Podsumowanie
Podsumowanie: grudzień 2009
2009 rok za nami, ale czas jeszcze podsumować grudzień, a dopiero potem cały rok.
Aktualizacja: wszystkie kwoty i wykresy zostały usunięte.
Wypłaciłem pierwszy raz pieniądze zarobione z programu AdTaily. AdTaily ma w sobie pewien potencjał, czas więc to wykorzystać. Na razie na AT zarabiam kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie, ale wierzę, że w przeciągu najbliższych trzech miesięcy mogę przekroczyć kwotę 100 zł za jeden miesiąc.
Na blogu APP Funds znalazłem linka do ciekawego narzędzia do wyceny reklam AdTaily – może przyda się komuś jeszcze. W styczniu będę eksperymentował ze stawką i umieszczeniem panelu z reklamami, aby zmaksymalizować zyski. Na anglojęzycznych blogach popularne są miejsca reklamowe w takim formacie, jaki serwuje AdTaily i wierzę, że… Kliknij tutaj, aby czytać dalej
Podsumowanie: listopad 2009
Miesiąc temu napisałem: „na początku grudnia zamierzam Was zaskoczyć pozytywnie”. Tym razem spełniłem obietnicę i zanotowałem spory wzrost. Byłby jeszcze większy gdyby nie to, że idzie zima i trzeba wydać trochę pieniędzy na odzież i obuwie.
W każdym razie przed zakupami strata była odrobiona, o czym pisałem we wpisie „Zarób zanim wydasz”.
Tak jak pisałem we wpisie „Dlaczego długoterminowe planowanie nie zdaje egzaminu?” czas zrezygnować z harmonogramu milionera na rzecz bardziej elastycznych krótkoterminowych celów, które działają o wiele lepiej, czego dowodem jest ostatni miesiąc.
Cel o brzmieniu „zostać milionerem do 1 stycznia 2017 roku” zostaje tak jak był, ale harmonogram milionera nie jest dłużej obowiązującym planem, bo w moim… Kliknij tutaj, aby czytać dalej
Podsumowanie: październik 2009
Ten miesiąc i tak miał się zakończyć stratą, ale pogłębiłem ją jeszcze bardziej nietrafioną decyzją na sam koniec. Nie mogę rozwijać tego tematu ze względu na politykę Google AdSense dotyczącą dozwolonej treści (chodzi o zakłady bukmacherskie – i proszę o to dalej nie pytać) więc w skrócie: miałem okazję zarobić kilka tysięcy w tak zwany „pewny sposób”.
Włożyłem w to wszystko, co miałem dostępne na swoim koncie bankowym. Kilkukrotnie upewniałem się, że wszystko jest ok i że nawet w najgorszym wypadku maksymalnie stracę kilkaset złotych. Uważam się za bardzo rozsądną osobę i nigdy nie zrobiłbym świadomie wielkiej głupoty, stąd kilka razy wszystko sprawdzałem.
Ubezpieczyłem się naprawdę solidnie i wydawało mi się, że będzie dobrze. I stało się jeszcze… Kliknij tutaj, aby czytać dalej
Podsumowanie: wrzesień 2009
Wrzesień zakończył się dość słabo. Nie ma wzrostu, jest nieznaczny spadek. Spadek wynikł po prostu z braku znaczących dochodów, bo wiele nie wydaję – największy wydatek w tym miesiącu to 58,65 zł na oryginalne amerykańskie wydanie 4-Hour Workweek (4-godzinny tydzień pracy) Timothy’ego Ferrissa. Skoro już jesteśmy przy tym temacie – wpisy zainspirowane tą książką (Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 1), Jeśli chcesz być bogaty szybciej niż na starość… (cz. 2)) wywołały rekordową pod względem komentarzy dyskusję – pod drugą częścią pojawiło się do tej pory aż 59 komentarzy. Dziękuję komentującym.
W szybkim tempie wzrasta także liczba stałych czytelników… Kliknij tutaj, aby czytać dalej
Podsumowanie: sierpień 2009
Minął ostatni pełny miesiąc mojej ukochanej pory roku, czyli lata. Pogoda niekoniecznie musiała przyczynić się do wyników, ale jest wzrost. Przede wszystkim miałem kilka zleceń, wypłat i zreorganizowałem działanie sklepu. W sierpniu przeczytałem między innymi luźną biografię (bardziej to przemyślenia) Henry’ego Forda. W jednym z rozdziałów pisał jak poradził sobie z problemami w firmie – i na tej podstawie sam wprowadziłem kilka zmian w swojej, dzięki czemu powoli zaczynam na niej zarabiać zamiast tracić. Proste zasady pozwoliły mi nie tylko na zwiększenie zysku ale i skrócenie czasu pracy. Mam pomysł na rozszerzenie działalności i wpadłem na nowy pomysł, który mógłby przynieść trochę zysku. Otwierają się teraz przede mną nowe możliwości. Oby dzięki nim rosły moje oszczędności.… Kliknij tutaj, aby czytać dalej
Podsumowanie: lipiec 2009
Minął kolejny, siódmy już miesiąc mojej drogi do miliona. Jest to jednocześnie pierwszy miesiąc, w którym nie zanotowałem wzrostu, ale stratę. Skąd ona wynikła? W lipcu musiałem zapłacić za pierwszy miesiąc mojej działalności pod Akademickim Inkubatorem Przedsiębiorczości. Moje pierwsze zamówienie również nie okazało się specjalnie zyskowne i w najlepszym wypadku wyjdę na zero, jednak dla obliczeń przyjąłem bardziej pesymistyczny wariant. Zainwestowałem także w hosting i domenę dla mojego nowego bloga, którego szybko zdecydowałem się zamknąć. Hosting jednak zawsze się przyda, a nietrafione zamówienie to dla mnie nauka. Wyciągnąłem z tego wszystkiego cenne wnioski.
Aktualizacja: wszystkie kwoty i wykresy zostały usunięte… Kliknij tutaj, aby czytać dalej
Podsumowanie: czerwiec 2009
Czerwiec okazał się znacznie lepszym miesiącem niż maj. Procentowo przyrost majątku był znacznie wyższy niż porównując maj do kwietnia. Zarobki z AdSense również wzrosły, procentowo jednak znacznie mniej niż w zeszłym miesiącu.
Po miesiącu załatwiania spraw związanych z moim sklepem w końcu powinienem w następnym tygodniu zacząć sprzedaż. W dalszym ciągu nie otrzymałem zaległych rat z pożyczki udzielonej na Kokosie. Dłużnik po raz kolejny obiecał spłatę, mam nadzieję, że w końcu w tym miesiącu otrzymam te pieniądze. Jak tylko trafią na moje konto to prześlę je na fundusz awaryjny.
Pod koniec czerwca otrzymałem pierwszą wypłatę z AdSense. Pieniądze na nią zbierałem… Kliknij tutaj, aby czytać dalej




