4 wnioski, jakie wyciągnąłem, startując z pierwszym biznesem

Ponad miesiąc temu opublikowałem wpis „Ruszam ze sklepem”. Od tamtego czasu trochę ruszyło do przodu – za mną podpisanie umowy, pierwsze szkolenie, pierwsze zamówienie. Aktualnie dokańczam z grafikiem kwestię logo i będę szukał firmy, która wykona szablon aukcji na Allegro. Jak do tej pory wyciągnąłem z tych doświadczeń kilka wniosków i właśnie dzisiaj chciałem się nimi z Wami podzielić.
1. Wszystko będzie trwało trzy razy dłużej i będzie kosztowało dwa razy więcej

Takie zdanie przeczytałem w którejś z książek Briana Tracy’ego. Nie można się z tym nie zgodzić – planowałem ruszyć ze sprzedażą najpóźniej tydzień temu, a teraz mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w następnym tygodniu. Wychodzi więc co najmniej dwutygodniowy poślizg. Koszty startowe również wyniosą nieco więcej niż planowałem, na szczęście nie jest to jednak aż taka różnica jak w przypadku czasu startu.
Ruszając z biznesem warto ustalić sobie znacznie większy margines jeżeli chodzi o czas i koszty. Optymizm to dobra cecha na co dzień, ale przy planowaniu może nam tylko zaszkodzić. Zawsze bierz pod uwagę, że są czynniki, na które nie masz większego wpływu.
2. Kontakty, kontakty, kontakty…

Na początku działalności potrzebujemy między innymi biura, sprzętu, logo, strony internetowej i jeżeli prowadzimy sprzedaż to oczywiście dostawcy. Możemy to wszystko załatwić bez jakichkolwiek kontaktów, jednak wtedy koszty będą znacznie wyższe. W mojej działalności potrzebne jest na początku głównie logo, szablon aukcji oraz dostawca. O ile mam szeroki wybór firm oferujących tanie szablony aukcji i dość dużą liczbę dostawców płyt, to jeżeli chodzi o profesjonalne logo w przystępnej cenie jest znacznie trudniej.
Początkowo logo miała mi wykonać ze zniżką inna firma z inkubatora, okazało się jednak, że zażądała takiej ceny, jakiej nawet nie brałem pod uwagę przy planowaniu. Gdybym nie miał kontaktu do żadnego innego grafika byłbym w kropce i albo skorzystałbym z tej drogie oferty albo musiałbym szukać dalej. Jednakże dzięki pewnej osobie (za co jestem jej bardzo wdzięczny) udało mi się nawiązać kontakt z naprawdę świetnym grafikiem, który za przystępną cenę zaoferował mi wykonanie projektu. Zawsze warto zapytać wcześniej znajomych.
3. Papierkowa robota

Umowy, faktury, rachunki – kto lubi tego wszystkiego doglądać? Niestety biznes, a głównie ten jednoosobowy, nieodłącznie wiąże się z papierkową robotą. Nie spodziewałem się, że nagle będę potrzebował na wszystkiego dowodu na papierze. Planowałem sprowadzać towar również z USA, a okazuje się, że tam podatku VAT jeszcze (bo ostatnio słyszałem o planach wprowadzenia) nie ma. W takim razie jak mam otrzymać fakturę VAT? Co jeżeli trafiłem na okazję, a sprzedający jest osobą prywatną i nie może mi wystawić faktury, a nie wie jak wystawić rachunek? Jak mam obsługiwać system fakturowy inkubatora?
Takie kwestie i wiele innych to na początku chleb powszedni. Jeżeli zakładasz firmę w inkubatorze, jesteś w uprzywilejowanej pozycji, bo zawsze możesz się zgłosić po pomoc. Jeżeli jednak zakładasz firmę na własną rękę, musisz radzić sobie sam. Obojętnie jaki chcesz prowadzić biznes, nie możesz zapomnieć, że na początku wymaga on znacznie więcej uwagi niż Ci się wydaje.
4. Nie szacuj, kalkuluj; nie jeden, a wiele wariantów

