Jakie wymówki Cię powstrzymują?

(autor: http://www.flickr.com/photos/fcerdans/)
Na blogu od dłuższego czasu nie poruszałem tematyki samorozwojowo-motywacyjnej. Czas na nadrobienie zaległości – dzisiaj długi i konkretny wpis Bartka z bloga BartekPopiel.pl o wymówkach i ich wpływie na życie. Bartek porusza także kwestię książek o samorozwoju i w prosty sposób wyjaśnia, dlaczego tak często są krytykowane. Zachęcam do przemyślenia wniosków płynących z tego wpisu. Być może już rok, dwa czy trzy lata interesujesz się tą tematyką, ale śpisz. Czas na przebudzenie. A dobrym pierwszym krokiem będzie przeczytanie tego wpisu.
Czytasz blogi i książki o rozwoju osobistym, wolności finansowej, NLP. Być może chodzisz na szkolenia żeby się zmotywować, poznać nowych ludzi i nauczyć czegoś ciekawego. W jakim procencie korzystasz ze zdobytej wiedzy? Skoro przeczytałeś Kiyosakiego lub Ferrissa to dlaczego w Twoim życiu niewiele się zmieniło? Wiesz, że można inaczej? Ile jeszcze będziesz miał wymówek, żeby nie zacząć działać? O tym właśnie będzie ten wpis – o wymówkach.
Jedną z moich pierwszych książek dotyczących rozwoju osobistego była „Obudź w sobie olbrzyma” Anthony’ego Robbinsa. Przeczytałem tę książkę i byłem nią zachwycony. Jednak ćwiczenia zawarte w tej książce robiłem bardzo pobieżnie albo nie robiłem ich wcale. Mówiłem do siebie: „wrócę do tego później” – to była moja wymówka, bo po prostu nie chciało mi się wypisywać swoich marzeń, planów itd. Postanowiłem przeczytać tę książkę jeszcze raz, tym razem robiąc każde ćwiczenie. Zacząłem czytać kolejne książki, kolejne i kolejne. Średnio jedna książka dziennie. Wpadłem w nałóg zdobywania wiedzy z zakresu szybkiego czytania, szybkiej nauki, NLP, hipnozy i komunikacji.
W końcu przyszła decyzja, że coś trzeba z tym zrobić. Przecież przeczytałem te wszystkie książki po coś! Zacząłem rozmyślać, planować i czym bardziej zbliżałem się do realizacji, tym więcej pojawiało się wymówek typu:
– czy dam radę
– chyba nie mam odpowiedniej wiedzy
– jestem za młody
– nie pogodzę tego ze studiami
– nie mam żadnego doświadczenia itd.
Na szczęście pojawił się na mojej drodze człowiek, który mną potrząsnął. Powiedział: „Jak chcesz zdobyć doświadczenie inaczej niż przez praktykę?”. Jedno pytanie, które całkowicie zmieniło moje podejście. Wtedy jeszcze pracowałem na etacie w pracy, która całkowicie mi nie odpowiadała ze względu na podejście do pracowników. W pewnym momencie miarka się przebrała. Zakasałem rękawy i zacząłem działać na własną rękę.
Kiedy weźmiesz sobie pod lupę choćby jednego człowieka, który odniósł sukces zobaczysz, że im mniej miał wymówek, tym większe odnosił sukcesy. Ci, którzy zawsze mają jakieś wymówki w stylu: w Polsce się nie da, za wysokie podatki, tutaj dorobisz się tylko będąc złodziejem, nie dam rady, nie mam siły, jestem za stary itd. do niczego nie dojdą. Po prostu ten sceptycyzm niszczy wszelkie nadzieje na lepsze jutro. Powtarzają to jak mantrę, więc w końcu zaczynają w to głęboko wierzyć
. Jest jedna rzecz, których się możesz od nich nauczyć: zawsze miej wymówkę na ich wymówki
. Jak chcesz nauczyć się odbijać piłeczkę, gdy słyszysz „W Polsce nie da się zarobić” zapoznaj się z metamodelem, który opisałem na swoim blogu. Cudowna zabawka na wszelkie pesymistyczne przekonania!
