Dokąd idziesz? – mój gościnny wpis
Na zaprzyjaźnionym blogu Integralnego – psychika.net – pojawił się mój gościnny wpis zatytułowany „Dokąd idziesz?”. Poruszam w nim temat ustalania celów, planowania, dążenia do spełnienia swoich marzeń i stworzenia idealnego życia. Zachęcam do przeczytania tego tekstu, ale także i innych wpisów na tym blogu.
Kliknij i przeczytaj także:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 6 do “Dokąd idziesz? – mój gościnny wpis”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Pozwól, że skomentuje tamten art tutaj. Rzeczywiście dobrze dobrane miejsce, lepiej pasuje u Integralnego niż tutaj, a przy okazji masz dobrą reklamę. Po częśći w opisach widzę siebie z przeszłości.
-
Cześć !
Równocześnie z Twojoą notką uruchomiłem temat na moim nowopowstałym forum:
http://forum-psychika.net/dokad-idziesz-t-22.html
Zapraszam do dyskusji
-
Ciekawe, że teraz powraca trend, który wylał swego czasu sporą ilością książek w polskim przekładzie w pierwszych latach transformacji. To znamienne zjawisko. Ale nie mam zamiaru go jakoś krytykować. Dobrze Marcinie, że masz motywację do działania i oby przyniosło to założone rezultaty.
Czytałem swego czasu „Odpowiedź” J.Assarafaa i M.Smith’a i podobne im książki, których tytułów nie pamiętam. Nie po to by szukać drogi do sukcesu, ale zbadać w jaki sposób ludzie motywują innych do działania.
Mógłbym skomentować Twój wpis tam gdzie się znajduje, czyli na psychika.net ale jestem wygodny, a tutaj jeszcze jest mało komentarzy na ten temat. Otóż stawiasz pytanie elementarne – dokąd idziesz – które przy założeniu różnych strategii może być tematem nie do wyczerpania. Można także podać kilka retorycznych pytań i dawać czytelnikowi impuls do myślenia. W ten sposób w jego głowie w trakcie lektury zaświta jakaś myśl, że to ma sens, coś musi w tym być. Niektórym to wystarcza, więc nie widzę w tym nic złego.
Ale odwoływanie się do „co by było gdyby” jest tutaj sprowadzone głównie do samorealizacji. Nasze ego jest tutaj ciągle podkreślane. Przy tak śmiałym tytule spodziewałbym się szerszej perspektywy, dalekiej od kwestii biznesowych, a bliższych poszukiwaniom odpowiedzi na temat poczucia sensu, tego czy każdej naszej czynności (także tytułowemu dążeniu) towarzyszy poczucie sensu, skąd się ono bierze etc.
Powodzenia we wszystkim. Od tej pory postaram się być wiernym obserwatorem Twojej drogi
Pozdrawiam





Dokąd idziesz panie kasjerze ?