Planując jakie zyski będzie nam przynosić biznes w początkowym okresie nie możemy pozwalać sobie na dobieranie liczb „mniej więcej”. Nie możemy także brać pod uwagę tylko jednego wariantu. Obliczając jakie mogę mieć zyski wziąłem pod uwagę za mało możliwości. Znalazłem ofertę hurtowej sprzedaży kilkudziesięciu płyt muzycznych za bardzo niską cenę i oszacowałem, że mogę na tym zarobić co najmniej tyle pieniędzy ile włożę – 100%. Taką też liczbę stosowałem dalej do obliczeń. Okazało się jednak, że myślałem zbyt optymistycznie i nie wziąłem pod uwagę czy dane albumy będę mógł sprzedać. Ryzyko było tym większe, że dostawca nie podawał jakie albumy mi się trafią – mogłem więc dostać równie dobrze kilkadziesiąt nieznanych i trudnych do sprzedaży albumów.
Na szczęście w porę zrezygnowałem z tego zamówienia i ostatecznie pomysł kupowania tak zwanych „wholesale lots” (paczka kilkudziesięciu przedmiotów) muszę odsunąć na później i zająć się zamawianiem pojedynczych albumów od jednego sprzedawcy tak, aby koszty wysyłki rozkładały się na wiele płyt i żeby średnia cena jednego albumu nie była zbyt wysoka. Zysk będzie oczywiście znacznie mniejszy niż w przypadku zamawiania całych paczek, ryzyko jest jednak również znacznie niższe. Zawsze pamiętaj o szukaniu alternatywnej drogi, nigdy nie przyjmuj danych liczbowych bez dokładnej kalkulacji.
A czy Ty zakładałeś już swój biznes? A może właśnie planujesz go założyć? Z jakimi problemami się spotkałeś?
Autorzy wykorzystanych zdjęć:
1: http://www.flickr.com/photos/erikerxon/
2: http://www.flickr.com/photos/robbie73/
3: http://www.flickr.com/photos/soschilds/
4: http://www.flickr.com/photos/loty/
5: http://www.flickr.com/photos/trekkyandy/
Kliknij i przeczytaj także:
- Jak mi idzie z pierwszym biznesem?
- Ruszam ze sklepem
- Music Mentality – koniec
- Jak bezpiecznie inwestować w pożyczki społecznościowe?
- Zainteresowany mobilnym biznesem? Przyłącz się!
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, skomentuj go. Zasubskrybuj RSS, żeby nie przegapić żadnego wpisu. Jeżeli nie wiesz czym jest RSS, poczytaj o nim tutaj. Kliknij tutaj i dołącz do grupy na Facebooku, a otrzymasz dodatkowe artykuły i aktualizacje. Śledź mnie także na Twitterze.
Trackbacki
Komentarze
Komentarzy: 15 do “4 wnioski, jakie wyciągnąłem, startując z pierwszym biznesem”- Zasady komentowania: traktuj innych jak ludzi, nie obrażaj i nie wyśmiewaj. Konstruktywna krytyka jest w porządku, ale niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania. Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.
-
Wprawdzie nie posiadam (jeszcze) własnej firmy, ale chciałbym takową założyć w przyszłości. To, co piszesz, trochę mnie jednak przeraża. Prowadzenie firmy to masa roboty, o wszystko trzeba zadbać samemu, i pod tym względem praca na etacie jest lepsza – wywołuje mniejszy stres, nie pochłania tyle czasu, wracasz do domu po 8 godzinach i o nic się nie martwisz, nie potrzebujesz kapitału na start…
-
Ale pracujesz dla kogoś i na czyjś biznes
Ty dostajesz najczęściej tylko ochłapy…
Coś za coś…Pozdr.
-
Marcin: po kilku projektach które prowadzę, prowadziłem oraz w trakcie wdrażania nowego największego mojego projektu mogę Ci powiedzieć tylko tyle: najważniejsze jest po pierwsze planowanie, po drugie planowanie, po trzecie planowanie.
Bądź optymistą, jednak zawsze nastawiaj się na najgorsze.