Jakie są najpopularniejsze wymówki?
Zdrowie
Tak, zdrowie to dość częsty przypadek. Ludzie nie podejmują działań w kierunku rozwoju firmy, uprawiania wymarzonego sportu, nie wychodzą poznawać nowych ludzi bo sądzą, że z ich zdrowiem jest źle:
– nie idę na imprezę, bo boli mnie głowa
– chyba nie pójdę do szkoły, bo źle się czuję
– mam biegunkę
– boli mnie gardło itd.
Mam znajomego, który w dzieciństwie miał wypadek i lekko utyka. Poza tym wszystko było z nim ok. Wstydził się podejść do naszej wspólnej koleżanki zagadać bo… utyka. Durne, ale uznał, że przez to utykanie to on jej się pewnie nie spodoba
. Nieważne, że był bardzo przystojnym gościem i często to kobiety zabiegały o jego względy! On filtrował to przez pryzmat chorej nogi i uważał, że to z litości są dla niego miłe. Na szczęście szybko zmieniliśmy te przekonania i dzisiaj z tą koleżanką, do której obawiał się podejść, tworzą szczęśliwą parę.
Zdrowie to żadna wymówka i najlepiej zobaczyć film z Nickiem Vujiciciem, który nie ma rąk i nóg, a mimo to jest szczęśliwym facetem prowadzącym własną fundację.
Kolejny przykład to Jan Mela. Mając 13 lat w wyniku porażenia prądem stracił lewe podudzie i prawe przedramię. Mnóstwo osób na miejscu Janka uznałoby, że to koniec świata. Co zrobił Janek? Razem z Markiem Kamińskim w 2004 roku zdobył oba bieguny, a 2009 roku wziął udział w wyprawie na Elbrus – najwyższy szczyt Kaukazu. Posłuchaj krótkiego wywiadu z Jankiem jaki miał miejsce w TVP.
Inne przykłady to Natalia Partyka, która nie ma jednej ręki, a jest jedną z najlepiej zapowiadających się zawodniczek w tenisie stołowym. Na paraolimpiadzie zdobyła już wszystko – teraz walczy z pełnosprawnymi zawodniczkami jak równy z równym.
Inny przykład to Łukasz Żelichowski, który jest niewidomy, a mimo to wspina się na najwyższe szczyty świata! Zrozum, że Twój katar, cukrzyca czy ból głowy to pikuś!
Jak sobie radzić z wymówkami zdrowia?
1. Nawet jeśli coś Ci dolega, to przestań o tym rozmawiać. Przestań wszystkie swoje niepowodzenia zrzucać na migrenę, cukrzycę czy inne schorzenie. Jedyne co dostaniesz od ludzi mówiąc o swojej chorobie to litość, ale na szacunek musisz sobie zasłużyć!
2. Profilaktyka. Aby nie narzekać na zdrowie po prostu o nie zadbaj. Zacznij ćwiczyć rano, biegać, jeździć na rowerze, tańczyć czy uprawiać sztuki walki. I daruj sobie zwroty typu „nie mam czasu”, bo to kolejna wymówka i będzie o niej dalej.
3. Bądź wdzięczny za to, co masz. Masz oczy, dwie nogi i sprawne ręce? Kiedy ostatni raz cieszyłeś się z tego? Podobno u każdego dorosłego człowieka można znaleźć jakąś chorobę, wiec wyluzuj. Ciesz się z tego, co masz i korzystaj z tych zasobów, bo inni marzą o takich możliwościach jakie masz Ty!
