<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 1</title>
	<atom:link href="http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/</link>
	<description>...czyli blog niezależnego rentiera &#124; niezależność finansowa</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 14:07:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Raju</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4337</link>
		<dc:creator>Raju</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 May 2010 17:37:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4337</guid>
		<description>Reguły gry są dla miliarderów pokroju Gatesa takie same jak i tych &quot;małych&quot; milionerów którym chodzi tylko o to by żyć z pasywnego dochodu.  Tylko skala i warunki w których rozgrywana jest ta gra są inne- większe. Nie pisałem o tym że kiedyś i my zostaniemy Gatesami czy Buffetami, ale warto parę informacji któe są przydatne wcielić w zycie by zacząć działać jak to napisałeś.
Pozdrawiam
www.biegpomilion.blogspot.com</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Reguły gry są dla miliarderów pokroju Gatesa takie same jak i tych &#8222;małych&#8221; milionerów którym chodzi tylko o to by żyć z pasywnego dochodu.  Tylko skala i warunki w których rozgrywana jest ta gra są inne- większe. Nie pisałem o tym że kiedyś i my zostaniemy Gatesami czy Buffetami, ale warto parę informacji któe są przydatne wcielić w zycie by zacząć działać jak to napisałeś.<br />
Pozdrawiam<br />
<a href="http://www.biegpomilion.blogspot.com" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.biegpomilion.blogspot.com?referer=');">http://www.biegpomilion.blogspot.com</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4325</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 21:35:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4325</guid>
		<description>&lt;p&gt;Nie czytałem, ale znam tezy postawione przez Gladwella w tej książce. Może i jakaś w tym jest prawda, ale tak naprawdę to kto z nas chce zostać Billem Gatesem? Jeżeli już liczymy poziom szczęścia majątkiem to za kilka milionów dolarów da się prowadzić życie ze wszelkimi wygodami. Osoby, które zmieniają świat i na trwałe wpisują się w historię to mała garstka, zaledwie parę osób, które poświęcają całe swoje życie jakiejś idei lub biznesowi. Zdecydowana większość ludzi wcale tego nie chce.&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie czytałem, ale znam tezy postawione przez Gladwella w tej książce. Może i jakaś w tym jest prawda, ale tak naprawdę to kto z nas chce zostać Billem Gatesem? Jeżeli już liczymy poziom szczęścia majątkiem to za kilka milionów dolarów da się prowadzić życie ze wszelkimi wygodami. Osoby, które zmieniają świat i na trwałe wpisują się w historię to mała garstka, zaledwie parę osób, które poświęcają całe swoje życie jakiejś idei lub biznesowi. Zdecydowana większość ludzi wcale tego nie chce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Raju</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4323</link>
		<dc:creator>Raju</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 21:03:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4323</guid>
		<description>Ale żeby z działania był pożytek trzeba mieć odpowiednią informację, w odpowiednim miejscu i odpowiedniej porze. Do każdej nawet najprostszej działalności finansowej potrzebna jest informacja + działanie + motywacja + inteligentny człowiek + trochę szczęścia + sprzyjające warunki + i dużo PRACY!
Polecam książkę:  &quot; Poza schematem&quot; M Gladwella:) Opisuje ona co przyczyniło się do sukcesu znanych nam ludzi, wbrew powszec hnym pozorom że do wszystkiego doszli sami, własną pracą i dzięki własnej ponadprzeciętnej inteligencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale żeby z działania był pożytek trzeba mieć odpowiednią informację, w odpowiednim miejscu i odpowiedniej porze. Do każdej nawet najprostszej działalności finansowej potrzebna jest informacja + działanie + motywacja + inteligentny człowiek + trochę szczęścia + sprzyjające warunki + i dużo PRACY!<br />
Polecam książkę:  &#8221; Poza schematem&#8221; M Gladwella:) Opisuje ona co przyczyniło się do sukcesu znanych nam ludzi, wbrew powszec hnym pozorom że do wszystkiego doszli sami, własną pracą i dzięki własnej ponadprzeciętnej inteligencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4321</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 20:52:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4321</guid>
		<description>&lt;p&gt;Uważam, że do bycia niezależnym finansowo przybliża nas nie informacja, ale działanie. Nie widzę sensu w zastanawianiu się jak będziemy chronić majątek, jeżeli nie mamy nawet 10% tego majątku. Lepiej się skupić na obecnych działaniach, małych krokach, które doprowadzą do niezależności finansowej. Po co ktoś ma się zastanawiać jak ochroni milion, kiedy nie zarobił jeszcze nawet stu tysięcy złotych?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Hiperinflacja była w Zimbabwe.&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uważam, że do bycia niezależnym finansowo przybliża nas nie informacja, ale działanie. Nie widzę sensu w zastanawianiu się jak będziemy chronić majątek, jeżeli nie mamy nawet 10% tego majątku. Lepiej się skupić na obecnych działaniach, małych krokach, które doprowadzą do niezależności finansowej. Po co ktoś ma się zastanawiać jak ochroni milion, kiedy nie zarobił jeszcze nawet stu tysięcy złotych?</p>
<p>Hiperinflacja była w Zimbabwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Raju</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4320</link>
		<dc:creator>Raju</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 20:49:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4320</guid>
		<description>Blog traktuje o tym jak zostać rentrierem, oczywiście można nim zostać bez miliona na koncie czy w gotówce- (sic!), ale zazwyczaj jeśli jest się rentrierem i żyje z pasywnego dochodu- ma się ten milion w różnej postaci majątkowej. Tak więc ten blog opisuje  także drogę do milionów.
