Jak efektywnie uczyć się języków obcych? 11 wskazówek

(autor: http://www.sxc.hu/profile/quil)
Jak efektywnie uczyć się języków obcych? Jak to zrobić, żeby było ciekawie, efektywnie i szybko? Zaraz się tego dowiesz.
Języki obce to nieodłączny element mobilnego stylu życia czy podróżowania, któremu tak często oddają się osoby, które uzyskały niezależność finansową. Język angielski jest podstawą i warto nieustannie go szlifować, ale dlaczego nie zacząć uczyć się jeszcze jednego języka i zostać poliglotą?
Nieważne czy uczysz się angielskiego, hiszpańskiego, arabskiego, francuskiego, chińskiego czy jakiegokolwiek innego języka, zawsze możesz znacznie skrócić czas, który jest potrzebny na osiągnięcie płynności czy biegłości.
Przy czym:
Płynność to w moim pojęciu możliwość swobodnej komunikacji nawet pomimo pewnych błędów – nie 100% poprawność, ale umiejętność posługiwania się językiem obcym w większości sytuacji bez większych problemów.
Biegłość to w moim pojęciu znajomość obcego języka na takim samym lub bardzo podobnym poziomie jak język ojczysty.
W jaki sposób uczyć się efektywnie? Oto 11 wskazówek!
1. Stosuj zasadę 80/20
Zasada 80/20 w przypadku języków obcych mówi, że znajomość niewielkiej (nawet nie 20%) liczby słów pozwala na zrozumienie 80% tekstów czy rozmów. W praktyce nauczenie się 1500–2000 najczęściej używanych słów (przy założeniu, że znasz podstawowe zasady gramatyki) powinno umożliwić zrozumienie w 80% każdego prostego tekstu/rozmowy. Znajomość tych słów znacznie też ułatwi wyłowienie sensu trudniejszych tekstów/rozmów.
Najczęściej używanych słów warto nauczyć się już na początku nauki nowego języka. Listy najczęściej używanych słów w kilkunastu językach można znaleźć tu: Wiktionary Frequency Lists. Można także wpisać w google.com „[docelowy język] most common words” i również powinny pojawić się jakieś listy najczęściej używanych słów.
2. Ucz się interaktywnie
Rozwój komputerów i Internet oznaczają, że nauka języków obcych nie musi dłużej polegać na siedzeniu nad nudnym podręcznikiem. Nauka języków obcych powinna być ciekawa. Można znaleźć dziesiątki interesujących interaktywnych kursów – czy to w formie programu na CD (w Empiku znajdziesz ich pełno) czy to w formie wersji cyfrowej płatnej (Linguaphone, Pimsleur, Rocket Languages, Rosetta Stone) czy darmowych kursów np. na BBC Languages.
Co do BBC Languages – jeżeli chcesz się nauczyć hiszpańskiego, sprawdź Mi Vida Loca. Mi Vida Loca to połączenie serialu sensacyjnego z nauką hiszpańskiego. Dziwnie brzmi? Sprawdź i przekonaj się sam. Ten kurs jest NIESAMOWITY. Uważam, że przyszłość należy właśnie do tego typu kursów, od których nie dość, że trudno się oderwać, to jeszcze łatwo nauczyć się języka obcego i poznać kulturę danego kraju.
3. Baw się
Nauka zawsze jest najbardziej efektywna, jeżeli idzie w parze z zabawą. Nie polecam zaczynać nauki nowego języka obcego od siedzenia nad podręcznikiem, bo w ten sposób można się jedynie zniechęcić. Wg mnie podręczniki są przydatne tylko po to, żeby uczyć się gramatyki. Jak więc bawić się podczas nauki języka obcego? Oto 7 metod:
- Słuchaj piosenek w obcym języku, śpiewaj/rapuj do utworu w języku obcym (znajdź poprawny tekst do utworu), tłumacz piosenki – poprawiasz w ten sposób swój akcent, osłuchujesz się z językiem, poszerzasz słownictwo, uczysz się mnóstwa przydatnych zwrotów.
- Oglądaj filmy z oryginalną ścieżką dźwiękową z napisami w języku docelowym (tzn. np. hiszpański film z hiszpańskimi napisami) – to jeden z najbardziej efektywnych sposobów na osłuchanie się z językiem, poznanie codziennego języka wraz z użytecznym slangiem – mnóstwa słów i zwrotów, a także sposób na poznanie kultury obcego kraju. Ponadto, podczas oglądania nie będziesz raczej przerywać, żeby sprawdzić nowe słowa, więc musisz je zrozumieć z kontekstu i myśleć od razu w obcym języku. A to świetna praktyka, o czym więcej w punkcie 11. Filmy z napisami możesz też wykorzystać przy pracowaniu nad swoim akcentem – po prostu powtarzaj razem z aktorami kwestie starając się jak najdokładniej naśladować ich akcent.
