Nie jesteś uszyty z innego materiału

(autor: http://www.flickr.com/photos/joodles/)

W każdej dziedzinie są mentorzy, ich zwolennicy i przeciwnicy. Niezależność finansowa nie jest wyjątkiem – jakie żywisz uczucia w stosunku do Roberta Kiyosakiego, Briana Tracy’ego, Donalda Trumpa czy Timothy’ego Ferrissa albo dowolnej osoby, która odniosła sukces?

O każdym z guru można przeczytać różne opinie – począwszy od bezkrytycznego uwielbienia, przez obojętność do głębokiej nienawiści. Dominują jednak dwa poglądy: albo jesteś czyimś fanem albo jesteś jego haterem (brak polskiego odpowiednika, jest to osoba, która zazwyczaj ze zwykłej zawiści w niedojrzały sposób atakuje inne osoby). Jeżeli jesteś czyimś fanem, możesz go stawiać ponad sobą, wywyższać, uznawać za kogoś uszytego z innego materiału. Jeżeli jesteś krytykiem, nie tylko zazdrościsz takiej osobie sukcesu, ale szukasz dziwacznych powodów, dlaczego jej się udało („bo żyje w Ameryce”, „bo ma kontakty”, „bo miał szczęście”, „bo jest młodszy ode mnie”).

Które z tych podejść jest lepsze? Żadne. Stali czytelnicy wiedzą, że mam wielki podziw dla Timothy’ego Ferrissa. Jest moim największym nauczycielem i mam do niego głęboki szacunek, ale doszedłem do wniosku, że nie można stawiać nikogo, żadnego nauczyciela, choćby najlepszego, wyżej od siebie. On nie jest uszyty z innego materiału niż Ty. Co zrobił jeden człowiek, może zrobić inny. Nauczyciel zapewnia Ci materiały, ale nie zmieni Cię, jeżeli nie będziesz tego chciał zrobić sam. Od nikogo nie dostaniesz magicznej pigułki. Twój stosunek do nauczyciela powinien być pełen szacunku i podziwu, ale jednocześnie powinieneś myśleć „w porządku, znajdę sposób, aby osiągnąć to samo”.

Jakie jest najzdrowsze podejście? Należy cenić każdego nauczyciela, choćby nam udzielił tylko jednej, skromnej rady, mieć do niego szacunek, ale pod żadnym pozorem nie można go uważać za kogoś innego niż my. Jeżeli Ferriss stworzył zautomatyzowany biznes, który pozwalał mu na mobilny styl życia, to możesz zrobić to samo. To, że żyjesz w Polsce nie ma nic do rzeczy. Może być trudniej, ale to nie znaczy, że to niemożliwe. Dlaczego nie publikuję na blogu wpisów typu „dlaczego w Polsce nie zastosujesz wszystkich rad z 4-Hour Workweek”? Bo należy szukać rozwiązań, a nie wymówek. Co mogę zrobić, aby dokonać tego samego? Co mogę zrobić, aby na swój własny sposób osiągnąć to samo? To są pytania, które trzeba sobie zadać, a nie „dlaczego nie mogę tego zrobić”, „dlaczego jemu się udało, ale mi się nie uda”.

Jeżeli ktoś osiągnął sukces na polu, na którym Ty też chcesz osiągnąć sukces, dowiedz się co zrobił i znajdź sposób, żeby zrobić coś podobnego. Nie zastanawiaj się jakie miał warunki, ale jakie podjął działania. Miej szacunek, ale nie popadaj w bycie groupie, przesadnym fanem. Czy Kevin Rose, założyciel Digg.com jest uszyty z innego materiału niż Ty tylko dlatego, że stworzył biznes, który jest teraz wart kilkaset milionów dolarów? Nieważne jest kim jest Kevin, ważne jest co zrobił, aby stworzyć taki biznes. Jak możesz to wykorzystać w swoim pomyśle? Jak możesz się tego nauczyć?

Nauczyciele oddają Ci cząstkę swojej wiedzy, nieważne czy odpłatnie czy za darmo, czy ustnie czy przez książkę – za to należy im się głęboki szacunek i podziw. Ale jednocześnie nie może za tym iść wywyższanie ich, bo w ten sposób stawiasz siebie niżej, ograniczasz swoje postrzeganie i przestajesz widzieć prawdziwą rzeczywistość. Tak jak na wadze szalkowej – powinna być równowaga. Nie powinieneś być ani wyżej, ani niżej. Co osiągnął jeden człowiek, może zrobić i drugi.

Tak jak napisał Bartek we wpisie „Jakie wymówki Cię powstrzymują” potraktuj wszystkie książki guru jako korepetycje. Ale nie umieszczaj żadnego z tych mentorów w innym koszyku niż Ty. Za każdym wielkim sukcesem kryją się setki działań, dziesiątki godzin pracy, ale oprócz tego tak ważne rzeczy jak bycie sobą i wiara w sukces. Każdy z mentorów był kiedyś w dokładnie tej samej pozycji co Ty. Każdy z nich jest uszyty z tego samego materiału co Ty. Jeżeli działasz ucząc się nie tylko na swoich błędach, ale także na doświadczeniach innych, naśladowaniu tych, którym się udało, jesteś na drodze do sukcesu. Nie rezygnuj, bo przyjdzie do Ciebie ze 100% pewnością. Bo każdy zaczynał tak samo.

Analiza czyich działań dała Ci do tej pory największy zysk? Który nauczyciel przekazał Ci materiały, które najlepiej wykorzystujesz?

Kliknij i przeczytaj także:

  1. A czy Ty jesteś szczęściarzem?
  2. Czy jesteś odpowiedzialny?
  3. Czy jesteś pewien, że dążysz do niezależności finansowej?

Przemyślenia, Samorozwój, Sukces

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki


Komentarze

Komentarzy: 18 do “Nie jesteś uszyty z innego materiału”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.