Czy programy partnerskie zapewniają dochód pasywny?

(autor: http://www.flickr.com/photos/raaphorst/)

Jednym z najpopularniejszych sposobów zarabiania w Internecie są programy partnerskie. Niestety większość (bliżej 100% niż 50%) ludzi nie zarabia na nich żadnych przyzwoitych pieniędzy. Nic więc dziwnego, że sporo ludzi uważa programy partnerskie za słaby sposób na zarabianie pieniędzy. Czy naprawdę tak jest? A może da się stworzyć z programów partnerskich kolejne źródło dochodów?

Złote Myśli to bez wątpienia jeden z najlepiej przygotowanych programów partnerskich w Polsce – ciągle trwają nowe akcje promocyjne, często są nowe premiery, partnerzy mają zapewnione profesjonalne grafiki, dostają nawet gotowe teksty promocyjne i narzędzia. Do tego prowizje są wysokie (25% ceny netto), istnieje drugi poziom (od 10 do 20% prowizji od zarobków poleconego partnera) i wieczna prowizja (raz zarejestrowany klient jest na stałe do nas przypisany i otrzymujemy 15% ceny netto każdego jego zakupu).

Mimo to nawet najskuteczniejsi partnerzy nie zarabiają więcej niż 2000 zł. Wystarczy spojrzeć na tę tabelkę:

(źródło: pp.zlotemysli.pl)

Dane pochodzą z 10 stycznia 2010 roku. Jestem na 640 pozycji, a moje zarobki w tym programie za dni brane pod uwagę wyniosły… 35,30 zł (trzeba jeszcze odjąć podatek). Nie są publikowane statystyki z kolejnych miejsc, ale patrząc na różnicę kwot pierwszych dziesięciu miejsc można wyciągnąć wniosek, że zapewne zaledwie kilkadziesiąt osób zarabia na tym programie co najmniej kilkaset złotych.

Mimo wszystko pierwsza dziesiątka partnerów świadczy o tym, że można zbudować z tego programu partnerskiego dodatkowe źródło dochodów. Osiągnięcie takiego poziomu dochodów wymaga jednak przede wszystkim dużej kreatywności i czasu (lub pieniędzy na zlecenie pracy innym).

Interesuję się programami partnerskimi od roku i przez ten czas z dwóch najbardziej dla mnie dochodowych (program partnerski Złotych Myśli i program partnerski mBanku) zarobiłem zaledwie niecałe 300 zł. Kwota adekwatna do mojego doświadczenia. Dopiero niedawno zrozumiałem, że błąd tkwi w tym, że byłem biernym partnerem. Aby otrzymywać z programów partnerskich dochód pasywny najpierw trzeba zapewnić sobie zautomatyzowany system, który będzie przyciągał klientów bez naszego nadzoru (np. dobrze wypozycjonowana pod odpowiednie słowo kluczowe strona czy kurs mailowy). W dzisiejszym wpisie dowiesz się, jakie metody wymyśliłem, aby zapewnić sobie taki dochód.

Kluczem w otrzymywaniu dochodów pasywnych z programów partnerskich jest podejmowanie jednorazowych działań zapewniających stałe efekty („zrób raz, korzystaj cały czas”). Czy reklamowanie każdego nowego ebooka poprzez sieci reklamowe przyniesie dochód pasywny? Nie. Czy ciągłe pisanie na jakimś forum postów po to, żeby ludzie klikali w podpis z linkiem partnerskim przyniesie dochód pasywny? Również nie. Jedyny przypadek, kiedy takie działania dadzą dochód pasywny to możliwość zyskania wiecznej prowizji od nowego klienta. Jednak nie polegałbym na niej aż tak bardzo – w moim przypadku zaledwie 26% zarobków w Złotych Myślach to wieczna prowizja.

A jakie działania mogą zapewnić prawdziwy dochód pasywny z programów partnerskich?

Należy jednak pamiętać, że w praktyce żaden z tych sposobów nie jest taki prosty jak może się wydawać i trzeba pokombinować, żeby był maksymalnie efektywny. Do tego zazwyczaj potrzeba co najmniej kilka miesięcy, aby pozycjonowanie przyniosło efekty. Ale póki nie spróbujesz, nic nie zyskasz.

Sposobów zapewne można znaleźć jeszcze wiele – czy znasz jakieś inne? A może testowałeś któreś z podanych wyżej sposobów? Jakie działają dla Ciebie najlepiej?

A może szkolenia?

Poznałem ostatnio dwa nowe ciekawe programy partnerskie z bardzo obiecującym wynagrodzeniem. Myślę, że można na nich zarobić konkretne pieniądze, dlatego postanowiłem się nimi z Wami podzielić. Oba oferują szkolenia finansowe i oba pozwalają na wysokie dochody pasywne – produkt dużo kosztuje i jest unikalny. Coraz więcej Polaków ma świadomość, że inwestowanie we własny rozwój często jest najlepszą inwestycją. Dlatego też uważam, że takie programy mają przyszłość.

