Jeśli nie stworzysz teraz funduszu awaryjnego, będziesz tego później żałował

(autor: jdavis.info)
Zaczynamy na blogu nowy cykl z kategorii oszczędzania – gospodarowanie oszczędnościami w praktyce. Wpisy o funduszu awaryjnym pojawiły się już u zaprzyjaźnionych blogerów – Pawła z oszczędzanie.net – http://oszczedzanie.net/fundusz-awaryjny/ oraz Adama z milionztysiaca.blogspot.com – http://milionztysiaca.blogspot.com/2009/06/fundusz-awaryjny.html, stąd nie mam zamiaru ich tutaj powtarzać. Polecam się z nimi zapoznać. Dzisiejszy wpis to kilka dodatkowych słów ode mnie oraz mój plan stworzenia funduszu awaryjnego.
Jak pewnie wiedzą wszyscy stali czytelnicy ostatnio zajmuję się startem biznesu, więc większość środków zainwestowałem właśnie w biznes. Przestałem regularnie przelewać kwotę na fundusze inwestycyjne i zaniedbałem również odkładanie kwot na rachunek oszczędnościowych. Postanowiłem teraz to jednak uporządkować, ponieważ budowa czegoś takiego jak fundusz awaryjny to bardzo ważna kwestia.
Czytałem niedawno na pewnym zagranicznym blogu o kobiecie, która z dnia na dzień została zwolniona i gdyby nie fundusz awaryjny żyłaby z karty kredytowej zadłużając się każdego dnia. Nikt nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji, a żeby temu zapobiec należy właśnie stworzyć taki fundusz.
Mieszkam z rodzicami, nie potrzebuję więc na razie dużego funduszu awaryjnego. Na dobry początek ustaliłem sobie kwotę 1 000 zł. Docelowo będę dążył do osiągnięcia w ciągu najbliższych 12 miesięcy funduszu awaryjnego w wysokości co najmniej 3 000 zł. Ruszamy z pułapu 258,19 zł zainwestowanych w fundusze inwestycyjne akcyjne. Jako że to fundusz awaryjny, pieniądze na niego kierowane nie powinny być inwestowane w nic ryzykownego. Zdecydowałem 50% odkładać na zwykły rachunek oszczędnościowy, a drugie 50% zainwestować w fundusze inwestycyjne rynku pieniężnego. W poniedziałek zlecam konwersję jednostek na fundusze rynku pieniężnego, a najbliższe oszczędności będą wędrowały na rachunek oszczędnościowy, aż zrównają się z kwotą zainwestowaną w fundusz inwestycyjny.
Czy masz fundusz awaryjny? Ile pieniędzy odkładasz dla bezpieczeństwa finansowego? Czy uważasz fundusz awaryjny za coś potrzebnego?
Kliknij i przeczytaj także:
- Dlaczego warto odkładać na oddzielnych kontach?
- Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2
- Oszczędzający tracą – kontrowersyjne stwierdzenie Roberta Kiyosakiego
- 10 mądrych rzeczy, które możesz zrobić jeszcze w 2009 roku
- Twój kapitał to Twoja głowa – stwórz fundusz rozwojowy
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 14 do “Jeśli nie stworzysz teraz funduszu awaryjnego, będziesz tego później żałował”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Witam,
kolejny wpis, który uświadamia mi jak bardzo ważny jest ten fundusz. Nie mogę pochwalić się doświadczeniem w jego posiadaniu. Swoje ponad 10 lat dorosłego życia poświęciłem konsumpcji i zadłużaniu się. Od niedawna czytuję blog Twój i podobne i całkowicie wywracam swoje życie do góry nogami. Bo mając rodzinę chyba jednak powinienem zapewnić sobie i im bezpieczeństwo? Lepiej późno niż wcale, więc od 2 miesięcy także uczę się gospodarować kasą. Szkoda tylko, że mój fundusz awaryjny musi wynieść jakieś… powiedzmy 20 tysięcy?
-
Krótki i konkretny wpis. Również zamierzam się zabrać za konstruowanie mojego funduszu awaryjnego.
Dla mnie będzie to na początku równowartość 1800zł.
Aby z mniejszym trudem utworzyć fundusz awaryjny, zapraszam do mojego najnowszego wpisu na blogu, gdzie opisałem jak w łatwy sposób powiększyć swoje oszczędności.
Pozdrawiam!
-
Marcin: takie off topicowe pytanie: te wykresy dotyczące Twoich celów to jakaś wtyczka wordpressowska ? Czy mógłbyś podać jej nazwę?
-
Przydatny wpis, dzięki za podlinkowanie. Te paski postępu sobie pożyczę.
Trzymanie funduszu awaryjnego w funduszach pieniężnych – ciekawy pomysł, dobry o tyle, że wystarczająco zniechęca do pożyczenia sobie z funduszu awaryjnego na coś głupiego, lub nawet w awaryjnej sytuacji, w której nie ma potrzeby sięgać do funduszu awaryjnego. Tylko z tymi funduszami różne dziwne rzeczy się dzieją.





[...] Lokaty, rachunki oszczędnościowe, fundusze inwestycyjne pieniężne to dobre rozwiązanie dla funduszu awaryjnego. Jeżeli jednak mamy naprawdę wielkie plany, myślimy śmiało, to nie powinniśmy godzić się na [...]
[...] Po miesiącu załatwiania spraw związanych z moim sklepem w końcu powinienem w następnym tygodniu zacząć sprzedaż. W dalszym ciągu nie otrzymałem zaległych rat z pożyczki udzielonej na Kokosie. Dłużnik po raz kolejny obiecał spłatę, mam nadzieję, że w końcu w tym miesiącu otrzymam te pieniądze. Jak tylko trafią na moje konto to prześlę je na fundusz awaryjny. [...]
[...] tego dowiadujemy się, ile miesięcznie wydajemy i możemy na tej podstawie określić wielkość funduszu awaryjnego (powinien starczyć na minimum 3 miesiące [...]
[...] odkładał pieniądze na czarną godzinę – w sferze blogerów najczęściej nazywa się je funduszem awaryjnym lub funduszem bezpieczeństwa. W mBanku wykonanie takiej operacji to maksymalnie 5-minutowa rozmowa [...]
[...] to zrobić, muszę teraz szczególnie skupić się nad dwoma nowymi projektami, zbudować większy fundusz bezpieczeństwa i rozpocząć odkładanie pieniędzy na porządnego laptopa do pracy (jakieś sugestie za jakim [...]
[...] Orygina? znajdziesz tutaj: Jeśli nie stworzysz teraz funduszu awaryjnego, będziesz tego … [...]