Pieniądze
Kiedyś mi ich brakowało. Nadal są rzeczy, które chciałbym mieć, a są poza moim zasięgiem finansowym. Dziś wiem, że to tylko kwestia czasu
. Od kiedy zacząłem myśleć w inny sposób i poznawać zamożnych ludzi, wiem, że pieniądze są. Po prostu trzeba nauczyć się je zdobywać. Każda osoba prowadząca dobry biznes powie Ci, że zarabianie jest proste, jeśli wiesz jak to robić. Tak jak z nauką chodzenia, pływania czy jazdy samochodem – kiedyś wielokrotnie upadałeś, a dzisiaj pewnie radzisz sobie całkiem nieźle.
Wymówka „nie mam pieniędzy” jest bardzo wygodna, ale i niezwykle ograniczająca. Zacznij myśleć w kategoriach „jak?”. Jak mogę zarobić pieniądze? Kto może mi pomóc? Jak mogę zarobić na tym, co lubię robić? Gdzie się tego można nauczyć? Od kogo mogę brać informacje?
Pisząc powyższe przypomniała mi się sytuacja jak jeden z czytelników chciał przyjść na moje szkolenie, ale nie miał pieniędzy. Zapytał czy nie znam kogoś, u kogo mógłby dorobić po szkole, bo jest w klasie maturalnej. Skontaktowałem go ze swoim znajomym, który potrzebuje ludzi nieustannie. Od listopada zarabia sobie 300–400 zł pracując kilka godzin w tygodniu. On myśli w kategorii rozwiązań, a Ty?
Czy gdybyś miał możliwość uczyć się zarabiania od Donalda Trumpa, Roberta Kiyosakiego, Briana Tracy’ego, Kamila Cebulskiego i Jana Fijora to skorzystałbyś z ich porad? Ważna rzecz: każda z osób, które wymieniłem, napisała książki o tym, jak zarabiać. Potraktuj książki jak korepetycje, bo oni przelali na papier potężną ilość strategii, wiedzy i doświadczenia. Korzystaj z tego.
Wiedza
Brak wiedzy jest wymówką śmieszną. Jak nie masz wiedzy, to ją zdobądź! Znajdź źródła i ZWYCZAJNIE SIĘ NAUCZ. Jeżeli zdarzyło Ci się kiedykolwiek myśleć w ten sposób, to moim zdaniem nie doceniasz siebie. Na pewne tematy masz ogromną wiedzę i w innym kontekście to Ty mógłbyś mnie czegoś nauczyć. Znam się na szybkim czytaniu i wiem jak łatwo przyswajać wiedzę podawaną w szkołach, ale nie mam pojęcia o tym, jak latać szybowcem, jak szydełkować czy projektować domy. I nie muszę znać się na wszystkim. Jak potrzebuję w samochodzie wymienić klocki, filtry i oleje, to jadę do warsztatu. Chętnie płacę za to, że ktoś ma wiedzę jak to zrobić szybko i sprawnie.
Jeżeli masz jakąś pasję, to zacznij zdobywać o niej więcej informacji. Zostań ekspertem i zobaczysz, że za Twoją wiedzę ludzie będą chcieli płacić. Mówię to na własnym przykładzie: są książki o szybkiej nauce i szybkim czytaniu, są programy komputerowe i ogrom wiedzy da się znaleźć za darmo, a mimo to mam klientów. Przychodzą, bo po odpowiedniej motywacji dostają teorię, a następnie dużo praktycznych ćwiczeń. Być może przeczytałeś książkę o tym jak zostać bogatym. Jeżeli przećwiczysz wszystko, co jest tam opisane to z pewnością Twoje finanse się poprawią. Jeżeli pozostaniesz na poziomie informacji, to nic a nic się nie zmieni. Kolejną sprawą jest to, że jak ludzie płacą za kurs, to bardziej się starają, robią ćwiczenia i aplikuję zdobytą wiedzę do życia. I czym więcej płacą, tym bardziej się starają – taka ciekawostka
.
Nie przeceniaj wiedzy innych. Naprawdę nie trzeba być wybitnie inteligentnym, żeby zarabiać pieniądze. Wysokie IQ w żaden sposób nie przekłada się na grubość portfela. Gdyby tak było każdy profesor w Polsce żyłby jak krezus. Rzeczywistość pokazuje coś innego.
