Przy zyskach rzędu 2 do 4,5% w roku odkłada się, jak pisze autor, jedynie „na biedę” – dochody stracą na sile nabywczej więcej, niż są w stanie się pomnożyć.

Ile zyskasz przy wyższym oprocentowaniu?

Jak więc osiągnąć zyski rzędu dwunastu, szesnastu czy dwudziestu procent? W prosty sposób wyjaśnił mi to autor – za pomocą akcji i funduszy inwestycyjnych. Proste? Oczywiście, że tak. Ja jednak nie zdawałem sobie sprawy, że można to robić we względnie bezpieczny sposób, trzeba tylko wybrać odpowiedni horyzont czasowy.

Spójrzmy na pewien obrazowy przykład. Zakładamy, że wpłacamy 100 złotych miesięcznie przez 35 lat. Jaka będzie różnica w zgromadzonym kapitale w zależności od wysokości średniego rocznego oprocentowania (7%, 12%, 15%, 21%)?

7%: 180 105 zł

12%: 643 095 zł

15%: 1 467 718 zł

21%: 8 339 115 zł

Przy trzykrotnie większym oprocentowaniu nie otrzymujemy trzy razy więcej pieniędzy. Otrzymujemy ponad 46 razy więcej!

Nie znam się jeszcze dobrze na giełdzie, dopiero się uczę, a więc na razie nie chcę na niej aktywnie inwestować. Skupiłem więc swoją uwagę na funduszach inwestycyjnych, gdzie zarządzający pracują za mnie.

Miliony na giełdzie

Warto jednak wspomnieć o podanych przez autora ciekawych przykłady inwestycji giełdowych. Oto kilka z nich:

Boeing: kurs akcji Boeinga z 1,64 dolara w 1975 roku wzrósł do 67 dolarów 31 grudnia 1995 roku. Jest to ponad czterdziestokrotny wzrost. Wkładając w 1975 roku 10 000 dolarów w 1995 roku mielibyśmy około 400 000 dolarów.

Amgen (firma farmaceutyczna): od 1985 roku do 1995 roku akcje tej firmy wzrosły z 1,36 dolara do 85,13 dolara. 10 000 dolarów zainwestowanych w 1985 przez 10 lat pomnożyłoby się do około 625 000 dolarów!

To tylko dobre przykłady.

Oto bardzo dobre:

Wal-Mart-Stores (sieć supermarketów): od 1979 roku do 1995 roku akcje firmy wzrosły z 0,09 dolara do 26,63 dolara. Z 10 000 dolarów po 16 latach mielibyśmy więc około 2 958 000 dolarów.

Circuit City Stores (sprzedaż elektroniki i produktów z segmentu rozrywkowego, firma ogłosiła bankructwo w 2009 roku): od 1975 do 1995 roku akcje wzrosły z 0,02 dolara do 37 dolarów. 10 000 dolarów pomnożyłoby się więc przez 20 lat do 18 500 000 dolarów!

Oczywiście, aby zarobić, trzeba było przewidzieć taki rozwój tych branż. Niektórzy, wbrew powszechnemu przekonaniu, postawili na te branże i stali się bogaci.

Jak więc widać możemy zarobić miliony, nie będąc profesjonalistami giełdowymi. Ja jednak mam bardzo nikłą wiedzę o giełdzie, dlatego najpierw chcę się dokształcić, a dopiero potem inwestować na giełdzie.

23% z funduszu inwestycyjnego

Skoro nie giełda, zostają fundusze inwestycyjne, które, jak określił autor: „jeżeli akcje są samolotami unoszącymi cię w stronę bogactwa, to fundusze inwestycyjne pełnią funkcję pilota automatycznego, sterującego tym samolotem”.

Pięć warunków dobrej inwestycji wg autora to: bezpieczeństwo, wygoda, dyspozycyjność, oprocentowanie i podatki. Tylko fundusze akcji i mieszane (hybrydowe) spełniają te warunki. Dlaczego?

Bezpieczeństwo: inwestują w wiele różnych akcji. W ten sposób zmniejszone jest ryzyko, a możliwości są dobrze wykorzystane.

Wygoda: pracę wykonuje za nas grupa profesjonalistów.

Dyspozycyjność: w każdej chwili możemy zażądać zwrotu pieniędzy.

Oprocentowanie: tutaj autor podaje przykłady z niemieckiego podwórka. Sprawdziłem jak wypadły najstarsze polskie fundusze i oto przykłady:

Pioneer Akcji Polskich FIO od pierwszej wyceny 18 grudnia 1995 roku do 18 grudnia 2005 roku zyskał 276,9%. Średnio wychodzi więc w okresie 10 lat około 23% rocznie.

Subfundusz Akcji SKARBIEC-AKCJA od pierwszej wyceny 10 września 1997 roku do 10 września 2007 roku zyskał 262,58%. Średnio wychodzi w okresie 10 lat około 22% w skali roku.

Subfundusz UniKorona Akcje od pierwszej wyceny 20 stycznia 1997 roku do 19 stycznia 2007 roku zyskał 271,33%. Średnio wychodzi więc w okresie 10 lat około 22,5%. Tutaj muszę pochwalić Union Investment – na ich stronie znajduje się świetny kalkulator, który po podaniu funduszu, okresu i kwoty wszystko oblicza i ładnie prezentuje na wykresie i w tabelce.

Podatki: tutaj wygląda to inaczej niż w Niemczech, należy płacić 19% z zysków.

To koniec tej części, w drugiej:

Czy można stracić pieniądze zainwestowane w fundusz, załamania kursów, efekt „średniej kosztów”, inflacja, moja decyzja.

Część 1 | Część 2

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2
  2. Inwestuj według zasad „Królewskiej drogi”

Inwestycje, Niezależność finansowa, Oszczędzanie

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki

  1. [...] Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #1 [...]


Komentarze

Komentarzy: 8 do “Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #1”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.