Tak więc warto chociaż &quot; zagaić&quot; o podobnym problemie i ROZWIĄZANIU który napisałem. Nie wiadomo co się stanie jutro, za rok czy dziesięć lat. W 2006 roku ludzie w PL dosłownie rzucali się na akcje bo wszystko dawało zarobić- nikt ani myślał że może się coś posypać... no i stało się. Więc nigdy nie wiadomo (choć i w naszych czasach są przypadki krajów w których jest hiperinflacja: nie pamiętam dokładniej ale któryś kraj Afryki).
Tak więc w podsumowaniu: uważam że warto zaprzatać sobie głowę takimi sprawami bo wszystko, każdy news, każdy artykuł, anegdota, tekst, książka, INFORMACJA przybliża nas do bycia nie zależnymi finansowo. A bez stosownej wiedzy (nie mam tu na myśli tej szkolnej) nie zrobimy nic...
Pozdrawiam Krzysztof Rajski
www.biegpomilion.blogspot.com</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Blog traktuje o tym jak zostać rentrierem, oczywiście można nim zostać bez miliona na koncie czy w gotówce- (sic!), ale zazwyczaj jeśli jest się rentrierem i żyje z pasywnego dochodu- ma się ten milion w różnej postaci majątkowej. Tak więc ten blog opisuje  także drogę do milionów.<br />
Tak więc warto chociaż &#8221; zagaić&#8221; o podobnym problemie i ROZWIĄZANIU który napisałem. Nie wiadomo co się stanie jutro, za rok czy dziesięć lat. W 2006 roku ludzie w PL dosłownie rzucali się na akcje bo wszystko dawało zarobić- nikt ani myślał że może się coś posypać&#8230; no i stało się. Więc nigdy nie wiadomo (choć i w naszych czasach są przypadki krajów w których jest hiperinflacja: nie pamiętam dokładniej ale któryś kraj Afryki).<br />
Tak więc w podsumowaniu: uważam że warto zaprzatać sobie głowę takimi sprawami bo wszystko, każdy news, każdy artykuł, anegdota, tekst, książka, INFORMACJA przybliża nas do bycia nie zależnymi finansowo. A bez stosownej wiedzy (nie mam tu na myśli tej szkolnej) nie zrobimy nic&#8230;<br />
Pozdrawiam Krzysztof Rajski<br />
<a href="http://www.biegpomilion.blogspot.com" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.biegpomilion.blogspot.com?referer=');">http://www.biegpomilion.blogspot.com</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4304</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 15:44:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4304</guid>
		<description>&lt;p&gt;To już bardziej skomplikowane sprawy i nie widzę potrzeby zaprzątać sobie tym głowy póki tego miliona się nie ma hehe.&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To już bardziej skomplikowane sprawy i nie widzę potrzeby zaprzątać sobie tym głowy póki tego miliona się nie ma hehe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Raju</title>
		<link>http://www.rentier-blog.pl/jak-zostac-milionerem-%e2%80%93-poznaj-cztery-fascynujace-plany-cz-1/#comment-4299</link>
		<dc:creator>Raju</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 21:57:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rentier-blog.pl/?p=684#comment-4299</guid>
		<description>Wróćmy do kwesti hiperinflacji, ponieważ nie znalazłem odpowiedzi na pytanie co zrobić by pomimo tak dużej inflacji &quot;zatrzymać&quot; wartość pieniądza w danej chwili? Jeśli gdzieś w tych komentarzach jest już podobna odpowiedź- to przepraszam, jeśli nie- to możecie  zastanowić się nad moją propozycją.
Otóż:  by zachować tą &quot;dobrą&quot; i realną wartośc pieniądza w czasie inflacji lub hiperinflacji warto za ten przysłowiowy milion do którego dążymy kupić coś materialnego. Coś co nie traci na wartości z biegiem lat- a wręcz przeciwnie: zyskuje, lub coś co nie traci zbyt wiele. Inflacja nie przebiega w danym kraju z godziny na godzinę czy z dnia na dzień. To jednak trwa jakiś czas ( nie potrafię go dokładnie określić bo dla różnych warunków jest on po prostu różny)- ale na pewno w tym czasie możemy zmaterializować nasze pieniądze które de facto i tak traca na wartości, i tym &quot;uratować&quot; się przed spadkiem wartości pieniądza, mając coś &quot;namacalnego&quot; i wartościowego. Myślę tu np. o nieruchomościach, o biznesie, o ziemi, o antycznych meblach, obrazach, winie itp.