Jak pokonać wymówkę o braku wiedzy?
Bądź konsekwentny w swoich działaniach – to według mnie 99% sukcesu. Będziesz miał chwile słabości, ale lidera poznaje się po tym jak wstaje i idzie dalej. Zacznij zdobywać wiedzę, a zobaczysz, że wkrótce twój głos będzie miał większą wagę.
Koncentruj się na tym w czym jesteś dobry. Znasz się świetnie na jakimś programie komputerowym? Jesteś mistrzem w jakiejś grze? Jesteś pasjonatem skoków spadochronowych albo hodujesz rybki akwariowe? Znajdź swoje atuty, a potem naucz się to odpowiednio sprzedać.
Na swoim blogu umieściłem za darmo mnóstwo wskazówek o tym, jak robić mapy myśli, jak uczyć się efektywnie i szybciej czytać. To pomogło mi zdobywać nowych klientów. Kiedyś zadzwoniła do mnie Pani Ania, która dowoziła córkę 30 km na szkolenie. Powiedziała: „Mamy takie kursy u siebie w mieście, ale przeczytałam te Pańskie artykuły i widać, że zna się Pan na rzeczy”. Aż dziwnie, że nikt wcześniej nie dzielił się wiedzą bojąc się, że wtedy nie zarobią. Zapomnieli, że nie chodzi tylko o budowanie wizerunku, ale o bycie po prostu dobrym człowiekiem. Ludzie czują kiedy jesteś szczery i pomocny, a nie traktujesz ich tylko w kategorii zarabianych pieniędzy.
Wiek
Swoim wiekiem wykręca się wiele osób przed podjęciem działania. Prawda jest taka, że wiek nie ma znaczenia i tutaj też przykłady można mnożyć. Ważne jest to, jakie Ty masz podejście, bo wiek to tylko cyferki. Są 40-latkowie zachowujący się jak niedołężni starcy i są 70-latkowie, którzy biorą udział w maratonach. Ile lat byś nie miał na karku, to najlepsze lata możesz mieć przed sobą!
To samo w drugą stronę. Dzisiaj nikt nie patrzy czy masz lat 17 czy 40 – ludzi interesują Twoje umiejętności. Jak dobrze wykonujesz swoją robotę, to kwestia wieku zejdzie na drugi plan. Mam dobrego znajomego, który tworzy grafikę na strony internetowe. Zaczął mając 16 lat i pracował dla wielu firm. Ludzi interesowało jego portfolio i terminowość, a nie to, ile ma lat.
Czy naprawdę chodzi o wiek? Ludzie zwyczajnie boją się tego, co nie jest im znane. Jeżeli nigdy nie jadłeś parzonego krowiego ogona, to nie masz pojęcia jak smakuje. Oczywiście możesz słuchać opinii albo mieć wyobrażenie na ten temat, ale nic nie dorówna doświadczeniu. Pamiętaj, że to, co masz i to, co potrafisz, osiągnąłeś tylko dzięki wychodzeniu poza swoją strefę komfortu.
Zacząłem prowadzić szkolenia mając 22 lata i byli tacy, którzy mówili, że jestem za młody, że nie będę miał poważania, że nikt nie przyjdzie szkolić się do młodego studenta. I wiesz co? Pomylili się
. Zacząłem pracować nad obniżeniem głosu, żeby brzmiał bardziej dojrzale i na spotkania chodziłem z lekkim zarostem. Dzisiaj to już nie ma znaczenia. Dlatego bądź dobry w tym, co robisz. Ludzie przyjdą po Twój profesjonalizm i nikt nie będzie zaglądał Ci w dowód.
Czas
Ile razy słyszałeś tę wymówkę lub sam nie zrobiłeś czegoś bo „nie miałeś czasu”? Sprawa jest banalnie prosta – jak na czymś bardzo Ci zależy, to czas się znajdzie. Możesz zacząć wcześniej wstawać, wyznaczyć priorytety, usunąć z życia telewizor i inne pochłaniacze czasu. Rób to, co ważne. Zajmij się tym w pierwszej kolejności. Planuj i konsekwentnie realizuj plan.
