Dlaczego lepiej osiągnąć niezależność finansową niż zarobić milion?

Dlaczego lepiej osiągnąć niezależność finansową niż zarobić milion

(autor: http://www.flickr.com/photos/enigmatic/)

Kilka razy zadawano mi już pytanie w podobnym brzmieniu – „dlaczego skupiasz się na dochodach pasywnych zamiast robieniu pieniędzy?”. Ostatnio zadał je Paweł w komentarzach pod podsumowaniem kwietnia:

Marcin, czesto zagladam na Twojego bloga i musze Ci powiedziec, ze bardzo zaluje ze porzuciles dazenie do miliona na rzecz pomyslu mobilnego stylu zycia. Droga na skroty, bo wydaje sie, ze duzo latwiej mozna osiagnac dochod pasywny na poziomie powiedzmy kilku tysiecy zlotych miesiecznie i zaczac cieszyc sie ciekawym zyciem w roznych czesciach swiata, ale moim zdaniem:
1) bardzo trudno bedzie osiagnac te kilka tys miesiecznie zupelnie pasywnie
2) nie jest trudniej wpasc na pomysl biznesu generujacego duze dochody (kilkadziesiat tys miesiecznie) za cene pracy 2-3 godziny dziennie przy komputerze. Moje wlasne doswiadczenia.
3) mobilny sytl zycia mozna prowadzic do pewnego tylko czasu – kiedys zaczniesz odczuwac potrzebe stabilizacji i okaze sie, ze nie masz kapitalu, tylko strumyczek plynacych pieniedzy, ktory do tej pory przeznaczales na realizacje swojego celu. Moze zechcesz kupic dom w Polsce, albo gdziekolwiek indziej. Czy nie wydaje CI sie ze to moze byc problem w dluzszej perspektywie?

Dzięki Paweł za ten komentarz. To bardzo dobre pytanie i chociaż odpowiedziałem na nie pokrótce w komentarzach, postanowiłem poświęcić temu oddzielny wpis, żeby pokazać dlaczego podjąłem decyzję odrzucenia harmonogramu milionera na korzyść niezależności finansowej.

Poruszyłem kiedyś podobny temat we wpisie „Dlaczego powinieneś dążyć do niezależności finansowej, a nie do bogactwa”, ale tam opisywałem niezależność finansową w formie bardziej filozoficznej. Dzisiaj natomiast chcę we wpisie podejść do tego od strony czysto praktycznej i pokazać w odpowiedzi na ten komentarz, dlaczego lepiej osiągnąć niezależność finansową niż zarobić ten mityczny milion.

Co to jest niezależność finansowa?

Definicja niezależności finansowej w moim pojęciu brzmi tak:

Niezależność finansowa to sytuacja finansowa, w której dochody pasywne lub relatywnie pasywne są wyższe od wydatków pozwalających na prowadzenie idealnego stylu życia.

Szczegóły są indywidualne – dla jednej osoby niezależność finansowa to stan, kiedy zarabia się pasywnie co najmniej dwa razy więcej niż się wydaje, dla innej wystarczy, że może pokrywać z tych dochodów wszystkie swoje zachcianki. Warto do tego dodać także fundusz awaryjny w postaci co najmniej 12-miesięcznych wydatków.

I skoro definicja jest jasna, to teraz można porównać niezależność finansową z zarobieniem miliona.

5 powodów dlaczego niezależność finansowa jest lepsza niż milion

1. Regularność i stałość dochodów

Niezależność finansowa polega na stworzeniu takich regularnych źródeł dochodów, które pozwolą wyzwolić się z obowiązku codziennej pracy lub ograniczyć pracę do krótkiego czasu. Z kolei po dorobieniu się miliona i zaprzestaniu pracy okazuje się, że mamy tylko jedno źródło dochodów, którym są odsetki od tej sumy. A wystarczy raz pobrać większą sumę, żeby znacznie zmniejszyć comiesięczne odsetki.

Osiągając prawdziwą niezależność finansową posiada się regularne dochody pasywne, które, o ile są dobrze zorganizowane, nie wyczerpią się szybko. A milion to skończona kwota, która podlega inflacji (chyba, że go zainwestujemy).

2. Pasywność

O ile jest możliwe zdobycie w jeden dzień miliona złotych (loterie), to nie można w jeden dzień osiągnąć prawdziwej niezależności finansowej zbudowanej na dochodach pasywnych. Podstawą niezależności finansowej są mocne fundamenty w postaci wielokrotnych pasywnych strumieni dochodu. A jeżeli postawimy sobie cel, żeby zarobić milion złotych, może się okazać, że to za mało, żeby zrezygnować z pracy i osiągnąć prawdziwą niezależność finansową.