- Oglądaj w Internecie materiały wideo w języku docelowym – większość telewizji ma swoje strony internetowe, na których publikują różne materiały wideo. Można także znaleźć specjalne materiały wideo dla osób, które uczą się języków obcych, np. uproszczone reportaże VOA News dla osób uczących się angielskiego czy krótkie sitcomy Lingus.tv, z których można się uczyć hiszpańskiego. W Internecie jest mnóstwo takich materiałów, wystarczy poszukać.
- Oglądaj bajki lub programy dla dzieci – są o wiele łatwiejsze do zrozumienia, bo są w końcu skierowane do dzieci. Na Youtube można znaleźć setki bajek w wielu językach.
- Czytaj książki, komiksy, bajki, blogi – bajki i komiksy są najłatwiejsze do zrozumienia. Jak już lepiej opanujesz nowy język, zacznij czytać książki. Czasami można znaleźć uproszczone wersje książek (łatwiejsze słownictwo, prostsze konstrukcje, usunięte detale) przeznaczone dla osób uczących się danego języka obcego. Blogi zazwyczaj nie są pisane zbyt trudnym językiem i ich czytanie to świetny sposób na połączenie nauki języka obcego z poszerzaniem wiedzy np. na temat jakiegoś hobby.
- Słuchaj radia w obcym języku. Niektóre radia mają nawet specjalne audycje dla osób uczących się języka obcego (np. brytyjskie BBC czy amerykańskie VOA News).
- Podróżuj do obcego kraju – to najlepsza metoda na szybką naukę. Samo wyjście na zakupy to okazja na nauczenie się kilkunastu nowych słówek. Staraj się używać tylko języka docelowego. Wykorzystuj każdą okazję na poćwiczenie języka obcego.
4. Ucz się samemu
Uważam, że nauka języka obcego w klasie jest bardzo nieefektywna i jeżeli chcesz się uczyć najbardziej efektywnie, powinieneś się uczyć samemu. 6 lat uczyłem się języka niemieckiego w szkole (gimnazjum/liceum), a dzisiaj nie umiem poprawnie skonstruować prawie żadnego zdania. 3 lata uczyłem się w szkole francuskiego, a dzisiaj nie pamiętam praktycznie nic. Przez parę tygodni nauki hiszpańskiego na własną rękę opanowałem ten język lepiej niż przez parę lat opanowałem te dwa języki ucząc się ich w szkole. Dlaczego lepiej być samoukiem? To bardzo szeroki temat. Pokrótce, oto kilka argumentów:
- Każdy ma inne tempo uczenia się i inny styl uczenia się. Nawet jak uczysz się szybciej, to musisz zwolnić dla reszty grupy (a że szkoły nie stosują kilkunastu poziomów zaawansowania tylko kilka, to nie masz nawet możliwości zmiany grupy). Ponadto jedna osoba lepiej uczy się wzrokowo, inna słuchowo. Perfekcyjny system nauki odpowiedni dla Ciebie możesz stworzyć tylko ucząc się samemu.
- Nauka w grupie utrudnia opanowanie poprawnego akcentu w nowym języku. Jeżeli uczysz się samemu, słuchasz (przeważnie) tylko native speakerów. Jeżeli uczysz się z grupą, przez cały czas słuchasz błędnego akcentu początkujących. Przez to przejdą na Ciebie złe wzorce wymowy. Nie wspominając o tym, że kwestię poprawnej wymowy i akcentu często się bagatelizuje i efektem są, szczególnie w gimnazjach/liceach/na studiach nauczyciele, którzy z poprawnym akcentem nie mają nic wspólnego, a co za tym idzie ze szkoły wychodzą uczniowie, którzy znają skomplikowane i mało użyteczne zasady gramatyki, ale mają niezrozumiały akcent, bo nikt nie przywiązywał do tego wagi.
- Szkoły językowe są bardzo drogie. Nawet zakładając, że za semestr zapłacisz tylko 750 zł, to za cały rok nauki wydasz 1500 zł, a doprowadzi Cię to może do poziomu „średniozaawansowanego niższego”. Droższe kursy interaktywne, które doprowadzą w parę miesięcy (lub tygodni, zależy od czasu poświęconego na naukę) regularnej nauki do poziomu średniozaawansowanego, kosztują jednorazowo maksymalnie kilkaset złotych (mowa o profesjonalnych kursach). I zawsze możesz do nich wrócić, kiedy tylko chcesz, żeby coś sobie przypomnieć.
Jedyne, czego potrzebujesz, żeby uczyć się samemu, to dyscyplina i motywacja. Bez tych dwóch rzeczy zresztą w ogóle nie da się efektywnie uczyć języków obcych.
5. Powtarzaj
Powtarzanie to klucz do sukcesu. Niemiecki psycholog Hermann Ebbinghaus, który zajmował się naturą zapominania, stworzył krzywą zapominania. Wniosek z niej jest prosty: aby coś zapamiętać na zawsze, trzeba to powtórzyć minimum kilka razy w różnych odstępach czasu.
