Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 2

(autor: http://www.flickr.com/photos/nattu/)
W dzisiejszym wpisie przedstawię kolejne dwa plany na milion. Nie są one tak skomplikowane jak poprzednie, co nie znaczy, że są gorsze. Dzisiaj nieco dłuższa lektura.
Powiększaj majątek o określony procent
To wariant metody podwajania dochodów. Tam co roku powiększamy majątek o 100%, tutaj ustalamy sobie procent, o który będziemy corocznie lub comiesięcznie powiększać majątek i trzymamy się go.
Przykład:
Przez ostatni rok udało nam się uzbierać majątek w wysokości 5 000 zł. Postanowiliśmy co roku zwiększać nasz majątek o 40% (to nie stopa zwrotu z inwestycji, mowa o wszystkich odłożonych, zainwestowanych lub zarobionych z etatu czy biznesu pieniądzach, towarach, nieruchomościach itd.). Jak będzie więc wyglądał harmonogram?
Kliknij, aby powiększyć.
Siedemnaście lat to za dużo, chcesz dorobić się szybciej? Ustal sobie inny procent, na przykład 60%. Przy corocznym powiększaniu majątku o 60% mamy po trzynastu latach 1 407 374,90 zł. Ładna suma, prawda? 40% to zbyt ambitnie? To może 30%? Po 22 latach masz 1 235 323,21 zł. To także wspaniała suma. 30% to też za dużo? To może 20%? Nie jest źle, po 31 latach masz 1 186 881,48. Nawet po uwzględnieniu inflacji na poziomie 3% rocznie (tak, wiem, prognozowanie inflacji to strzelanie), wychodzi, że mamy około 500 tysięcy dzisiejszych złotych.
Powyżej rozmawialiśmy o starcie od kwoty 5000 zł. Co jednak, kiedy mamy na razie odłożony tylko 1000 zł? Coroczne zwiększanie dochodu o 20% da nam ponad milion po 39 latach, o 30% – 28 latach, o 40% – po 22 latach, o 60% – po 16 latach. Milion z tysiąca? Jak najbardziej! Najważniejsze przy tym planie jest trzymanie się założeń. Musimy nastawić się na długą i momentami pełną wyzwań drogę. Nagroda będzie jednak tego warta.
Po prostu odkładaj
Ze wszystkich metod ta wydaje się najłatwiejsza do zastosowania. Co miesiąc odkładasz ustalony procent ze swoich dochodów, na przykład 10% czy 5%.
Pieniądze możemy odkładać po prostu na rachunek oszczędnościowy, nie jest to jednak aż tak atrakcyjne rozwiązanie.
Powiedzmy, że znaleźliśmy bank, w którym przez całe 50 lat średnie oprocentowanie rachunku oszczędnościowego będzie wynosić 6%. Co miesiąc wpłacamy 100 zł. Zgadnij, ile będziesz miał po 50 latach? Tylko niecałe 400 tysięcy złotych! Uwzględniając 3% inflację po 50 latach te pieniądze będą miały mniejszą siłę nabywczą niż dzisiejsze sto tysięcy złotych! Jeżeli masz teraz 20 lat, perspektywa posiadania niecałych stu tysięcy złotych w wieku 70 lat nie jest zbyt pociągająca.
Ile byśmy mieli po 50 latach, gdybyśmy odkładali miesięcznie 200 zł? Byłoby to nieco ponad 750 tysięcy złotych (nie uwzględniając inflacji). Znacznie lepiej, ale to wciąż 50 lat czekania!
Co można więc zrobić, aby osiągnąć większe zyski? Przeczytaj te wpisy:
Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #1
Jak osiągać zyski rzędu kilkunastu procent #2
Inwestuj według zasad „Królewskiej drogi”
(autor: http://www.flickr.com/photos/muha/)
Przeczytałeś? Wiesz już teraz, że mądry inwestor może osiągać nawet kilkanaście procent rocznie.
No dobrze, nie bądźmy na początku takimi optymistami. Załóżmy, że udało nam się znaleźć inwestycję, która zapewnia 10% rocznie. Co miesiąc inwestujemy 100 zł. Po 45 latach uzbieramy niecały milion i 50 tysięcy złotych. Jest lepiej – 5 lat krócej i mamy 2,5 raza więcej.
A jak wygląda sytuacja przy 200 zł miesięcznie? 38 lat i mamy milion i 30 tysięcy złotych. Zaczynając odkładać w wieku 20 lat, w wieku 58 mamy przy 3% inflacji około 350 tysięcy dzisiejszych złotych. Całkiem nieźle, ale mogłoby być lepiej.
Załóżmy teraz, że udało się nam znaleźć inwestycję dającą 15% rocznie. 100 zł miesięcznie przez 33 lata daje nam prawie 1,1 miliona. Porównaj to teraz do pierwszej kalkulacji. 17 lat krócej, prawie 3 razy więcej.