Na chwilę obecną studiuję dziennie, piszę pracę magisterską, codziennie prowadzę szkolenia, piszę bloga, spotykam się z dziewczyną i robię dziesiątki innych rzeczy. Mam na to czas, bo nauczyłem się nim gospodarować i wcieliłem kilka wskazówek, które sprawiły, że jestem bardziej produktywny.
Powiem szczerze, że brak czasu to najgłupsza wymówka, jaką zdarza mi się słyszeć. Po prostu zacznij nim mądrze zarządzać.
Szczęście
Kiedy słyszysz ludzi mówiących, że mają pecha, albo, że inni mają szczęście, to niech zapali się w Twojej głowie czerwona, alarmowa lampka. Szczęście jest wtedy jak wygrasz 3 razy z rzędu w totka. Cała reszta jest wynikiem wielu godzin pracy i często nieprzespanych nocy. Polecam przeczytać kilka biografii ludzi sukcesu, z których dowiesz się, że wszystko to, co mają, nie przyszło im lekko. Był taki czas, że bardzo ciężko pracowali. Najlepsze, że mimo nieprzespanych nocy i wielu godzin ciągłej pracy to, co robili, sprawiało im satysfakcję.
Zmień swoje nastawienie do pracy. Jak znajdziesz swoją prawdziwą pasję zrozumiesz, że możesz pracować dniami i nocami. I będziesz z tego dumny!
Jakie Ty masz wymówki aby nie zaczynać tego, czego naprawdę chcesz? Co Cię jeszcze powstrzymuje? Zdajesz sobie sprawę, że gdzieś tyka Twój zegar i każda minuta spędzona na wątpliwościach jest minutą, której już nigdy nie odzyskasz? NIGDY! Zacznij robić rzeczy, których się boisz. Wtedy zacznie się Twój prawdziwy rozwój. Zacznij prawdziwie żyć. Uważam, że już najwyższy czas.
Bartek pisze na swoim blogu o szybkiej nauce i produktywności. Jest trenerem szybkiego czytania i technik uczenia się. Możesz obserwować go na Blipie lub zasubskrybować jego blog.
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 34 do “Jakie wymówki Cię powstrzymują?”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Przefantastyczny artykuł! Bardzo mądry i rzeczowy, dziękuję za tę formę motywacji, będę do niego często wracał.
-
Witam !
Dziękuje za ciekawy wpis, przeczytam go zapewne jeszcze nie jeden razy, jest naprawdę jest bardzo dobry i trafia w sedno problemu, jaki jest „wymówka”.
Masz racje pisząc, że co nam z wiedzy skoro jej nie wykorzystujemy, te wszystkie przeczytane książki, kursy, czas poświęcony jest przecież po to by w naszym życiu zaszły konkretne i mierzalne zmiany. Osobiście próbuje przyłapać siebie na tym, kiedy zamiast działań pojawia się wymówka lub zwlekanie. Zawsze w takich chwilach staram się szukać głębszej przyczyny i odpowiedzi dlaczego nie robię tego co powinienem?
Czasem bywa tak że odpuszczam
jeśli nie widzę sensu działaniu to po co się męczyć.
Z mojego doświadczenia wynika że spora część wymówek wynika z nadmiaru rzeczy do zrobienia i tym samym braku czasu. Świadome planowanie i mądre rezygnowanie z tego co mało istotne w dużej mierze zmniejsza ilość wymówek
Pozdrawiam!
Andrzej -
Rain
Bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że jego lektura przełoży się u Ciebie na konkretne działanie!
Andrzej
Spędzanie czasu na szukaniu przyczyn możesz przekuć na zwyczajne robienie tego, co ważne i przynoszące korzyści w dłuższej perspektywie.