Lingwista Paul Pimsleur obliczył, że idealna jest wielokrotność 5. Najpierw trzeba więc powtórzyć np. dane słowo po 5 minutach, potem po 25, 125, 10 godzinach, 2 dniach, 10 dniach i tak dalej. Po kilku takich powtórzeniach kolejne nie będzie już potrzebne – dane słowo powinno zostać zapamiętane na zawsze.
Powinieneś powtarzać jeden materiał (lekcję audio, zagadnienie z gramatyki, tekst czy cokolwiek innego) aż do momentu, kiedy opanujesz go w całości. Dlatego tak ważny jest punkt numer 6…
6. Ucz się codziennie
Wypracuj nawyk uczenia się chociażby 30 minut każdego dnia. Nie ucz się raz na parę dni, bo przez ten czas prawie wszystko zapomnisz. Jest to szczególnie ważne, jeżeli dopiero zaczynasz uczyć się nowego języka. Według badań, które polegały na zapamiętywaniu par słów, przeciętny uczeń po 3 do 6 dniach (w zależności od materiału) pamiętał jedynie 10% materiału. Dlatego tak ważne jest, żeby uczyć się codziennie.
7. Mów od samego początku
Języka obcego uczysz się po to, żeby się komunikować. A że większość komunikacji polega na rozmowie, to bardzo ważne jest, żeby od samego początku uczyć się poprawnej wymowy i mówić jak najwięcej. Nieważne czy będziesz mówił do siebie (świetna metoda, bo nikt Cię nie ocenia i możesz mówić o czym chcesz i umiesz), swojego psa (i przy okazji nauczysz go czegoś pożytecznego, jak np. „idziemy na spacer” po hiszpańsku) czy do native speakera. Po prostu staraj się mówić.
Możesz poszukać partnera do rozmowy online np. przez Skype na takich stronach jak Polyglot Learn Language, Livemocha czy Italki. Warto też poszukać na stronie Couchsurfingu grupy z Twojego miasta. Może w Twoim mieście przebywają akurat jacyś obcokrajowcy, którzy szukają przewodnika czy po prostu kogoś do rozmowy? A może w Twoim mieście są jacyś studenci z wymiany studenckiej, którzy są chętni porozmawiać z Tobą w swoim języku w zamian za rozmowę po polsku?
Jeżeli zaniedbasz na początku mówienie, utrudni Ci to szybkie opanowanie języka później. Warto też pamiętać o poprawnej wymowie, bo nie tylko zależy od niej czy ktoś Cię zrozumie, ale też czy nie powiesz czegoś, czego nie chciałbyś powiedzieć. Uważam, że zasad poprawnej wymowy powinno się nauczyć już na początku nauki nowego języka. Dla uczących się hiszpańskiego: studyspanish.com ma świetny przewodnik po hiszpańskiej wymowie.
8. Nie bój się popełniać błędów
Nie można nauczyć się niczego nowego, jeżeli nie popełnia się błędów. Jeżeli nie mówisz lub nie piszesz w języku docelowym tylko dlatego, że boisz się popełnienia błędu, to nigdy się go nie nauczysz. Nie bój się popełniać błędów. Najwyżej powiesz komuś po angielsku, że chcesz się wysrać na łóżko albo zamiast powiedzieć po hiszpańsku, że masz 25 lat, powiesz, że masz 25 odbytów. A różnica tkwi w jednej literze (czy pisałem, dlaczego wymowa jest taka ważna?): Tengo 25 anos zamiast poprawnego Tengo 25 años czy brak opanowania angielskich samogłosek – shit a poprawne sheet.
9. Zanurz się
Najlepszym sposobem na naukę języka obcego jest tzw. total immersion, całkowite zanurzenie. Znaczy to tyle, że trzeba całkowicie otoczyć się docelowym językiem. Jeżeli możesz podróżować lub przeprowadzić się do kraju, gdzie mówi się w Twoim docelowym języku, to jest to bardzo łatwe.
Jeżeli nie, to skorzystaj z Internetu – znajdź pen pala, słuchaj muzyki, radia, oglądaj filmy, czytaj gazety, portale, magazyny, książki, komiksy, blogi, uczestnicz w forach dyskusyjnych (dla wielu języków są specjalne fora, gdzie można porozmawiać w obcym języku z innymi uczącymi się). Możesz także pisać krótkie wpisy i wysyłać je na Lang-8, gdzie native speaker za darmo Ci je sprawdzi i pokaże, jakie popełniasz błędy i nad czym musisz popracować. Na Livemocha z kolei nie tylko możesz wysłać do sprawdzenia w ramach darmowych lekcji proste zdania, ale także inne osoby mogą ocenić Twoją wymowę. Jest mnóstwo stron, które ułatwiają całkowite zanurzenie, i to całkowicie za darmo. Korzystaj z tego.
