Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)

(autor: http://www.flickr.com/photos/sektordua/)

Życie jest zbyt krótkie, by było małe.

Benjamin Disraeli

To druga część wpisu „Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość…”. W pierwszej części zajmowaliśmy się poglądem Ferrissa na biznes – automatyzacja, automatyzacja i jeszcze raz automatyzacja. W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się dokładniej stylu życia zaprojektowanym przez autora. Co robić, kiedy osiągamy wymarzone dochody? Czym są miniemerytury i dlaczego warto je sobie organizować?

Styl życia to właśnie to, co najbardziej odróżnia Ferrissa od innych autorów książek tego typu. Otóż nie zaleca on ani pracowania 100 godzin tygodniowo, nie opowiada historii czego to go nie nauczył jego ojciec, ani nie każe  wspinać się po szczeblach kariery w korporacji. Nic z tego.

Oto cała koncepcja. Poznaj kim jest NR, zrozum, czym emerytura nie powinna być i dlaczego życie NR-a jest takie atrakcyjne.

Zaprojektuj swoje życie

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)NR to skrót od „new rich”, przetłumaczone na polski jako „bogaty w nowy sposób”. Kwestię tłumaczenia pominę i będę posługiwał się angielskim skrótem. Od początku mojego zainteresowania niezależnością finansową szukałem autora, który będzie podchodził do tej kwestii podobnie jak ja. Większość obiecuje nagrodę za kilkadziesiąt lat. To mnie nie przekonywało i błądziłem. Timothy Ferriss to pierwszy autor, z którym prawie w pełni się zgadzam, który tak mocno na mnie wpłynął. Tak mocno, na ile może to zrobić słowo pisane.

Na pierwszych kartach książki autor prezentuje różnice między NR-ami a ludźmi, którzy „oszczędzają wszystko na później tylko po to, by na końcu przekonać się, że życie przepłynęło obok nich”. Uważam to za strzał w dziesiątkę. Wiele, naprawdę wiele książek, przekazuje taki model – pracuj, pracuj, pracuj + oszczędzaj, oszczędzaj, oszczędzaj aż do emerytury (na przykład do 65 roku życia) i korzystaj z tego, co zarobiłeś przez całe życie. Powiedzmy, że to niezbyt atrakcyjna wizja.

Nie chodzi mi jednak o wiek – uważam, że tak długo jak człowiek jest aktywny i rozwija się, tak długo nie jest stary. Przykładem może być Tsutomo Tosaka, 74-letni kulturysta, który w tym wieku jest w lepszej formie niż niektórzy 50- czy 60-latkowie.

Myśląc o efektach w wieku emerytalnym mowa tylko i wyłącznie o tak długim oczekiwaniu – dla 20- czy 30-latka oczekiwanie 30 czy 40 lat na nagrodę po prostu zniechęca go do działania. Ferriss patrzy na wszystko bardziej praktycznie – wypisz, jakie marzenia chcesz zrealizować w ciągu najbliższych miesięcy, oblicz ile Cię będą kosztować i zarób na nie. To bardzo ważne – jeżeli pracujemy, ale tak naprawdę nie wiemy na co (oprócz utrzymania), to życie przecieka nam przez palce.

To jest właśnie bogactwo według Ferrissaposiadasz tyle źródeł dochodów, że opłacają wszystkie Twoje aktualne marzenia.

Należy jednak pamiętać, co podkreśla sam autor, żeby ubezpieczyć się i odkładać pieniądze na emeryturę. To na wypadek czarnego scenariusza. To nie jest filozofia, która nakazuje odrzucenie tradycyjnych zasad – wydawać mniej niż zarabiasz, odkładać na emeryturę i tak dalej. Tych reguł warto przestrzegać, ale są inne, o których w myśl Ferrissa trzeba zapomnieć.

10 najważniejszych cech NR-a

1. NR nie pracuje, NR ma ludzi, którzy pracują na niego.

2. NR unika pracy dla samego pracowania. NR ogranicza czas pracy w celu maksymalizacji efektów (zasada 80/20).

3. NR zapewnia sobie emeryturę regularnie przez całe życie robiąc coś, co go ekscytuje, na przykład podróżując.

4. NR wie, że emerytura nie może oznaczać braku aktywności. NR ciągle się rozwija.

5. NR robi, co chce robić i jest tym, kim chce być. Kwestię „mieć” sprowadza do środków umożliwiających zrealizowanie marzenia, ale nie do celu. Przykład: milion nie jest celem, milion jest środkiem umożliwiającym zbudowanie wymarzonego domu.