„Z mojego doświadczenia wynika że spora część wymówek wynika z nadmiaru rzeczy do zrobienia i tym samym braku czasu.” – o tym braku czasu już poznałeś moje zdanie
Kiedy żyjesz świadomie nie ma czegoś takiego jak nadmiar bo eliminujesz wszystko, co przeszkadza Ci konsekwentnie realizować swój plan.
Oczywiście każdy z nas sam pisze scenariusz swojego życia. Mało kto rozumie, że to się dzieje tu i teraz. W życiu nie ma czegoś takiego jak próba generalna – drugiej szansy nie będzie!
Więcej o tym jak podjąć działanie możesz przeczytać u mnie w artykule ZTD – działanie. Jest tam też mocna technika motywacyjna. Nie chcę nadużywać gościnności Marcina, więc nie podam linka – kto chce ten sam znajdzie
Pozdrawiam ciepło,
Bartek
-
Fantastyczny i niesamowicie prawdziwy wpis. Podoba mi się, że obala wiele jakże charakterystycznych dla Polaków sposobów myślenia o ważnych w życiu sprawach. Każdy, kto przeczyta ten tekst ze zrozumieniem i zaimplementuje sugerowane rozwiązania u siebie, może bardzo na tej wiedzy skorzystać.
-
Bartku,
„Kiedy żyjesz świadomie nie ma czegoś takiego jak nadmiar bo eliminujesz wszystko, co przeszkadza Ci konsekwentnie realizować swój plan.”
Bardzo trafne stwierdzenie, mogę jedynie podpisać się pod tym zadaniem.
Co do metodologi ZDT i GTD, to stosuje obie
Jakieś 3 lata temu wdrożyłem
GTD po roku całkiem naturalnie przeszedłem w kierunku ZDT. Teraz wykorzystuje
to co najlepsze (w moim przypadku) z obu systemów. Polecam obydwa, to działa
Pozdrawiam !
Andrzej -
Tak jak pisalam we wczesniejszych komentarzach, podstawa to systematycznosc i nie odpuszczanie tematow. Podejrzewam, ze wiekszosc osob czytajacych ksiazki i artykuly o rozwoju, zarabianiu pieniedzy, motywacji itp ma po prostu slomiany zapal. Podnieca sie tematem przez chwile, poczuja zapal, a z czasem odloza to wszystko na polke i wroca do starych wymowek.
Druga rzecz to strach. Strach przed porazka, ewentualnie dla tych co licza sie z cudza opinia – strach przed tym co ludzie powiedza, z tego powodu rezygnuje sie z wielu dzialan. W koncu skads wzielo sie powiedzenie „do odwaznych swiat nalezy”.
Trzeba wziac zycie w swoje rece i dzialac. Nie ma co czekac na cud, bo taki moze sie nigdy nie zdarzyc i nie zdobedziemy wiedzy, nie osiagniemy sukcesu i nie zarobimy pieniadzy siedzac i czekajac.
Miedzy innymi z tego powodu czesto smieje sie z postanowien noworocznych albo postanowien, ze od jutra ktos zacznie cos robic. Po co czekac, zacznij od dzisiaj.
-
Richmond,
Co do strachu to dodał bym jeszcze takie czynnik jak, strach przed nieznanym,
strach przed kompromitacją i obawa o brak kompetencji. Według mnie to silne
hamulce na drodze do zmian. Ogólnie bez „zdrowego” poczucia własnej wartości trudno odważnie iść przez życie i osiągać założone cele
Gdzieś kiedyś przeczytałem że
nasze nastawienie/postawa to 80% szansy na sukcesu, 20% to czynniki/sytuacje zewnętrze w tym obiektywne przeszkody techniczne, personalne itp.) Myślę że na pewnym
etapie rozwoju i samoświadomości nie zwracamy już uwagi na to co ludzie powiedzą”
Ten czynnik z mojego punktu widzenia jest raczej małą przeszkodą, łatwą do przejścia.
Pozdrawiam!