10. Skup się na jednej rzeczy i stawiaj małe kroki
Odmiany czasowników, czasy, rodzajniki, zaimki, przyimki i wiele innych zagadnień tego typu mogą spędzić sen z powiek. Ale jeżeli rozdzielisz sobie te zagadnienia na małe, łatwe do przełknięcia kawałki, to okaże się, że to wszystko wcale nie jest takie trudne. Skoncentruj się na jednym czasie, opanuj go i dopiero wtedy zabierz się za drugi. Skoncentruj się na odmianie czasowników wzorcowych, a potem naucz się wyjątków.
Chcesz się nauczyć języka z alfabetem innym niż łaciński? Nic strasznego. Arabski alfabet zawiera 28 znaków pisanych na cztery sposoby (pojedynczy znak, postawiony na początku wyrazu, w środku wyrazu oraz na końcu wyrazu). Na pierwszy rzut oka może to się wydawać bardzo trudne do nauczenia, ale jeżeli postanowisz, że każdego dnia nauczysz się zaledwie dwóch znaków z ich czterema wersjami, to po dwóch tygodniach opanujesz cały alfabet. Nauka języków obcych to sztuka małych kroków.
11. Myśl w języku docelowym
Wbrew pozorom można to wprowadzić w życie już na samym początku nauki nowego języka. Proces wymowy zdania po hiszpańsku nie powinien wyglądać tak: „mam kota…jak było kot…el gato…jak było mieć…tener…jaka jest odmiana…tengo… tengo el gato”. Powinieneś od razu przypisać konkretnym słowom obraz w głowie. El gato to nie kot, el gato to futrzasty czworonóg z tendencją do gonienia wszystkiego co lata czy jakkolwiek inaczej go sobie wyobrażasz. Stwórz obraz, a nie polski odpowiednik. Kiedy używasz języka obcego, myśl w języku obcym. Nie tłumacz z języka ojczystego. W ten sposób nie da się mówić płynnie w języku obcym. Zacznij myśleć w języku obcym, a jesteś w połowie drogi do płynności w nim.
Te 11 wskazówek oczywiście nie wyczerpują tematu, ale są to jedne z najważniejszych rzeczy, o których musisz pamiętać, jeżeli chcesz efektywnie uczyć się języków obcych.
Co byś dodał? Jakie są Twoje doświadczenia z nauką języków obcych?
Wpis powstał w odpowiedzi na sugestie w tym wpisie. Czy chcesz na blogu więcej wpisów o językach obcych?
Jeżeli uważasz ten wpis za przydatny, to podziel się nim ze swoimi znajomymi klikając „lubię to”!
Jesteś zainteresowany efektywną nauką języków obcych? Kliknij tutaj i przeczytaj o language hackingu.
Kliknij i przeczytaj także:
- The Language Hacking Guide – recenzja
- Tysiąc Słów, czyli efektywna nauka słów i mój najnowszy projekt
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 80 do “Jak efektywnie uczyć się języków obcych? 11 wskazówek”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Świetny wpis! Dzięki serdeczne za tyle przydatnych informacji.
-
Świetny wpis. Szczególne dzięki za link od „hiszpańskiej telenoweli” oraz Lang-8. Na pewno skorzystam.
Sam zauważyłem, że wyłącznie czytając kilka anglojęzycznych blogów w krótkim czasie znacznie zwiększyłem swój zasób słownictwa. Warto rozmawiać z obcokrajowcami przebywającymi w naszym mieście. Ja mam taką możliwość będąc studentem i rozmawiając z ludźmi z wymiany ale wystarczy się zainteresować bo wiadomo, kolega ma kolegę który… w moim przypadku jest on opiekunem jednego z obcokrajowców. -
Bardzo przydatny wpis
Pomoże mi z pewnością z moimi zmaganiami z angielskim. Z motywacją problemu nie będzie, mam nadzieję, że z systematycznością też sobie poradzę. Dzięki! -
Mieszkałem przez pewien okres w Londynie i powiem tak,że tam mają język bardziej książkowy zjeżdżając do Manchesteru zauważyłem, że tutaj dużo osób używa slangu i ciężej się dogadać nie wspominając o ludziach z Afganistanu itd, bo z nimi jest się najgorzej rozmawia, bo oni mają swoją mowę ojczystą i mieszają go z angielskim i najbardziej zżera Cię to, że się wstydzisz porozmawiać po angielsku.. Ja tak bynajmniej mam i mnie blokuje to żeby pogadać z Anglikami, bo z nimi to możesz rozmawiać bez końca, tylko wystarczy zagadać.

Ale bardzo ciekawy wpis i wiele można wynieść z niego. -
Jeżeli nie przeoczyłam to dodałabym, że słówek najlepiej uczyć się zapamiętując całe zdanie w którym słowo zostało użyte.
-
Nic dodać, nic ująć – no może poza kwestią fiszek do nauki języka (już nawet nie tych kupnych, ale robionych samemu zgodnie z zasadami), które to przez swoją dynamikę znacznie przyśpieszają proces uczenia się słówek.