200 zł miesięcznie przez 28 lat daje nam milion i ponad 20 tysięcy złotych. Robi się coraz ciekawiej!
Jak przeczytałeś w jednym ze wspomnianych wcześniej wpisów fundusze akcyjne osiągały w przeciągu 10 lat nawet średnio 30% zysku rocznie. 20% zysku rocznie przy długoterminowej strategii wydaje się więc bardzo realne.
Wracamy więc znowu do przykładów. 20% w skali roku, 100 zł miesięcznie i 26 lat dają milion i ponad 30 tysięcy złotych. Co? 26 lat, 100 zł miesięcznie i mam milion? Tak! To jest możliwe i osiągalne dla każdego. Przy 3% inflacji po 26 latach milion będzie miał około połowę mniejszą siłę nabywczą. Spójrz jednak na to z innej strony: to zaledwie 100 zł każdego miesiąca!
A w jakiej sytuacji będzie osoba, która wpłaca co miesiąc 200 zł? 23 lata comiesięcznego inwestowania 200 zł dają nam 1 milion i prawie 150 tysięcy złotych. To przy 3% inflacji około 600 tysięcy dzisiejszych złotych! Bez większego wysiłku możesz więc być milionerem nawet przed 45 rokiem życia.
A gdybyś odkładał 300 zł miesięcznie? Zdobycie podobnej sumy przy takim samym oprocentowaniu zajęłoby 21 lat. A 400 zł? 500 zł? Wyobrażasz to sobie?
Podsumujmy sobie wszystko. Spójrz na wykres:
Kliknij, aby powiększyć.
Pamiętaj, że wszystkie szacunki nie uwzględniają podatków. W przypadku funduszy inwestycyjnych zapłaciłbyś go jednak dopiero po sprzedaniu udziałów.
Chcesz przyspieszyć akumulowanie kapitału? Dostajesz premię w pracy, wygrywasz nagrodę czy zdobywasz w jakikolwiek inny sposób niespodziewane pieniądze – całą kwotę odłóż. Przecież i tak nie spodziewałeś się tych pieniędzy, ich brak nie wpłynie więc na Twój budżet domowy, a przybliży Cię do niezależności finansowej.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby metody łączyć. Najważniejsze to znaleźć metodę, która będzie nam odpowiadała.
Nie przyjmuj też, że niezależność finansowa równa się milion. Milion jest tutaj podany dla uproszczenia – Tobie może wystarczyć mniej albo pragniesz zdobyć więcej.
W 2007 roku instytut GfK Polonia przeprowadził na zlecenie Rzeczpospolitej badanie. Wynikło z niego, że w Polsce były 2 miliony milionerów. Jest to naprawdę spora liczba, nawet jeżeli brać pod uwagę, że instytut zapewne za milionera uznał osobę, która nie ma żadnych oszczędności, ale na przykład spłacony dom i działkę.
Ty też możesz do nich dołączyć.
Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 1 | Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 2
Kliknij i przeczytaj także:
- Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 1
- Cztery kroki do sukcesu finansowego
- Jak zostać milionerem w wieku 18 lat, czyli historia Gurbaksha Chahala
- Jak zyskać dziennie 3 godziny i 42 minuty a przy tym stać się milionerem?
- Harmonogram milionera
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 14 do “Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 2”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Trochę się czepiam, ale w moim mniemaniu majątek to suma wartości wszystkich posiadanych dóbr materialnych i niematerialnych plus zgromadzone środki pieniężne itp. W tym świetle, omówione w przykładzie 5000 to nic innego, jak oszczędności. Zatem w pierwszym przykładzie proponujesz powiększać oszczędności, a w drugim… po prostu oszczędzać
Co do obliczeń, to z moich doświadczeń wynika, że teoria wygląda ładnie, ale z wprowadzeniem jej w życie jest o wiele trudniej. Niestety dopiero po fakcie wiadomo, która inwestycja dała jaki procent zysku, więc w zasadzie oglądając cyferki można się tylko ładnie połakusić. Konkretnych efektów z tego nie ma.
Niemniej jednak rada z zainwestowaniem całości podwyżki/nagrody/wygranej jest wspaniała. Osobiście spotkałem się z podejściem nieco bardziej konsumpcyjnym, które zresztą sam popieram, czyli 50% podwyżki oszczędzić/zainwestować, 50% przehulać (a co, coś od życia też się należy). Standard życia trzeba jasno zdefiniować i się go trzymać – wtedy łatwiej oszczędzać i trudniej wydawać pieniądze na głupoty.
-
Z automatyzowaniem oszczędzania – nie ma problemu. Gorzej z wygenerowaniem pieniędzy na wyższą „składkę” tych oszczędności, a właśnie o to mi chodziło.