6. NR nie jest ani szefem, ani pracownikiem. Jest właścicielem i ma pod sobą kierownika, który wszystko kontroluje. NR jest w przedsiębiorstwie duchem.

7. NR zarabia pieniądze, aby zrealizować swoje marzenia (patrz punkt 5). Zawsze ma powód, dla którego pracuje.

8. NR nie skupia się na tym, by mieć więcej, ale by życie miało lepszą jakość. By mieć cel życia, by dawać coś światu, a nie wieść życie przeciętniaka, który od poniedziałku do piątku haruje, a w weekendy imprezuje.

9. NR myśli o wielkich rzeczach, ale pamięta o tym, by każdy dzień był dniem wypłaty. Przykład: NR buduje biznes, który przynosi mu dochody, ale jego prawdziwym celem jest sprzedać biznes za upragnioną kwotę.

10. NR nie tylko eliminuje to, czego nie lubi robić, ale i poszukuje i przeżywa to, co daje mu największą satysfakcję, co czyni jego życie pełnym.

Emerytura

Ciągła praca i przekonanie „będę robił co chcę jak zarobię x złotych” prowadzi do tego, że nigdy nie zrealizujemy swoich celów. Co chcesz robić jak zarobisz x złotych? Takie pytanie zadaje autor. Jeżeli nie określimy tych zajęć, to ciągle będziemy pracować, żeby nie czuć się bezproduktywnymi i rozminiemy się z naszym wyobrażeniem niezależności finansowej.

Często można zaobserwować, że ludzie, którzy przechodzą na emeryturę, stają się apatyczni, tracą sens życia albo chcą znów pracować. To wszystko dlatego, że emerytura nie jest celem. Na emeryturze nie odkujesz się za to, co straciłeś w ciągu kilkudziesięciu lat. Jeżeli nie znajdziesz alternatywy dla pracy, to całe życie spędzisz pracując, nawet na emeryturze, którą wyobrażałeś sobie jako odpoczynek. Po prostu nie będziesz umiał inaczej funkcjonować.

Podróże

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)

(autor: http://www.flickr.com/photos/fabriceribet/)

Zanim rozwinęła się turystyka, podróżowanie było niczym studiowanie, a owoce podróży były ozdobą umysłu i podstawą osądu.

Paul Fussell, Abroad

Docieramy do podstawy filozofii życia Ferrissa – miniemerytur. W 2004 roku Tim był przeciążony pracą i zmęczony prowadzeniem swojego biznesu, który przynosił mu kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie. Pracował po 12 godzin dziennie siedem dni w tygodniu. Zdecydował się wyjechać na czterotygodniowy urlop do Hiszpanii. Z 4 tygodni zrobiły się trzy miesiące, a z trzech miesięcy aż piętnaście. Dopiero po tym czasie wrócił do kraju, po odwiedzeniu siedmiu krajów. W międzyczasie przeżył załamanie nerwowe myśląc, że jego firma bez niego upadnie. On też jest człowiekiem.

Co w tym czasie działo się z jego biznesem? Otóż okazało się, że nie zbankrutował. Ferriss pisał maile przez godzinę w tygodniu, niczym nie zajmował się osobiście, a mimo to zyski wzrosły o 40%. Wtedy doszedł do wniosku, że zamiast czekać do wieku emerytalnego, lepiej jest rozłożyć emeryturę na całe życie.

Wyobrażasz to sobie? Podróżujesz po świecie, pracujesz kilka godzin w tygodniu i niczym nie musisz się martwić. To jest dopiero życie!

Ferriss pisze, że na takich podróżach można nawet oszczędzić w porównaniu do życia w kraju. Są to jednak dane dla Amerykanów, dla Polaka życie w większości krajów jest droższe.

Przykładowo autor pisze, że w Buenos Aires prawdziwy apartament z serwisem sprzątającym i ochroną (w to wliczone koszty telefonu, energii, Internetu) kosztował go 550 dolarów miesięcznie. W Berlinie za apartament płacił 300 dolarów miesięcznie. Jeżeli były to rzeczywiście takie luksusowe miejsca, to kwoty były naprawdę niskie.

Należy się jednak liczyć z tym, że dla przeciętnego Amerykanina życie w wielu europejskich krajach jest tańsze niż w USA.

Myślę, że kwestia wynajmu to także w dużej mierze po pierwsze nasze umiejętności negocjacji, a po drugie doświadczenie w szukaniu mieszkania.

Początkowo możemy spróbować z krótkimi wyjazdami, aby w końcu pokonać obawy i przemóc się do dłuższego, miesięcznego, półrocznego czy rocznego wyjazdu.

