Czekasz na wyniki? To one czekają na Ciebie

(autor: http://www.flickr.com/photos/eyedeaz/)
Za każdym wielkim osiągnięciem kryje się prosty sekret. Jaki?
Stephen King, jeden z najpopularniejszych i najpłodniejszych pisarzy na świecie, napisał, że aby zostać dobrym pisarzem, należy czytać i pisać co najmniej od czterech do sześciu godzin dziennie. Jeżeli nie możesz znaleźć na to czasu, nie możesz zostać dobrym pisarzem. On sam, każdego dnia, nawet w wakacje, pisze minimum 10 stron (minimum 2000 wyrazów) i nie przerywa pisania, póki nie wyrobi tej normy.
Chris Guillebeau, autor bloga The Art of Non-Comformity, pisze 1000 wyrazów dziennie od ponad 2 lat – od kiedy założył bloga. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych blogerów ze swojej tematyki. Napisał już kilka ebooków, a teraz jest w trakcie pisania książki, która zostanie wydana na papierze.
Malcolm Gladwell twierdzi, że aby stać się mistrzem, należy ćwiczyć co najmniej 10 tysięcy godzin (np. 40 godzin tygodniowo przez niecałe 5 lat).
Rutyny a e-biznes
Za każdym sukcesem stoi rutyna. Postanowiłem ją wprowadzić i u siebie.
Przez ostatnie tygodnie, po napisaniu wstępnych kilku/kilkunastu artykułów dla każdej z moich ministron, zwolniłem tempo i nie pisałem zbyt wiele artykułów do ich dalszej promocji. Zająłem się przygotowywaniem nowej strony, a nie powinienem tak szybko uznawać, że wykonałem wystarczająco dużo działań dla ministron.
Jedne strony powoli wspinały się coraz wyżej w wynikach wyszukiwania, inne zajmowały ciągle te same miejsca. Zacząłem czekać na efekty, myśląc, że zrobiłem już wystarczająco dużo. A powinienem zrobić inaczej – wprowadzić rutynę pisania kilku nowych artykułów codziennie i utrzymywać ją tak długo, aż zacznie przynosić oczekiwane efekty.
Henri Junttila w wywiadzie z HTLA mówi, że przez pewien czas pisał około 20 artykułów dziennie. To BARDZO dużo zakładając, że jeden artykuł pisze się średnio 20–30 minut. Później zlecił napisanie komuś kolejnych 500 artykułów. Obecnie znalazłem na tylko jednej ze stron z artykułami 1663 artykuły jego autorstwa.
Ta metoda okazała się doskonała. Teraz Henri nie musi już pisać nowych artykułów i może oddać się blogowaniu, bo ruch organiczny z tych artykułów i wyników wyszukiwania stron wypozycjonowanych przez te artykuły jest stały i przynosi regularne pasywne dochody.
Henri wprowadził na parę miesięcy coś podobnego do sprintu Setha Godina – krótki okres wzmożonej pracy. W wypadku Henriego nie był to jednak jeden czy dwa dni, ale kilka miesięcy. Efekty zaczęły przychodzić już w trakcie jego pracy, ale dopiero jak upewnił się, że ruch jest stały, to zrezygnował z dalszego sprintu. Osiągnął cel dzięki rutynie.
Glen pisze w Cloud Living, że jednym z największych błędów, jakie ludzie popełniają w affiliate marketingu, jest ciągłe czekanie bez działania. Jak pisze:
If you neglect to take action and simply wait for results, then the results will wait for you to take action.
Skuteczny affiliate marketing nie polega na wrzuceniu linka partnerskiego i czekaniu na klientów.
Moja nowa rutyna
Pisałem o tym parę dni temu na Twitterze. Wprowadzam nowy nawyk pisania dziennie co najmniej 6 artykułów na minimum 250 wyrazów. W lipcu planuję pisać 10 takich artykułów dziennie. Dzięki temu pod koniec lipca powinienem mieć już gotowych 448 artykułów, które powinny sprowadzić mnóstwo dodatkowego ruchu na każdą z ministron i wypozycjonować je.
Patrząc na liczbę 448 artykułów oderwaną od kontekstu, wydaje się, że to olbrzymia liczba. Ale wystarczy to rozłożyć na te kilka artykułów dziennie i już przestaje być taka odległa i niemożliwa do osiągnięcia.
Przez trzy dni napisałem już 18 artykułów, więcej niż przez ostatnie parę tygodni (mowa o artykułach dla ministron; pomijając wpisy na tego bloga oraz pisanie ebooka, o którym wspominałem w podsumowaniu).
Chcesz osiągnąć cel?
Jeżeli chcesz osiągnąć cel wprowadź, długoterminowo czy krótkoterminowo jak Henri, codzienną rutynę w postaci liczbowej – 20 artykułów dziennie, 1000 wyrazów, 2 godziny biegu, 50 km na rowerze, skontaktowanie się z 25 potencjalnymi klientami. Oto i cały sekret wielkich osiągnięć.