Milion złotych trzymany przez rok na rachunku oszczędnościowym o 5% oprocentowaniu (od tego należy jeszcze odjąć podatek), generuje 51 161 złotych. Miesięcznie wcale nie wychodzi więc powalająca suma, bo zaledwie koło 4200 złotych. I to przy założeniu, że nic nie wypłacamy przez cały rok.

3. Zabawa i zysk

W „The 4-Hour Workweek” Timothy Ferriss pisze: „I won’t ask you to choose between enjoyment today or money later. I believe you can have both now. The goal is fun and profit”. I tym ostatnim zdaniem można streścić budowę fundamentów swojej niezależności finansowej: celem jest zabawa i zysk.

Ci, którzy doszli do milionów, często musieli im oddać kilkanaście lat swojego życia, ciężkiej pracy i podjąć wiele wyrzeczeń. Niezależność finansowa tego nie wymaga w aż takim stopniu. Wprost przeciwnie: jeżeli chcesz osiągnąć niezależność finansową, powinieneś pracować tylko nad tym, co naprawdę Cię interesuje i co lubisz robić. I Twoja praca powinna być efektywna, a nie ciężka.

4. Szybsze wynagrodzenie

Uważam, że osiągnięcie niezależności finansowej trwa krócej niż zarobienie miliona, nawet jeżeli wymaga bardziej niekonwencjonalnych metod. Niezależność finansową można osiągnąć zarabiając pasywnie już kilka tysięcy złotych miesięcznie. Przy takiej sumie można też uprawiać już mobilny styl życia.

Taka suma pozwala na prowadzenie dosyć komfortowego stylu życia i eliminuje z życia stres związany z chwilowym brakiem pieniędzy i potrzebę codziennej pracy. Osoby, które dążą do miliona nie mogą sobie pozwolić na chwilowe przerwanie wysiłków, bo skupiają się na zarabianiu pieniędzy, które przychodzą tylko wtedy, kiedy się pracuje, a nie na pasywnym zarabianiu pieniędzy, które przychodzą niezależnie od tego czy się pracuje czy nie.

5. Potencjał

Kiedy zarobisz milion, nie osiągniesz prawdziwej niezależności finansowej. Kiedy osiągniesz prawdziwą niezależność finansową, po czasie zarobisz też milion (o ile tak bardzo go będziesz wtedy jeszcze pragnął), i to z mniejszym wysiłkiem, o ile będziesz tylko regularnie odkładał część dochodów. A że dochody będą pasywne, to jeżeli będziesz chciał przyspieszyć zdobycie miliona, będziesz mógł spokojnie pracować nad nowymi źródłami dochodów.

3 odpowiedzi

Powyższe 5 powodów w dużej mierze odpowiada na pytania postawione przez Pawła, ale chcę jeszcze odpowiedzieć na nie dokładniej.

1) bardzo trudno bedzie osiagnac te kilka tys miesiecznie zupelnie pasywnie

Wyróżniam dwa rodzaje dochodów pasywnych: zupełnie pasywne (nie wymagają praktycznie żadnego czasu) i relatywnie pasywne. Relatywnie pasywne to takie, które wymagają bardzo mało czasu i co najważniejsze nie wymagają regularnej uwagi – np. musisz tylko raz na kilka dni/tygodni sprawdzić, czy wszystko jest ok i ewentualnie trochę popracować.

Przykład dochodu pasywnego: ministrona przynosząca dochody z programów partnerskich/reklam. Jedyna praca, jaką wykonujesz po wypozycjonowaniu takiej strony to sprawdzanie, czy dalej jest odpowiednio wysoko w wyszukiwarce (i jak nie jest to ponowne pozycjonowanie).

Przykład dochodu relatywnie pasywnego: lista mailingowa, na której zarabiasz dzięki prowizjom z polecanych produktów. Raz/dwa razy na miesiąc wysyłasz odbiorcom jakąś aktualizację, co zabiera Ci kilka godzin miesięcznie.

I druga sprawa: jako walutę podajesz złotówki. Uważam, że znacznie łatwiej jest działać na amerykańskim rynku i zarabiać 1000 dolarów niż 3000 złotych. Takie rozwiązanie to nic innego jak efektywny geoarbitraż.

