Idę na dietę

(autor: http://www.flickr.com/photos/shironekoeuro/)

Czy jesteś produktywny? Jak wygląda Twój dzień pracy? Jak myślisz, ile więcej mógłbyś wykonać, gdybyś pozbył się 20% niepotrzebnych działań, którym poświęcasz 80% czasu?

Każdy z nas ma swoje własne rozpraszacze: komunikator internetowy, skrzynka mailowa, strony z newsami, strony rozrywkowe, portale społecznościowe, gry – dla każdego coś się znajdzie.

Bez dobrej organizacji czasu każde zadanie może się rozciągnąć z dwóch do czterech albo sześciu godzin. Bo w międzyczasie trzeba sprawdzić maila, pogadać ze znajomym, obejrzeć nowe demotywatory, sprawdzić co się dzieje na świecie.

Przyjrzałem się swojej organizacji dnia i okazuje się, że:

Rozwiązanie? W każdym artykule z serii „Jak osiągnąć wymarzoną produktywność” będę wprowadzał nowe zasady. Wszystko według filozofii automatyzmu i maksymalnego uproszczenia przy maksymalizacji efektów.

Podstawy diety

Zaczynam od diety. Diety od wszelkich mediów. A dokładniej, wg zasad zaczerpniętych z książki (tak, to znowu on i nic nie poradzę na to, że ma najlepsze pomysły) Ferrissa:

  1. Żadnych gazet, czasopism, audiobooków i radia z informacjami.
  2. Żadnych portali informacyjnych (wp.pl, onet.pl itd.).
  3. Żadnej telewizji oprócz 1 godziny oglądania dla przyjemności (to się akurat mnie nie tyczy, bo nie oglądam telewizji w ogóle).
  4. Żadnego czytania książek oprócz jednej książki specjalistycznej (teraz czytam nowe wydanie Ferrissa, dopiero po jej przeczytaniu mogę się zabrać za coś nowego) i czytania jednej książki beletrystycznej.
  5. Żadnego surfowania po Sieci zanim nie zostaną wykonane konieczne zadania na dany dzień. Ferriss sugeruje wyznaczenie dwóch koniecznych zadań i zadania sobie odnośnie każdego z nich pytania: „czy gdyby to była jedyna rzecz, którą dzisiaj wykonam, byłbym usatysfakcjonowany z dzisiejszego dnia?”.

Najważniejszy punkt to eliminacja czytania niepotrzebnych informacji, czyli punkt nr 1 i 2. Zyskany wolny czas należy przeznaczyć na coś rozwijającego – np. wykonanie ćwiczeń z książki Ferrissa (jego zalecenie), a jak już je zrobiliśmy (mój pomysł) to np. nauka nowego języka, czytanie książki specjalistycznej, rozwijanie swoich pasji, sport i tak dalej.

Narzędzia

Podstawowe narzędzia, jakie będę stosował:

  1. RescueTime – do monitorowania ile czasu spędzam przy komputerze produktywnie, a ile marnuję. Program pozwala też na czasowe (nie da się wejść na te strony póki nie upłynie czas albo nie zrobimy restartu komputera) zablokowanie wszystkich stron oznaczonych jako bardzo rozpraszające. Więcej informacji o tym programie znajdziesz tutaj: Uratuj czas z RescueTime.
  2. LeechBlock – wtyczka do Firefoxa umożliwiająca blokowanie w wybranym czasie dostępu do określonych stron. Wystarczy zablokować (stale albo na określone godziny) najbardziej rozpraszające strony aby zyskać o wiele więcej wolnego czasu.  Przykładowo: skrzynka pocztowa (BTW udało mi się zredukować jej sprawdzanie do jednego razu dziennie, tylko czasami jak czekam na maila to sprawdzam kilka razy dziennie), strony informacyjne (np. wp.pl, onet.pl), strony rozrywkowe (np. demotywatory.pl), często odwiedzane fora tematyczne. Stale zablokowałem sobie wp.pl (na onet.pl i tak nie wchodzę w ogóle) i demotywatory.pl (uzależniający portal, który kradnie co najmniej kilkanaście minut każdego dnia). Do tego ustawię sobie dzienny limit czasu na niektóre nieszczególnie produktywne strony, które codziennie odwiedzam.

Spodziewane efekty

Ktoś może zadać pytanie: i po co to wszystko? Odpowiedź: żeby zyskać więcej czasu i wykonać najbardziej kluczowe zadania jak najszybciej i z jak najlepszymi efektami. Dobra organizacja czasu pracy przyspieszy osiągnięcie niezależności finansowej. I przy okazji uczyni pracę krótszą, bo mądre wykorzystanie zasady 80/20, prawa Parkinsona i wprowadzenie w życie podanych wyżej nawyków kilkakrotnie ograniczy czas na nią poświęcany.

Nie można także zapomnieć o dodatkowych pozytywnych efektach:

To pierwszy wpis z cyklu „Jak osiągnąć wymarzoną produktywność”. Przez najbliższe tygodnie będą publikował co jakiś czas artykuły o podnoszeniu produktywności w sposób godny nowoczesnego rentiera. Zachęcam do wprowadzania w życie publikowanych rad – nic nie stracisz, a możesz wiele zyskać. Bo bez działania nic nie osiągniesz.

Produktywność, Samorozwój

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz go skomentować lub zasubskrybować RSS i otrzymywać nowe artykuły na swój czytnik RSS.

Komentarze

Komentarzy: 33 do “Idę na dietę”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.