Pierwszy z nich to program partnerski firmy szkoleniowej FTS. Produktem jest szkolenie „W jaki sposób sfinansować zakup nieruchomości z minimalnym lub zerowym wkładem?”. Najbliższa edycja będzie już 63 szkoleniem, wydaje się więc, że jakość kursu jest bardzo wysoka. Jego cena (ponad 4000 zł) pozwala na oferowanie wysokiej prowizji. I tak, jeżeli polecisz uczestnika bezpośrednio, otrzymasz za niego 300 zł brutto. Jeżeli uczestnika poleci zapisany pod Tobą partner, otrzymasz 150 zł brutto. A jeżeli uczestnika poleci zapisany pod Twoim partnerem partner (trzecia linia), to otrzymasz 75 zł brutto.

Jak więc widać stawki są wysokie, ale między bajki można włożyć fantastyczne symulacje dochodów na podlinkowanej wyżej stronie. Symulacja zakłada, że miesięcznie pozyskamy razem ze swoimi partnerami 40 osób i zarobimy dzięki temu 5250 zł. To niemożliwe. Kursy są organizowane raz na kilka miesięcy, a średnio w jednej grupie jest szkolonych 27 osób.

Zarejestrować można się pod tym linkiem:

Program partnerski FTS – rejestracja

Jest to mój link partnerski – rejestrując się przez ten link dołączysz do mojej drugiej linii.

Drugi program to program partnerski Inwestora Giełdowego. Oferują oni obecnie trzy szkolenia giełdowe – Rynek Akcji w Praktyce, Zaawansowane Techniki Inwestycyjne oraz Zawód Inwestor Giełdowy. Kursy kosztują 5–6 tysięcy złotych, dlatego odpowiednio wyższe są też prowizje. Bezpośrednia wynosi 600 zł brutto, prowizja od sprzedaży Twojego partnera wynosi 180 zł brutto. Do tego otrzymujesz za każde nowe szkolenie poleconego przez Ciebie klienta wieczną prowizję w wysokości 50 zł brutto.

Zarejestrować można się pod tym linkiem:

Program partnerski Inwestora Giełdowego – rejestracja

Podobnie jak wyżej jest to mój link partnerski.

Myślę, że warto przyjrzeć się dokładniej tym programom i pomyśleć jak można je promować – uważam, że przy wykorzystaniu odpowiednich narzędzi jest możliwe pozyskanie jednego lub dwóch uczestników na każde szkolenie. A jeżeli to samo zrobi chociaż jeden z naszych partnerów, to zapewnimy sobie dodatkowe kilkaset złotych miesięcznie.

Ja obecnie planuję uruchomić ministronę pod określone słowa kluczowe – jeżeli trafi do pierwszej piątki w wyszukiwarce, będę miał szansę skasować co jakiś czas porządną prowizję. Udało mi się już jedną stronę z nieco trudniejszym wg mojej skali (70 000 stron) słowem kluczowym wrzucić do pierwszej piątki. Przez pewien czas moja strona była nawet na pierwszym miejscu pod to słowo kluczowe. To tylko dowodzi tego, że dla prostszych (wg standardów specjalistów) fraz nie musisz zatrudniać ekspertów od pozycjonowania, żeby trafić na dobrą pozycję. A pieniądze kryją się w mikroniszach.

Mówi się, że łatwiej sprzedać jeden produkt za wysoką cenę niż wiele za niską. Łatwiej znaleźć jedną osobę zainteresowaną którymś z podanych wyżej szkoleń niż sto osób zainteresowanych jednym ebookiem. Z pewnością będzie także łatwiej sprzedać takie szkolenie niż próbować zarobić pieniądze na polecaniu kredytów – konkurencja jest zbyt silna. Chociaż jeżeli podejdziesz do tego z drugiej strony, na takich programach też możesz zarobić. Krzysztof Lis zarobił 2000 zł brutto prowizji od kredytu hipotecznego. Zamiast tworzyć nową stronę o kredytach, stworzył bloga o kupowaniu domu. Jak więc widać, kreatywność popłaca.

Czy ostatecznie programy partnerskie zapewniają dochód pasywny? Zapewniają, ale tylko nielicznym. Wygrywają tylko ci cierpliwi, którzy zbudowali lub budują zautomatyzowany system i wiedzą, że wynik zależy tylko i wyłącznie od włożonej przez nich na początku pracy. Nie wiem do której grupy zaliczasz się Ty. Wiem jednak, że póki nie spróbujesz, niczego nie osiągniesz. „Kto chce – szuka sposobu, kto nie chce – szuka powodu”. Ja szukam sposobu. A Ty?

PS. Stworzyłem podstronę o programach partnerskich, w których biorę udział – „Zarabiaj ze mną”. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany udziałem w którymś z PP, będę wdzięczny za rejestrację przez mój link.

Kliknij i przeczytaj także:

  1. Dochód linearny a dochód rezydualny (pasywny)
  2. Dwa zagraniczne programy partnerskie, które powinieneś znać
  3. Zagraniczne programy partnerskie: jak rozliczać?
  4. Ministrony jako sposób na programy partnerskie
  5. Programy partnerskie: Aukcje Kredytowe

E-biznes

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Śledź mnie także na Twitterze, a otrzymasz dodatkowe informacje.

Trackbacki


Komentarze

Komentarzy: 59 do “Czy programy partnerskie zapewniają dochód pasywny?”

Zostaw komentarz

(wymagany)

(wymagany)


Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.