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)Jest pewna rzecz, dzięki której możemy zwiedzić Europę za naprawdę małe pieniądze – tanie linie lotnicze. Wydaje się, że to żadne odkrycie, ale jak mówię ludziom, że można latać po całej Europie za kilkanaście złotych to nie chcą wierzyć.

Linie lotnicze oferują naprawdę niesamowite zniżki do wielu miejsc w Europie, na przykład Niemiec, Wielkiej Brytanii, Belgii, Finlandii, Norwegii, Holandii, Szwecji, Włoch czy Hiszpanii. Wystarczy trochę pokombinować i możemy dosłownie za grosze polecieć za granicę. Sam mam zakupiony za 2 grosze (nie pomyliłem się, 2 grosze – to nie żart) bilet z Wrocławia do Sztokholmu, w obie strony. Bilet był kupowany na początku września, lot jest w listopadzie. Nie był to więc bilet typu „first minute” ani „last minute”. Takie okazje zdarzają się raz na pewien czas.

Nie chcę teraz rozwijać tego tematu, bo na to potrzeba nowego wpisu, pewnych wymagających czasu zmian w moim życiu i doświadczeń. Podzielę się przemyśleniami zapewne w ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy. Dopiero przy powrocie do książki Ferrissa trafiło do mnie kilka ważnych kwestii, a mój pogląd na niezależność finansową (i nie tylko) legł w gruzach.

Zadajmy sobie jeszcze ostatnie pytanie: po co w ogóle podróżować? Najprostsza odpowiedź brzmi: „bo podróże kształcą”. Tim Ferriss przed każdą podróżą podejmuje decyzję, czego będzie się uczył lub co chce poznać w danym miejscu. Można się rozwijać we własnym kraju, ale zmiana otoczenia przyspiesza nasz rozwój, zmienia nasz pogląd na świat, poszerza horyzonty. To proces ciągłego ulepszania. To coś, co pozwala nam w pełni cieszyć się z życia. Nie jest to jednak żaden wymóg – jak to pisze autor: celem jest zyskanie wolności i korzystanie z czasu i miejsca w taki sposób, jaki nam się podoba.

Styl życia Timothy’ego Ferrissa jest możliwy do zaimplementowania przez Polaka. To nie są bajki, które miło się czyta, ale nie da się ich wprowadzić w życie. Możesz mało pracować i robić to, co chcesz. To zależy tylko od Ciebie. Wymówki w stylu „w Polsce nie można tyle zarobić”, „w USA jest inaczej” to tylko małe przeszkody. Jeżeli jesteś zdeterminowany, by być prawdziwie niezależnym, pokonasz je. Wcale nie trzeba zgadzać się na przeciętność. Zanim odniesiesz się krytycznie do teorii autora, polecam przeczytać całą książkę. Wtedy i tylko wtedy można w pełni zrozumieć o co w tym chodzi.

Sam podążam właśnie w tym kierunku, choć harmonogram milionera dalej obowiązuje.

Sam Tim Ferriss na początku 2009 roku sprzedał swój prowadzony przez kilka lat biznes. Obecnie jest aniołem biznesu, inwestuje w młode spółki internetowe typu Twitter. Prowadzi także bloga, którego polecam sprawdzić.


Aktualizacja 24.09.09

Śmiesznie to teraz wyjdzie, ale właśnie dostałem maila o odwołaniu lotów w tamtym kierunku (Sztokholm) od 1 listopada do 27 marca. Nie podano konkretnej przyczyny. W takim razie poszukam sobie innego lotu gdzieś indziej.

Żeby jednak nie wyszło, że piszę bajki spójrzcie na screeny, przykład na październik:

Kliknij, aby powiększyć.

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)

To są wszystkie opłaty – można ze sobą zabrać 10 kg bagażu podręcznego. Opłata manipulacyjna nie ma zastosowania, bo to promocja.

Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 1) | Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)

autorzy fotografii:
człowiek w pociągu: http://www.flickr.com/photos/maessive/
samolot: http://www.flickr.com/photos/albertopveiga/

Podobne wpisy:

  1. Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 1)
  2. Dlaczego chcesz być bogaty? (cz. 2)
  3. Dlaczego chcesz być bogaty? (cz.1)
  4. Czy chcesz żyć za 1606 zł miesięcznie?
  5. Chcesz osiągnąć cel? Upublicznij go

Samorozwój, Sposób na milion, Sukces

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz go skomentować lub zasubskrybować RSS i otrzymywać nowe artykuły na swój czytnik RSS.

Komentarze

Komentarzy: 62 do “Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.