Andrzej
-
Odnośnie Jana Meli to trzeba powiedzieć, że z własnej głupoty jest kaleką. Kto przy zdrowych zmysłach chowa się w czasie burzy w stacji transforamtorowej?! Potem telewizja go wylansowała jako biednego kalekiego chłopaczka i sfinalizowała wypad na biegun. Swoją drogą nieźle na tym zarobiła (mowa o TVNie), sprzedając ludziom materiał i wzbudzając współczucie. We mnie tylko wzbudzila politowanie ze względu na ludzką głupotę.
-
Wg mnie świetny artykuł, który sam w sobie motywuje do działania. A jeżeli dołączymy do tego czytanie wspomnianych pozycji to każdy, kto przezwycięży swoje lenistwo nie długo będzie mógł powiedzieć o sobie, że jest finansowo niezależny.
Ja biorę się do pracy:) -
Andrzej
Dla mnie GTD był zbyt skomplikowany do życia osobistego. Zapewne doskonale sprawdziłby się w korporacjach, ale jakość nie przypadł mi do gustu. ZTD znacznie bardziej, a to ze względu na większą elastyczność.
Richmond
Strach przed nieznanym może paraliżować – sam kiedyś się z tym borykałem. Dlatego tak jak napisał Marcin trzeba robić rzeczy, których się boisz. Trzeba wychodzić poza strefę komfortu. Przykładowe misje do wykonania:
- wchodząc do autobusu mów „dzień dobry”, a wychodząc „do widzenia”
- załóż jakieś dziwne ciuchy i idź tak przez miasto
- przejdź po bardzo ruchliwym deptaku z jedną ręką podniesioną do góry
- rób pompki na środku centrum handlowego
- chodź po mieście z szerokim uśmiechem na ustach
Mistrzem wszelkiego rodzaju misji jest Remi Gaillard – poszukajcie filmików z jego udziałem na youtube.com.
Generalnie nie obchodzi mnie co ludzie powiedzą. To moje życie i kieruje nim tak jak chcę. Ludzie wychowani są w pewnym kolektywie, który wdrukowuje im co wolno, a czego nie w danej kulturze. U nas w święto zmarłych trzeba być poważnym. Cyganie na grobach piją wódę, grają i tańczą. I weź im wytłumacz, że „nie wypada”
Wyśmieją Cię!
dieter
Słyszałem wiele komentarzy w podobnym tonie do Twojego. Dzisiaj każdy jest mądry, ale mając 13 lat zapewne sam robiłeś rzeczy, które nie były zbyt rozsądne. Chyba, że byłeś grzecznym chłopczykiem, który zawsze zastanawiał się czy to co robi jest dobre, rozsądne i jakie to może mieć konsekwencje – jeżeli tak, to wybacz.
Nie ważne czy podróż sfinansowało TVN czy inna stacja. Ważne, że jemu po prostu chciało się iść na biegun. Przypuszczam, że wędrowanie z protezą, która zamarza nie jest zbyt proste.
Poza tym zobacz: rozmawiamy o artykule i wymówkach, dla których ludzie nie osiągają swoich celów. Nie napisałeś o tym ani słowa, ale skomentowałeś jedną małą rzecz, która warta była krytyki. Czy takie podejście jest dobre w realizacji swoich marzeń?
-
Niezwykle motywujący wpis na bardzo dla mnie aktualny temat. Dzięki!
-
Ja osobiscie nie mam problemu z tym co ludzie pomysla o mnie. Na pewno juz od dawna mysla, ze jestem dziwna czy nienormalna, bo czesto robie rzeczy inaczej niz ogol
Nie ma to dla mnie znaczenia. To moje zycie i moje decyzje.Jezdze samochodem w prawie odblaskowym kolorze, wiec na pewno nie cierpie na problem malej pewnosci siebie. Nawet sprzedawca powiedzial mi w salonie, ze musze byc bardzo pewna siebie, skoro nie przeszkadza mi kolor
Pomysly na misje moga byc dobre w PL, w Londynie nie przejda
Ja zawsze mowie, ze tu mozna chodzic w majtkach na glowie i nikogo to nie ruszy
No coz, jutro ostatni dzien etatu, a potem nieznane. Rzucenie wypowiedzeniem nie bylo trudne.