-
Popełniłem swego czasu bardzo podobny wpis. Część wskazówek się powtarza, część jest trochę inna. Zapraszam do lektury tutaj
Myślę, że wskazówki zarówno moje jak i Marcina będą bardzo pomocne dla osób, które chcą się KOMUNIKOWAĆ w obcym języku. A to można robić nawet bez znajomości gramatyki 
Pozdrawiam!
Bartek -
Gdzieś czytałem, że dobrym sposobem jest tłumaczenie w obie strony, tzn czytać tekst w języku obcym, przetłumaczyć na ojczysty (nawet ze słownikiem), a po tygodniu przetłumaczyć z powrotem na obcy i porównać z oryginałem. Co o tym myślicie?
-
Wielkie dzięki za ten wpis:) !! Uczęszczałem na kursy angielskiego jak i hiszpańskiego. Angielskiego uczyłem się przez wiele lat bo rodzina naciskała abym się go nauczył bo mi pomoże w życiu. W sumie mieli rację;) Pomógł mi w Uk jak już tam pracowałem oraz teraz się przydaje gdyż zarabiam trochę na zagranicznych klientach. Z tym, że to co wyniosłem z lekcji w szkole i z kursów nie za bardzo ma się do rzeczywistości. Zwłaszcza jak trafisz bardziej na północ Anglii lub do Liverpoolu;) Hiszpańskiego uczyłem się dla przyjemności. Tzn: chciałem się uczyć. Jednak nie mogłem wytrzymać na kursach w grupie dla 15 osób. Zdecydowanie lepiej pracuje mi się samemu albo w parze. Tak więc dzięki za podpowiedź jak to jeszcze skuteczniej robić!
-
W nauce jak w turystyce najlepsze oferty są poza sezonem . Kursy wakacyjne w małych grupach (4-6 osób w grupie)kosztują taniej niż w szkołach masowych (12-15 osób w grupue) od października do maja. W ciągu 1 wakacji można dojść od 0 do poziomu niższy średniozaawansowany, w ciągu 2 wakacji doszusować do zaawansowanego.
Czyli licząc z przerwą na rok akademicki – w 15-16 mies od 0 do bohatera
-
Nie wiem ja w innych miastach, ale w Warszawie działa tandem językowy, czyli uczysz czyjąś osobę swojego języka, a tamta swojego. Jest to według mnie świetne uzupełnienie , bo można na żywo przetestować umiejętności, przełamać barierę wstydu i wyeliminować błędy wymowy itd. Albo po prostu można tylko rozmawiać i poznawać ciekawe osoby
-
Tak, taka wymiana. Nie do końca. Ja poszedłem pierwszy raz z zamiarem poćwiczenia angielskiego, ale zdecydowałem się na francuski – nie znając żadnego słowa. Wiadomo, wiele się nie nauczyłem, ale wiem jak spytać o coś przy barze, o drogę itd. Gorzej ze zrozumieniem odpowiedzi ale to kwestia nauki, którą nie nie kontynuowałem. Mimo wszystko trochę sobie i tak angielskim pomagaliśmy
Głównie chodzi o to, żeby przełamać barierę, nieważne na jakim jesteś poziomie. A im wcześniej się to zrobi, tym szybciej nauka będzie szła -
Da sie nauczyc jezyka obcego „w klasie” tylko trzeba chciec. Mialam swietne zajecia z angielskiego w liceum. Konwersacje z Amerykanami 2h w tygodniu i 6h z polska nauczycielka.
Francuskiego uczylam sie na zajecia dodatkowych, rowniez „w klasie” i byly to swietne lekcje. Nauczylam sie bardzo duzo na zaawansowanym kursie.
Oczywiscie trzeba poswiecic swoj czas na nauke, bo sama bytnosc na zajeciach nic nie da bez wlasnego zaangazowania.Z ciekawostek nie wymienionych tutaj: Amerykanka kazala nam pisalac „pamietniki”. sprawdzala je raz w tygodniu i poprawiala bledy. Maz mowi, ze w Australii kazali mu robic to samo na kursie angielskiego.
Prywatne konwersacje: bardzo dobry pomysl, wysoce efektywne zajecia. Ewentualnie spotkania 1 na 1 z polskim nauczycielem. Ale to wszystko opiera sie na wkladzie wlasnym wykonywanym poza zajeciami.
Co do „Indian” mowiacych po angielsku to roznie bywa. Niektorzy wrecz mamrocza i slowa zlewaja sie w niezrozumiale zdania. Inni mowia wolno i wyraznie. W zwiazku z outsourcingiem i off-shoringiem, wielu Brytyjczykow narzeka na call centre i akcent pracownikow. Niektore firmy reklamuja sie nawet, ze maja call centre w UK, co ma byc ich atutem.
-
Ale mnie Mi Vida Loca wessało na 2 godziny
Super, dzięki za tego linka.
Co do skuteczej nauki angielskiego – coś co od początku robiłem w innym celu, a okazało się, że bardzo poprawiło mój angielski mówiony – mam średnio 2-3 razy w miesiącu nocujących u mnie Couchsurferów. Nie dość, że kowersacje za darmo, to jeszcze prezenty przywożą często
-
Zajebisty wpis. Zresztą jak zawsze.
