Nie musisz być ekspertem, żeby zarabiać w Internecie

Nie musisz być ekspertem, żeby zarabiać w Internecie

(autor: http://www.flickr.com/photos/raster/)

Jeżeli odsuwasz wszystkie swoje e-biznesowe pomysły na później z powodu „niewystarczającej wiedzy”, po lekturze dzisiejszego wpisu przestaniesz to robić.

Inspiracją dla tego wpisu jest wpis „How to Sell Something When You’re Not an Expert” na blogu Corbetta Barra. Pisze on, że obojętnie jak dobrze znasz dany temat, zawsze znajdzie się ktoś, kto mógłby się czegoś od Ciebie nauczyć.

Gdyby wprowadzić skalę od 1 do 10, gdzie 1 to laik, a 10 to ekspert, który na dany temat wie prawie wszystko, to nawet jeżeli oceniasz swoją znajomość tematu na przeciętne 5, to możesz pomóc osobom, które znają go na 1, 2, 3 lub 4. Wystarczy, że znasz temat nieco lepiej niż inni i potrafisz przekazać swoją wiedzę.

Corbett Barr nie uznaje się za eksperta w dziedzinie affiliate marketingu, ale zna się na tym na tyle dobrze, że mógł uruchomić kurs affiliate marketingu dla początkujących.

Nie musisz być ekspertem, żebyś mógł uczyć. Ba, czasami nawet możesz być bardziej przekonywający, kiedy nim nie jesteś.

Bądź podobny do odbiorcy

Prosty przykład: jest wielu ekspertów od zarabiania w Internecie, którzy podają za darmo mnóstwo metod, które działają i dzięki którym zarabiają mnóstwo pieniędzy (np. John Chow). A mimo to zaledwie mała garstka ludzi odnosi sukces stosując ich porady. Dlaczego?

Bo ludzie o wiele łatwiej rezygnują tłumacząc brak efektów nie złym podejściem, brakiem działania czy popełnieniem błędu, ale przez wymówkę: „wiedziałem, że to nie zadziała, tylko tacy jak on mogą na tym zarabiać”. A nikt nie jest „wybrany” i każdy może osiągnąć takie efekty. Taka wymówka jest wygodna, bo można się tłumaczyć tym, że dany ekspert posiada jakieś nadzwyczajne moce albo stosuje tajemnicze techniki (co jest oczywiście nieprawdą – za wszystko odpowiada po prostu nieustanne dążenie do celu).

Gdyby jednak osoba, która podała takie metody, była bardzo podobna do odbiorcy – na przykład jeszcze kilka/kilkanaście miesięcy temu nic nie zarabiała, a teraz zarabia powiedzmy 1000–2000 dolarów miesięcznie (zamiast np. 40 tysięcy miesięcznie Johna Chowa), mogłaby być zdecydowanie bardziej przekonywająca. W końcu „jeżeli udało się jemu, a jest podobny do mnie, to może udać się i mnie”. 1000–2000 dolarów miesięcznie to kwota o wiele łatwiejsza do wyobrażenia i bardziej realna niż 40 tysięcy, jakie zarabia John Chow.

To nic innego jak wspomniane przez Jeremy’ego Schoemakera „we’re in this together” – pokazanie odbiorcy, że jesteś do niego podobny, że miałeś ten sam problem, ale znalazłeś rozwiązanie i teraz chcesz się nim podzielić.

Ludzie kupują z różnych przyczyn

Internet jest pełen informacji i wielu osobom szkoda czasu, żeby szukać informacji na jakiś temat. Woleliby wydać nawet kilkadziesiąt dolarów na ebooka niż przeznaczać czas na szukanie informacji za darmo. Nie ma znaczenia, że dostają informacje dostępne za darmo publicznie. Skompiluj informacje, których ktoś może szukać (nie kopiując – stwórz to samemu!) i zaoferuj grupie odbiorców. Stwórz płatnego lub darmowego ebooka z linkami partnerskimi, stwórz kurs – audio, wideo, mailowy.

Czy wiesz, że dwie z pięciu książek Leo Babauty to kompilacje jego dostępnych zupełnie za darmo wpisów? Nawet jego papierowa książka jest w dużej mierze bazowana na wpisach z bloga. Mimo to ludzie kupują te książki (mając świadomość, że te informacje są dostępne całkowicie za darmo). Jeszcze lepiej – ludzie sami prosili, żeby Leo skompilował wpisy w formacie ebooka!

W Internecie jest dostępne mnóstwo informacji za darmo, ale często informacje te są trudne do zrozumienia – możesz pomóc ludziom opisując te zagadnienia jaśniej. Wiele osób z chęcią zapłaciłoby pieniądze, żeby otrzymać napisany prostym potocznym językiem poradnik krok po kroku. Stwórz kurs mailowy, zaoferuj konsultacje, napisz poradnik.

Pasja

To nie poziom znajomości tematu jest ważny (zawsze możesz poszerzyć wiedzę), ale szczere zainteresowanie tematem, pasja, którą odbiorca będzie mógł wyczuć w Twoim tekście czy tonie głosu.

Jeżeli nudzi Cię tematyka, na której chcesz zarabiać, to będziesz ciężko pracować. Jeżeli tematyka Cię interesuje, to tworzenia kursu, ebooka, czy przygotowywania filmów instruktażowych nie będziesz uznawać za typową pracę – połączysz swoje hobby z zarabianiem.

Zawsze możesz zarobić

Nie masz ŻADNEJ wymówki, żeby nie przekuć swojej wiedzy na pieniądze. Nie musisz nawet znać czegoś na poziomie 5, może to być 4 czy 3 – dalej będą osoby, które mogłyby się sporo od Ciebie nauczyć.

Ile dajesz sobie punktów w skali od 1 do 10 w znajomości jakiegoś interesującego Cię tematu? W jaki sposób możesz zarabiać przekazując swoją wiedzę? Komu możesz pomóc i w jakim zakresie? Zastanów się TERAZ.

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Case study: jak zarabiać oferując coś za darmo cz. 2
  2. Dyskusja: czy warto zarabiać na polskich odbiorcach?
  3. Case study: jak zarabiać oferując coś za darmo cz. 1
  4. Jak stać się ekspertem i osiągać sukcesy?
  5. Jak zarabiać na domenach internetowych cz. 1: sprzedaż domen

Kategoria: E-biznes

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.

Trackbacki

  1. [...] bycie ekspertem a zarabianie w Internecie [...]


Komentarze

Komentarzy: 45 do “Nie musisz być ekspertem, żeby zarabiać w Internecie”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.