Wszyscy, ktorzy szukaja wymowek – bierzcie sie za siebie
-
Bartku,
Misje są jak najbardziej OK, jedna mała uwaga, na początek radzę wybrać coś nie drażniącego. Żyjemy w Polsce (większość z nas), niektóre nasze ekstrawaganckie
zachowania mogą wzbudzić agresje, a tego nie chcemy. Uważajmy by nie zrobić komuś
krzywdy a sobie problemów. Zamiast wyjść ze strefy komfortu może wpaść w kłopoty, czego nikomu nie życzę. Przykładowe misje które podałeś brzmią bardzo znajomo,
czy możesz zdradzić źródło?
Dla inspiracji podaje link do filmików z Remi Gaillard’em
http://patrz.pl/filmy/remi-gaillard-19992009
Pozdrawiam!
Andrzej
-
Nie na temat ale bardzo mnie to ciekawi.
Co się dzieje z twoim czytnikiem RSS? Bardzo ci spada liczba czytelników. -
Feedburner tak ma, że bardzo skacze. Liczba czytelników się nie zmienia tylko wskaźnik nie jest idealny
. Na wielkich blogach wahania idą w tysiące w ciągu jednego dnia. -
„Im więcej pracuję i trenuję, tym więcej mam szczęścia”
Poza tym bardzo trafny tekst
-
Tekst naprawdę godny przeczytania. Wniosek dla mnie taki, ze muszę popracować nad gospodarowaniem swojego czasu. Jestem studentem IV roku Budowy Dróg i Lotnisk, podoba mi sie ten kierunek, ale ten czas rzeczywiście jest ograniczony i nie można go spędzić przy innych zainteresowaniach. Ale chyba można nad tym jakoś popracować?
-
@Marcin, jak będziesz pisał o zasadzie Pareto 80/20 to czy możesz podać przy okazji parę przykładów z życia, gdzie i co się sprawdziło lub nie, w jakich okolicznościach itp. to bardziej przemawia do wyobraźni i jest dobrym punktem wyjścia dla własnych działań.
Pozdrawiam !
Andrzej
-
„Pamiętaj, że to, co masz i to, co potrafisz, osiągnąłeś tylko dzięki wychodzeniu poza swoją strefę komfortu” - genialne, świetnie ująłeś to w słowa. Mam nadzieję, że ja w tym miesiącu wyjdę wreszcie poza moją sferę komfortu i zacznę działać. Dziękuję
-
Marcinie, co sądzisz o Joe Vitale? Jego książkach, a przede wszystkim o Prawie Przyciągania?





[...] >>>Kliknij tutaj aby przeczytać cały artykuł [...]
[...] Jakie wymówki Cię powstrzymują? – “Czytasz blogi i książki o rozwoju osobistym, wolności finansowej, NLP. Być może chodzisz na szkolenia żeby się zmotywować, poznać nowych ludzi i nauczyć czegoś ciekawego. W jakim procencie korzystasz ze zdobytej wiedzy? Skoro przeczytałeś Kiyosakiego lub Ferrissa to dlaczego w Twoim życiu niewiele się zmieniło? Wiesz, że można inaczej? Ile jeszcze będziesz miał wymówek, żeby nie zacząć działać? O tym właśnie będzie ten wpis – o wymówkach.” (…) [...]
[...] jak napisał Bartek we wpisie „Jakie wymówki Cię powstrzymują” potraktuj wszystkie książki guru jako korepetycje. Ale nie umieszczaj żadnego z tych mentorów w [...]
[...] Wpisem, który był najczęściej wyświetlany w styczniu, był gościnny wpis Bartka Popiela „Jakie wymówki Cię powstrzymują?”. [...]