Krytyczny jest pierwszy tydzień, kiedy najtrudniej wprowadzić nawyk. Później jego realizowanie powinno być łatwiejsze i szybsze. A po pewnym czasie zaczniesz zauważać, że wszystkie te codzienne małe kroki zsumowały się w jeden wielki skok naprzód.
Kariera pisarska Stephena Kinga trwa już 37 lat (od czasu wydania Carrie w 1973). Jego nowe książki cieszą się dużym zainteresowaniem, a do tej pory sprzedał łącznie ponad 350 milionów egzemplarzy wszystkich książek, w tym wiele ponad 500-stronicowych. Czy istnieje lepszy dowód na to, że jego metoda jest skuteczna?
Jeżeli masz jakiś cel, ale nie zauważasz progresu, to przyczyną może być to, że brakuje Ci rutyny, która zmusiłaby Cię do codziennego parcia naprzód. Może czas ją wprowadzić i utrzymać aż do czasu osiągnięcia celu?
Przestań siedzieć i marzyć, a zacznij działać w oparciu o rutyny.
Instead of wondering when your next vacation is, maybe you ought to set up a life you don‘t need to escape from.
Seth Godin
Czy stosujesz w swoim życiu jakieś produktywne rutyny? Czy uprawiałeś kiedyś sprint wg pojęcia Setha Godina?
Kliknij i przeczytaj także:
- Jak szybko można zarobić 1 milion złotych – wyniki
- Podsumowanie: czerwiec 2010
- Czym jest dla Ciebie niezależność finansowa?
- Misja: 100 dolarów dziennie
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 47 do “Czekasz na wyniki? To one czekają na Ciebie”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Ha! Seth Godin robi się coraz popularniejszy w PL — to dobrze. Ja osobiście robię sobie takie sprinty, zwłaszcza gdy mam jakiś projekt i jestem u szczytu produktywności. Wyciskam wtedy każdą sekundę, jak cytrynę, a efekty są niesamowite. Wspaniała sprawa spiąć się przez dzień-dwa-trzy, a potem odcinać kupony od odwalonej roboty oraz to uczucie, że zrobiło się nie jeden, ale kilkanaście kroków „do przodu”. Super sprawa!
A co do produktywnych rutyn, to śpię 6h na dobę i wstaję codziennie ok. 8 rano. Wtedy jem śniadanie i „nabieram rozpędu”. Potem praca zgodnie z Pomodoro Technique (testuję ostatnio i jestem bardzo zadowolony), od 14-16 lunch, a potem jeszcze 1-2 h wytężonej pracy. I tak od poniedziałku do piątku. Wszystko idzie jak z płatka
-
Dzięki za kolejny wpis. Najlepszym przykładem potwierdzającym prawdę tej reguły są uczniowie mojej mamy, która uczy grać na skrzypcach w szkole muzycznej I stopnia.
Jej najlepsi uczniowie ćwiczą po 3-5 godzin dziennie, po 5-6 dni w tygodniu przez 6 lat. Najczęściej już po trzech-czterech latach takiego treningu zdobywają tytuły i wysokie miejsca w co ważniejszych konkursach w Polsce.
Nie mówię już o osobach po pełnym sześcioletnim treningu. To prawdziwi muzyczni killerzy, którzy na konkursach nokautują konkurencję
-
heh, ja codziennie poza weekendami i świętami wstaję o 5:45 i jestem w pracy o 7:00. a potem staram się jakoś nie umrzeć z nudów (pisze bloga, czytam blogi albo książki) i o 15 spadam do domu. a najbardziej produktywny bywam na kacu bo mam wtedy wstręt do palenia więc siedzę i klepię w klawisze całą dniówkę

ale rutyna na pewno pomaga, człowiek łatwo wpada w kierat więc wyrobienie sobie takiego pozytywnego rygoru jest jak najbardziej pożądane. -
Ja mam tak z treningami i gitarą. Od razu widać efekty systematyczności. Niestety mam za dużo na głowie i stosuję rotację. Często np. zamiast gitary zajmuję się nauką języka.
Marcin, gdzie piszesz te artykuły dla ministron ? tzn. są to jakieś portale tak ? -
a mógłbyś podać przykład takiego katalogu ? szukam w google, ale nie wiem czy o to chodzi
-
Właśnie miałem o to samo zapytać. Podaj jakąś większą listę, bo mi już brakuje tych katalogów.
A nie chcę marnować artykułu do katalogu pierwszego lepszego z google. -
Czyli jestem na czasie wprowadzając rutynę do pisania na Zaradnych:) Powodzenia i wytrwałości w pisaniu tych 6 artykułów dziennie:)
-
Faktycznie tylko że ja zaczynam z trochę niższego pułapu, chociaż moje założenie to „co najmniej jeden” więc postaram się napisać więcej:)
Nie wiem, czy dałbym radę tak jak ty pisać codziennie na 3 tematy tyle treści:) -
Dzieki za kolejny ciekawy i motywujacy post

Osobiscie zaczalem dostrzegac poprawe w mojej skutecznosci wzgledem planowanych osiagniec, a to wlasnie za sprawa takim malym krokom.