-
A co jeśli chodzi o naukę pisania w innym języku , jakies cenne wskazówki, czy to co zawsze czyli pisac, pisac jeszcze raz pisac?
-
Dzięki za wpis zgodny z sugestią:D
Fajne te linki do programów, nie wiedziałam też, że są spisy najczęściej używanych słów. Juz sobie przeglądam rosyjski, o ukraińskim niestety nie pomyśleli.
Co do zanurzenia to rzeczywiście najlepsza metoda, choć z doświadczenia powiem,że pierwsze dni to jest dramat! Człowiek ma ochotę schować się gdzieś i nic już nie mówić, zapomina się najprostszych słów. Ale później jest lepiej.
Z moich obserwacji mogę jeszcze dodać, że nauczenie się jednego języka ułatwia naukę kolejnych, niekoniecznie z tej samej grupy językowej. U mnie nauka rosyjskiego w magiczny sposób wywołała poprawę w rozumieniu angielskiego:) Chyba mi się coś w mózgu aktywowało:)
Nie zgodzę się tylko z tym, że najlepsza jest samodzielna nauka. Marcin, ty wiele razy pisałeś, że jesteś indywidualistą i introwertykiem – niektórzy są inni i potrzebują towarzystwa też w czasie nauki. Ja byłam na dwóch kursach językowych, dużo się nauczyłam. ale lekcje w szkole to rzeczywiście beznadzieja. Choć może to i kwestia motywacji; jak se zabuli 1200 za semestr to motywacja rośnie:)No i uczę sie języka, który lubię, angielski mi idzie opornie bo nie mam przekonania do niego. -
Marcinie, dzięki bardzo za wpis. Szczególnie przypadł mi do gustu kurs Mi Vida Loca! Staram się poznać hiszpański i myślę, że taka interaktywna forma może się sprawdzić.
Napisałeś, że chciałbyś korzystać z fiszek, ale nie chce ci się ich robić. Polecam program Anki, z którego korzystam od pewnego czasu. Program dostępny jest na większość systemów operacyjnych, także na smartphone’y. Jest też dostęp z poziomu przeglądarki – można powtarzać „jak się gdzieś wychodzi i np. czeka w kolejce”
-
Dzięki
bardzo ciekawy i motywujący wpis. Oby takich więcej. Tak trzymać. Pozdrawiam -
Czy wszędzie musi być ta zasada 80/20? Normalnie niedługo strach będzie lodówkę otworzyć
-
Zwykle tylko czytałam, a nie komentowałam, ale tym razem nie mogę oprzeć się pokusie napisania kilku zdań:)
Przede wszystkim gratuluję świetnego wpisu. Od razu widać, że temat masz zgłebiony w praktyce, a nie tylko teorii. Po latach nauki przeróżnych języków obcych zgadzam się w 100% z tym, co napisałeś.
Jest w szczególności jedno takie zdanie, które myślę, że warto powtarzać: „trzeba całkowicie otoczyć się docelowym językiem”.
To właśnie było kluczem do sukcesu w moim przypadku: nie ograniczać się tylko do kursu typu 2x w tygodniu po 90 minut. Taka nauka nie ma sensu. Trzeba żyć tym językiem, słuchać, śpiewać, czytać, rozmawiać, nawet jeśli na poczatku tylko ze samym sobą.Równie istotna jest kwestia motywacji. Póki uczyłam się w szkole, spędzałam godziny nad książką i nie było efektów. Bo tak na prawdę traktowałam naukę języka jako kolejny nieprzyjemny obowiązek. Trzeba sobie najpierw uświadomić, jaką frajdę może sprawiać posługiwanie i komunikowanie się z innymi językiem obcym. Zawsze też powtarzam, że nie da się do końca zrozumieć innej kultury, mentalności, bez znajomości języka danego kraju. Dla mnie jest to najlepsza motywacja.
W czasie studiów zdecydowałam się także na praktyki zawodowe w Hiszpanii, i to zaledwie rok po rozpoczęciu kursu podstawowego. Jak do tej pory był to mój najszybszy i najefektywniejszy „kurs językowy”. Na poczatku nie rozumiałam nic, ale po jakims czasie przychodzi etap szybkiego chłonięcia języka. Jeśli jest możliwość polecam tego typu wakacyjne wyjazdy.
-
Dzięki

Andaluzja…moja wersja life designingu
Bez języków obcych by nie było możliwe… -
Jakoś w Hiszpanii pozbyłam się jesienno-zimowych depresji
Tylko latem przy +44C ma się ochotę uciekać na biegun, hehe -
Hehe, właściwie to tak. Z resztą zawsze można spakowac laptopa i pojechać nad ocean i popracować w cieniu palemki:)
-
Dobre! Bardzo solidnie zestawione i podpisuję się pod tym całkowicie! Ludzie, korzystajcie z dobrych rad
! -
Miałem język angielski w szkole średniej, potem policealnej, i również na studiach. Nie przykładałem się zbytnio do nauki języków, bo lingwistą z zamiłowania nie jestem. Pozatem np do niemieckiego zniechęciła mnie i zraziła sama nauczycielka i zapewne przez nią nienawidzę tego języka… Jednak po przyjeździe do Anglii – siłą woli nauczyłem się więcej, niż po tych wielu latach nad książkami w szkołach.