2) nie jest trudniej wpasc na pomysl biznesu generujacego duze dochody (kilkadziesiat tys miesiecznie) za cene pracy 2-3 godziny dziennie przy komputerze. Moje wlasne doswiadczenia.

Niezależność finansowa wiąże się także z niezależnością czasową i niezależnością od lokalizacji. To znaczy, że możesz robić co chcesz, kiedy chcesz i gdzie chcesz. Biznes, który trzeba doglądać codziennie przez 2–3 godziny nie pozwala na pełną niezależność.

Co mi po kilkudziesięciu tysiącach złotych miesięcznie, kiedy jestem na co dzień uwiązany do źródła ich pochodzenia? Co, jeżeli będę chciał na kilka miesięcy zupełnie zapomnieć o pracy? Wtedy możesz takie dochody stracić. Pasywne będą istniały dalej. Z dwóch wariantów: kilkanaście tysięcy złotych pasywnie a kilkadziesiąt tysięcy złotych niepasywnie, zdecydowanie wybieram pierwszy wariant.

Pat Flynn jest autorem bloga Smart Passive Income. Regularnie zarabia pasywnie ostatnio w granicach 10 tysięcy dolarów miesięcznie, ale w lepszych miesiącach wyciąga nawet 30 tysięcy dolarów.  Zapytałem go niedawno, jak wyglądałyby jego zarobki w długim okresie, gdyby przestał dzisiaj pracować.

Odpowiedział, że uważa, że zostałyby na tym samym poziomie przez co najmniej rok lub dwa, ale wszystko zależałoby od zmian na rynku, technologii, trendów i tak dalej. Kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie bez żadnej pracy przez co najmniej rok? Pasywny dochód to nie mit.

3) mobilny sytl zycia mozna prowadzic do pewnego tylko czasu – kiedys zaczniesz odczuwac potrzebe stabilizacji i okaze sie, ze nie masz kapitalu, tylko strumyczek plynacych pieniedzy, ktory do tej pory przeznaczales na realizacje swojego celu. Moze zechcesz kupic dom w Polsce, albo gdziekolwiek indziej. Czy nie wydaje CI sie ze to moze byc problem w dluzszej perspektywie?

Niezależność finansowa to nie „strumyczek”, ale „strumienie”. Póki nie posiada się stałych, regularnych i odpowiednio wysokich dochodów pasywnych (np. dwukrotnie wyższych od wydatków na wymarzony styl życia) ciężko mówić o prawdziwej niezależności finansowej.

A skoro dochody pasywne przekraczałyby dwukrotnie moje wydatki, mógłbym spokojnie odkładać ich połowę na przyszłość. No i skoro wszystkie źródła dochodów organizuję tak, żeby były pasywne, to zawsze mam czas, żeby stworzyć nowe. I w ten sposób małym wysiłkiem mógłbym szybko zebrać sumę na jakiś większy cel typu własny dom czy ziemia.

Milion, choć wydaje się dużą sumą, to tak naprawdę zbyt mało, żeby cieszyć się pełną wolnością finansową. Stąd moja decyzja, aby skupić wszystkie swoje wysiłki tylko na dochodach pasywnych i osiągnąć prawdziwą niezależność dzięki niezależności finansowej.

Jaki jest Twój cel: niezależność finansowa czy milion? Jakie jest Twoje podejście do tego tematu?

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Czym jest dla Ciebie niezależność finansowa?
  2. Jak szybko można zarobić 1 milion złotych – wyniki
  3. Harmonogram milionera
  4. Chcesz osiągnąć cel? Upublicznij go

Kategoria: Niezależność finansowa

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.

Trackbacki

  1. [...] Samsel na swoim blogu “nowoczesnego rentiera” po raz kolejny poruszył wczoraj po raz kolejny temat dochodu pasywnego. Tym razem, [...]

  2. [...] mocno zainspirował mnie do wzięcia się do roboty wpis na blogu Marcina o tym, że lepiej być niezależnym finansowo, niż mieć (zarobić) milion. A konkretniej zainspirowała mnie podana przez niego koncepcja geoarbitrażu — zarabiania w [...]

  3. [...] mocno zainspirował mnie do wzięcia się do roboty wpis na blogu Marcina o tym, że lepiej być niezależnym finansowo, niż mieć (zarobić) milion. A konkretniej zainspirowała mnie podana przez niego koncepcja geoarbitrażu — zarabiania w [...]


Komentarze

Komentarzy: 139 do “Dlaczego lepiej osiągnąć niezależność finansową niż zarobić milion?”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.