Brian Tracy pisząc w „Zjedz tę Żabę” zaznaczył jak wielką rolę w wykonywaniu ważnych zadań jest dzielenie sobie pracy na małe etapy. Sam zacząłem od pisania kilku tekstów na swojego bloga dziennie – fakt faktem, przez to nieco upadła moja frekwencja na wykładach, ale robię to w imię czegoś ważniejszego niż oceny na studiach:P
Tak czy siak skupiłem się bardziej na długości tekstów, niźli na ich ilości – z każdym dniem idzie mi to coraz sprawniej
Marcin – powodzenia! -
Pewnie chodziło Ci Marcin o tę stronę z 50 katalogami, tak?
-
Bardzo ciekawy wpis i widze, ze wymieniles Marcin mojego ulubionego pisarza Stephen King. Uwielbiam jego ksiazki kazda z nich ma cos w sobie,ze chce sie czytac i zerwac noc przy czytaniu jego opowiesci.
Ale pisac 10 artykolow dziennie bardzo wysokie postanowie, bo jak napisalbym chociaz z 2 artykuly naprawde bylbym zadowolony z siebie. 
Pozdrawiam. -
Rutyna, tego mi trzeba:) Eh, gdybym pisała tyle dziennie… Może się zmobilizuję wreszcie.
-
@ Marcin niestety ostatnio ciągle piszę na zlecenie, a dla siebie już czasu nie starcza. Dobra, wymówki, wymówki… zacznę pisać, naprawdę:)
-
Czy pisanie artykułów do tych 50 stron ma sens, jeśli chcę wypozycjonować polskojęzyczną stronę? Czy wtedy lepiej skupić się na polskich katalogach typu Artelis?
-
A jezeli moge wiedziec gdzie Ty wystawiasz te swoje artykuly? Jak sie to mowi, kto pyta nie bladzi.. Czy po prostu piszesz artykuly i wybierasz naprzyklad, ktorys z nich i publikujesz go a blogu?
-
W zasadzie pisanie takich artykułów to marketing szeptany
-
Powodzenia! Napisz w sierpniu jak się plan udał
-
Kurde Marcin musze sie tutaj jeszcze raz udzielic.. Czytam juz twoj wpis poraz 10 jakos mnie tak zafascynwowal i napedza mnie do realizowania swoich celow oraz marzen, ze moge powiedziec, iz lekko mnie to zadziwa. Ale akurat ten wpis ma to cos w sobie.
-
Rutyna bardzo pomaga się samozdyscypinować, co jest ważne, jeśli nie chce się pracować na etacie
Sam staram się wprowadzać małe rutyny, jak np. codziennie jedno ciekawe zdjęcie, jako projekt 365 dni ( http://krzysztofzietarski.pl/365-days ) -
Witam,
nie ukrywam, że to jeden z ciekawszych wpisów jakie tu czytałem – dał mi niesamowitego kopniaka motywacyjnego. Jednocześnie uzmysłowił mi, że najprostsze najbardziej skuteczne rozwiązania są pod nosem. Dzięki wielkie, wprowadzam zmiany w życie, dzięki nim pozyskam nowych klientów a tym samym będę się rozwijał.
Pozdrawiam
Łukasz Sulka -
Czy nie jest to tak że takie artykuły to „śmieciowy” internet?
-
Świetny Wpis








[...] This post was mentioned on Twitter by Paweł Kata, Marcin Samsel. Marcin Samsel said: Czekasz na wyniki? To one czekają na Ciebie http://bit.ly/cPOHka Nowy wpis na rentierze. [...]
[...] aby zbudować zaufanie i wiarygodność najlepiej wprowadzić codzienny nawyk pracowania nad swoim celem. [...]
[...] Wypracuj nawyk uczenia się chociażby 30 minut każdego dnia. Nie ucz się raz na parę dni, bo przez ten czas prawie wszystko zapomnisz. Jest to szczególnie ważne, jeżeli dopiero zaczynasz uczyć się nowego języka. Według badań, które polegały na zapamiętywaniu par słów, przeciętny uczeń po 3 do 6 dniach (w zależności od materiału) pamiętał jedynie 10% materiału. Dlatego tak ważne jest, żeby uczyć się codziennie. [...]
[...] był fenomenalnie produktywnym miesiącem. Wprowadziłem nawyk codziennego pisania i efektem jest około 120 artykułów (każdy na przeciętnie 300 wyrazów), skończenie ebooka dla [...]
[...] miesięcznie minimalne zarobki możliwe do wypłaty, trzeba włożyć w pisanie trochę pracy i rutyny. Bez tego na wypłatę będzie trzeba czekać bardzo długo. Jak do tej pory zanotowałem łącznie [...]
[...] tym, co napisał rentier, postanowiłem wprowadzić do moich działań nieco [...]
[...] możesz nauczyć #5: generowanie trafficu wymaga czasu. Jeżeli zdecydujesz się na darmowe metody, wprowadź rutynę i trzymaj się jej. Jeżeli zdecydujesz się na płatne źródła ruchu, zaakceptuj fakt, że Twoje [...]