Przede wszystkim PRAKTYKA! Do tego dorzuciłem właśnie interaktywne kursy na komputerze, angielską prasę, radio i tv. Nie bałem się popełniać głupich błędów w wymowie i od początku starałem się prowokować Anglików do rozmowy ze mną na jakiekolwiek tematy. W pracy NA SZCZĘŚCIE MUSZĘ współpracować z angolami i to mi bardzo odpowiada, bo wiem że efekty są szybsze i wyraźniejsze. Krótko mówiąc – wystarczył rok, by porozumiewać się płynnie wg Twojego kryterium. W porównaniu do pierwszej odbytej tu „rozmowy” – po roku obycia się i nauki języka – dziś nie czuję obaw by występować przed szereg i wypowiadać swoje zdanie pośród Anglików. Ba – praktyka pozwoliła mi zaakceptować angielski jako swój drugi język.
Grunt to chęci i wytrwałość ! Pozdrawiam. -
naprawde konkretne rady, tego rodzaju wiedza powinna byc podawana na poczatku kazdemu studentowi ktory ma zamiar uczyc sie jezyka obcego, gratulacje Marcin!
-
Bardzo pomocne zestawienie, dzieki temu uczący się mają wiele przydatnych rad w jednym miejscu. Byłbym za rozwinięciem pkt. 2
-
Marcinie, mówiłeś o jakimś programie do wprowadzania słówek. Możesz podać jego nazwę?
-
Od dłuższego czasu uczę się angielskiego w domu, ostatnio zastanawiałem się z jakich stron mógłbym skorzystać. W tym wpisie dostałem masę przydatnych informacji , dzięki!.
-
Marcin - bardzo bym się ucieszył na taką listę
. -
@Marcin
Dzięki wielkie, ten program Anki to rewelacja. Właśnie czegoś takiego szukałem, miałem dość powtórek z zeszytu
-
Nie mam zbytnio czasu na czytanie komentarzy poprzedników więc mogę się powtórzyć, ale chcę się wypowiedzieć więc dodam: nauka kilku podobnych do siebie języków obcych, bardzo pomaga zarówno jeśli chodzi o zasób słownictwa, jak i wymowę, np. nauka niemieckiego we wczesnych latach dzieciństwa spowodowała, że kiedy w pierwszej klasie liceum zaczęłam się uczyć francuskiego nie mając z nim wcześniej za dużo do czynienia, nauczycielka i koledzy z klasy pytali ile LAT nauki mam za sobą jak usłyszeli mój akcent, już na pierwszej lekcji;) a że znam jeszcze angielski, dalsze lata nauki poszły jak z płatka, bo wszystkie 3 języki mają mnóstwo podobnie brzmiących/pisanych słów o tym samym znaczeniu, co oznacza mniej nauki i więcej myślenia, kojarzenia słówek ze sobą po prostu
Taka metoda skojarzeń na nic się zda jeśli ktoś ma zamiar uczyć się suahili albo chińskiego, ale jak wiadomo większość ludzi uczących się języków obcych i tak wybierze te bardziej popularne, więc może moja rada na coś się przyda
-
Francuski i niemiecki, chcesz czy nie chcesz, mają wiele wspólnego, głównie mam na mysli wymawianie tego specyficznego ‘r’ (stąd niemiecki za młodu pomógł we francuskim) wyrazy o tym samym znaczeniu i tej samej/podobnej pisowni
a co do reszty przytakuję ;p -
Ja widzę podobieństwa i już ;p Opinia jest jak d**a, każdy ma własną, nie?;D nie ma co się kłócić.
-
witam wszystkich poliglotów:)
bardzo miło było was czytać, bardzo dużo się dowiedziałam, bo też przymierzam się do odświeżenia języka angielskiego i francuskiego.
Ja gorąco polecam stronkę:
http://www.internetpolyglot.com/
w wolnych chwilach można sobie popykać w grę, która polega na zgadywaniu słówek:)
pozdrawiam -
Dzięki temu postowi odkryłem, że istnieje tak świetny blog, który niemal zmienił moje spojrzenie na świat pieniędzy. Brawo!
Co do porad to nie wiem czy jest co komentować – są dobre i koniec. Jedynie z listą słów frekwencyjnych bym się kłócił, bo uczenie się szczególnie pierwszych 200 bez żadnego kontekstu nic nie daje – są to z reguły wszelkiego rodzaju przyimki, które same w sobie niewiele znaczą.