Co do sprawdzania ile zyskaliśmy… postaw się w mojej sytuacji: mam ponad 8 kafli leżących odłogiem na emaksie i totalnie nie wiem, w co je zainwestować. Złoto jest na górce – więc grzech w nie wkładać kasę, na forex i daytrading nie mam czasu, giełda nie wysyła żadnych sygnałów, ciężko mi kupować monety w UK, przeglądałem ostatnio fundusze, ale 80% w ciągu trzech miesięcy i tak straciło. Gdybym je zainwestował rok temu, miałbym poważny dół w portfelu. Dziś nie wiem, w co zainwestować, bo mamy „kryzys”. Jak tu, kurka, znaleźć inwestycję, która da choćby 12% zysku?
Co do odkładania nadwyżek, to stoję murem za filozofią Ferrissa: emerytura to najgorsza z możliwych opcji na starość i nie mam zamiaru zmarnować życia, żeby będąc dziadkiem robić to, o czym marzę już dziś.
-
Długoterminowo inwestując w fundusze (mówię tutaj o okresie >10lat) ciężko osiągnąć wynik lepszy niż 16% netto.
Z tego co pamiętam to wiele bloggerów podaje właśnie taką liczbę mówiąc o średnich zyskach z funduszy.
Tak czy inaczej fajny wpis

W mojej opinii najkrótszym sposobem na osiągnięcie miliona jest forex. Kilka lat ostrej nauki, zdobywania doświadczenia i później wyrobiony system. Zarobić 5% na forexie to nie problem. Problemem jest umieć codziennie zarabiać średnio 5% na forexie.Jeśli umiałbyś codziennie zarabiać 5% to inwestując 1000zł po 142 roboczych miałbyś 1mln 20tyś złotych.
Niestety jak to mówią forex to „gra bogów” i tylko mały procent ludzi grających na tym rynku potrafi go „okiełznać”. -
oj, hazard to jest dla tych 90% osób w tym mnie, które nie mają o tym pojęcia. Jednak te parę procent osób, które wie jak zarządzać ryzykiem/pozycją na pewno nie bawią się w tym momencie w hazard.
Wiele osób uważa, że dużo łatwiej dorobić się na fx’ie niż na gpw, chociażby z tego względu, że wiele spółek jest bardzo niepłynnych, wtedy właśnie można powiedzieć o hazardzie.
W przypadku Forexu gra jest o tyle fajna, że w ciągu jednego dnia można nawet zarobić 300%
, właściwie to nawet w parę minut. Tylko po to, żeby później stracić jedyne 100%
Tak czy inaczej zachęcam wszystkich do założenia rachunku demo. Warto zobaczyć z czym to się je, i jak szybko się tutaj (najczęściej) traci pieniądze
-
Kolejne 2 plany również dobre, chociaż do mnie przemawiają głównie te z cz. 1-szej. Najtrafniejsza w całej notce jest konkluzja od odkładaniu wszystkich niespodziewanych pieniędzy, pomimo, że chciałoby się załatać budżet lub zaszaleć.
Te kilkanaście % zwrotu rocznie jest bardzo realne, choć im więcej tym trudniej, co nie znaczy, że nie jest to niemożliwe. Wspominacie o forex-ie, tam jest podobnie jak na giełdzie, można zyskać, można stracić, trzeba wiedzieć co się robi. Są ludzie, którzy wzbogacili się zarówno na forexie jak i giełdzie, co świadczy o tym, że jest to realne. -
Marcin: z moich krótkich doświadczeń polecam Ci http://www.admiralmarkets.pl/ . Możesz założyć rachunek demo, i resetować go za każdym razem kiedy wyzerujesz rachunek. Ważne, żebyś zobaczył jak to działa. Na samym początku wydaję się, że to jest proste, ale ja po swoich doświadczeniach doszedłem do wniosku, że potrzebowałbym 3 lat ostrej nauki i jednoczesnej gry: najpierw na rachunku demo, później po zrozumieniu podstaw makroekonomicznych, technicznych etc na małym rachunku.
Wg mnie forex jest dużo lepszy od giełdy z tego względu, że tutaj cały czas coś się dzieje. Jest wiele walut na których można grać, ale dla początkujących z tego co wiem, najlepszą parą jest EUR/USD.
Powiem Ci tak, nie zakładaj realnego rachunku do póki z czystym sumieniem będziesz mógł powiedzieć „wiem, co robię otwierając tą pozycję, kieruję się tym i tym i tym…”.











[...] Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 1 | Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 2 [...]
[...] śmiało, to nie powinniśmy godzić się na kilka procent zysku w skali roku. W zależności od szacunków przy regularnym oszczędzaniu możemy mieć milion po odkładaniu na inwestycję dającą 10% rocznie 200 zł miesięcznie przez [...]
[...] do ostatnich dwóch wpisów (Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 1 i Jak zostać milionerem – poznaj cztery fascynujące plany cz. 2) wynikła ciekawa dyskusja o niezależności [...]