Z drugiej strony jeśli pieniądz papierowy traci cały czas na wartości to kiedyś musi sięgnąć dna.  Kiedyś musi być ten najwiekszy dołek a co za tym idzie- odbicie. Tzn. jeśli za telewizor w czasie hiperinflacji musimy zapłacić 50 tys zł a nie jego realną na dzisiejsze czasy wartość czyli ok 5 tys zł to może warto by pomyśleć odwrotnie? Sprzedać nasze nadwyżki rzeczy materialnych (także moga być takie jak pisałem powyżej które mieliśmy kupić) co w konsekwencji da nam bardzo dużą ilość gotówki ( narazie mało wartościowej). Jeśli mamy szczęście (lub co lepsze wyczucie i smykałkę) możemy poczekać aż nasza waluta umocni się ponownie do wartości przed inflacją- uwzględniając że w kraju nie wybuchnie rewolucja, czy nie dojdzie do zmiany pieniądza jak to miało miejsce w 1989r. Hmm... taki obrót sprawy jest realny, i to bardzo choć ma pare minusów:
- nie jesteśmy pewni tego czy właśnie nie będzie zmiany pieniądza w kraju
- nie jesteśmy pewni kiedy odbije wartość pieniądza (może to być bardzo długi okres czasu)
Tak czy inaczej obie metody mają wielkie zalety jak i wady.  Z tym iż ta druga metoda jest bardziej ryzykowna- ale i późniejszy zysk może być nieporównywalnie większy.
Dziwię się też że artykół traktował własnie także w głównej mierze o inflacji a nikt nie napisał o tym co zrobić by uchronić nasze dobra majątkowe jak i same pieniądze.
Pozdrawiam i życzę sukcesów:)
Krzysztof Rajski (www.biegpomilion.blogspot.com)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wróćmy do kwesti hiperinflacji, ponieważ nie znalazłem odpowiedzi na pytanie co zrobić by pomimo tak dużej inflacji &#8222;zatrzymać&#8221; wartość pieniądza w danej chwili? Jeśli gdzieś w tych komentarzach jest już podobna odpowiedź- to przepraszam, jeśli nie- to możecie  zastanowić się nad moją propozycją.<br />
Otóż:  by zachować tą &#8222;dobrą&#8221; i realną wartośc pieniądza w czasie inflacji lub hiperinflacji warto za ten przysłowiowy milion do którego dążymy kupić coś materialnego. Coś co nie traci na wartości z biegiem lat- a wręcz przeciwnie: zyskuje, lub coś co nie traci zbyt wiele. Inflacja nie przebiega w danym kraju z godziny na godzinę czy z dnia na dzień. To jednak trwa jakiś czas ( nie potrafię go dokładnie określić bo dla różnych warunków jest on po prostu różny)- ale na pewno w tym czasie możemy zmaterializować nasze pieniądze które de facto i tak traca na wartości, i tym &#8222;uratować&#8221; się przed spadkiem wartości pieniądza, mając coś &#8222;namacalnego&#8221; i wartościowego. Myślę tu np. o nieruchomościach, o biznesie, o ziemi, o antycznych meblach, obrazach, winie itp.<br />
Z drugiej strony jeśli pieniądz papierowy traci cały czas na wartości to kiedyś musi sięgnąć dna.  Kiedyś musi być ten najwiekszy dołek a co za tym idzie- odbicie. Tzn. jeśli za telewizor w czasie hiperinflacji musimy zapłacić 50 tys zł a nie jego realną na dzisiejsze czasy wartość czyli ok 5 tys zł to może warto by pomyśleć odwrotnie? Sprzedać nasze nadwyżki rzeczy materialnych (także moga być takie jak pisałem powyżej które mieliśmy kupić) co w konsekwencji da nam bardzo dużą ilość gotówki ( narazie mało wartościowej). Jeśli mamy szczęście (lub co lepsze wyczucie i smykałkę) możemy poczekać aż nasza waluta umocni się ponownie do wartości przed inflacją- uwzględniając że w kraju nie wybuchnie rewolucja, czy nie dojdzie do zmiany pieniądza jak to miało miejsce w 1989r. Hmm&#8230; taki obrót sprawy jest realny, i to bardzo choć ma pare minusów:<br />
- nie jesteśmy pewni tego czy właśnie nie będzie zmiany pieniądza w kraju<br />
- nie jesteśmy pewni kiedy odbije wartość pieniądza (może to być bardzo długi okres czasu)<br />
Tak czy inaczej obie metody mają wielkie zalety jak i wady.  Z tym iż ta druga metoda jest bardziej ryzykowna- ale i późniejszy zysk może być nieporównywalnie większy.<br />
Dziwię się też że artykół traktował własnie także w głównej mierze o inflacji a nikt nie napisał o tym co zrobić by uchronić nasze dobra majątkowe jak i same pieniądze.<br />
Pozdrawiam i życzę sukcesów:)<br />
Krzysztof Rajski (www.biegpomilion.blogspot.com)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