Odniósłbym się tu także do stwierdzenia, że nauka podobnych języków daje duże profity, bo poznajesz kolejny język niejako za free. Prawda. Ale jest też niestety druga strona medalu. Umiem swobodnie rosyjski i trochę gorzej serbski – języki słowiańskie. Gdy dodaję do tego pasywną znajomość ukraińskiego (książki czytam bez problemu, z mówieniem gorzej, bo nigdy się bardzo poważnie za to nie wziąłem) i mój eksperyment z językiem czeskim, który mam zamiar opisać na swoim blogu (poświęconym wyłącznie językom obcym), to dochodzi taki problem, że podobne języki niestety się często nakładają na siebie i mówiąc np. po serbsku zdarza mi się zupełnie nieumyślnie użyć słowa rosyjskiego. Niektórych języków wręcz odradzałbym się uczyć „na raz” np. serbskiego i chorwackiego – są tak podobne, że prędzej czy później zaczniesz je mylić, a znając jeden dogadasz się z użytkownikiem drugiego bez większych problemów. Ech… Wybacz tak długi komentarz – po prostu jestem pasjonatem tej dziedziny
A co do innych stron to polecam przede wszystkim forum:
http://www.how-to-learn-any-language.com
Niektórzy ludzie posiadają tam taką wiedzę i doświadczenie, że warto spędzić tam dłuższy czas na czytaniu co ciekawszych tematów. -
mam małe pytanko:)
kiedyś znajomy mi powiedział o takiej opcji a propo ogłoszeń w ambasadach, które ponoć zamieszczają cudzoziemcy, którzy przyjechali do Polski, jak i polacy.Ogłoszenia mają charatker takich propozycji tandemów – czyli wymiany językowej – „język za język”. Jutro chciałam wybrać się do ambasady Wielkiej Brytanii i Francji, z tymże nie wiem dokładnie, czy znajdę tam takie informacje (ogłoszenia).
Wiecie drodzy koledzy coś na ten temat?:)
pozdrawiamMarzena -
no prawie jestem pewna, mówił mi o tym kolega- dokładnie hiszpan, który regularnie korzystał z takiej formy nauki i gorąco mi polecał.
Ale pujdę, dowiem się i napiszę co jak:)
pozdrawiam m’ -
Faktycznie intrygujący artykuł… Jak dla mnie ważne jest też nauczanie od małego, sam miałem szczęście się tak uczyć ( prywatnie, chwała rodzicom )… Teraz są już specjalne szkoły itp, które oferują tego typu usługi, więc jest prościej i bardziej „profesjonalnie”. Ostatnio np dostałem ulotkę o szkole AXON, otworzyli szkoły w Krakowie, i całkiem zaskoczyła mnie informacja, że na 1 semestr gwarantują zdobycie 1 poziomu w angielskim… U mnie to szło co najmniej dwa razy wolniej…
-
Chodzi pewnie o ogólnie przyjęte „kategoryzacje” znajomości języka typu: elementary, basic, pre-intermediate, intermediate (albo europejskie A1, A2, B1)…No ale przerobienie całej książki „basic” wcale nie musi równać się podstawowej znajomości języka…
Bo uczyć się, a nauczyć…to jak zawsze dwie różne sprawy. Tym bardziej w nauce języków obcych:)








[...] This post was mentioned on Twitter by Robert Ch and Robert Ch, Marcin Samsel. Marcin Samsel said: Jak efektywnie uczyć się języków obcych? 11 wskazówek http://www.rentier-blog.pl/jak-efektywnie-uczyc-sie-jezykow-obcych-11-wskazowek/ [...]
[...] ostatnim wpisie o efektywnej nauce języków obcych pisałem, że akademickie podejście do nauki języków obcych nie działa i dokładnie to samo [...]
[...] na reakcje i liczbę kliknięć w „lubię to” jest to wpis „Jak efektywnie uczyć się języków obcych? 11 wskazówek”. Pisałem ten wpis z zamiarem kompleksowego opisania tematu ze strony praktycznej i pomimo, że [...]
[...] wpływ na liczbę odwiedzin miał też artykuł o językach obcych – Jak efektywnie uczyć się języków obcych? 11 wskazówek. Pisząc ten artykuł miałem zamiar stworzyć z niego killera i jak widać udało się, o czym [...]
[...] W lipcu powstały zaledwie 393 komentarze. Spadek jest logiczny – to czas urlopów i wakacji. Najczęściej komentowanym wpisem w lipcu był wpis „Czy wierzysz w to, co robisz?”, do którego powstało 65 komentarzy. Najczęściej wyświetlanym wpisem w lipcu był wpis jeszcze z czerwca (to pierwszy taki przypadek): „Jak efektywnie uczyć się języków obcych? 11 wskazówek”. [...]
[...] praktycznych i wyniesionych z mojego doświadczenia wpisów – prostym przykładem jest wpis o efektywnym uczeniu się języków obcych, który po zaledwie paru tygodniach po publikacji trafił do top7 najpopularniejszych wpisów na [...]