Własna firma to dużo pracy i stresu. Jak sam pewnie wiesz, tylko statystycznie 2/3 firm po 2 latach upada/bankrutuje.
Atutem Twojego projektu jest to, że założyłeś go pod inkubatorem, przez co odpowiedzialność prawna w dużej mierze spada na inkubator; dzięki czemu księgowość jest przez nich prowadzona. Jak sam wiesz niestety każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy.
Ja po tych paru miesiącach korzystania z inkubatora widzę, że to jest idealne rozwiązanie tylko i wyłącznie na 2 lata – czyli tak zwany rozruch. Później niestety tylko działalność. Módlmy się, żeby za 2 lata coś się w tym kraju zmieniło w tej sprawie i żeby choć w małym stopniu prowadzenie biznesu stało się mniejszą „drogą przez męki” w porównaniu do teraz.
W kwestii logotypu, strony internetowej i innych. Zajmuję się tym i wiem, że tego typu usługi nigdy nie są tanie. Jeśli udało Ci się znaleźć osobę, która za małe pieniądze zaprojektowała Ci to, czego potrzebowałeś i wystawiła na to fakturę, to na prawdę miałeś wiele szczęścia.
Ja przez parę lat szukania/współpracowania z różnymi grafikami, dopiero teraz mam 2 zaufanych, na których mogę polegać. Ale to kosztuje
Wg mnie powinieneś cały czas robić notatki swoich pomysłów. Segregować je, tagować, sortować etc.
Kiedy proces zbierania danych na temat Twojej działalności zakończy się, musisz jeszcze przynajmniej kilka razy przetrawić wszystko i szukać niedopatrzeń.Kolejną ważną kwestią jest to, aby wiedzieć gdzie pakować pieniądze. Są rzeczy, na których nie warto oszczędzać (jak w moim mniemaniu dobra szata graficzna). Jednak na samym początku działalności powinieneś mieć jak najmniej kosztów związanych z nabyciem rzeczy, które nie wpłyną za mocno na sprzedaż Twoich płyt.
Radzę Ci, podziel sobie zmiany na:
- te, które możesz wprowadzić przy małych nakładach pracy umysłowej (te wprowadź na samym początku)
- te, które będą od Ciebie wymagały sporej ilości czasu (drugie w kolejności)
- te, które będą kosztowały niedużą ilość pieniędzy, a wprowadzą zauważalne zmiany które wpłyną na wyniki sprzedaży
- te, które mogą dużo kosztować; które lepiej wprowadzić, gdy już wiesz na czym stoisz po 2-3 miesiącach. -
Niestety, nasz system emerytalny jest taki a nie inny. Jedni muszą dolewać hetolitrami, żeby inni mogli parę kropel podzióbać na starość.
Póki co nie zapowiada się, żeby to się w jakikolwiek sposób zmieniło. Wręcz odwrotnie – z biegiem czasu i starzeniem się naszego społeczeństwa podejrzewam, że opłaty za ZUS będą jeszcze wyższe.
-
Gdyby nie inkubator który robi księgowość jeszcze bardziej zetknąłbyś się z tą całą biurokracją. W tym tygodniu jakoś w faktach albo wiadomościach (nie pamiętam co oglądałem) komentowali wprowadzone 1 kwietnia jedno okienko. Okazało się że jest jeszcze gorzej niż było, a nawet wspomniano o szkoleniu dla przedsiębiorców na którym uczą wypełniać zgłoszenia rejestracyjne na działalność. Właśnie takie jaja oraz ZUS płacony niezależnie od tego czy firma wypala czy odstrasza rzesze ludzi.
Bardzo jestem ciekaw jak będzie ci się układało z grafikiem i konkretnym startem.
-
Z biznesem jak z remontem trwa dłużej i drożej niż założyłeś. Jako kobieta myślę jednak zostać na etacie (przynajmniej na razie) i rozwijać swoją wiedzę i myśleć o tym jaki biznes rozkręcić. Tymczasem trzymam kciuki!
-
Według mnie zdobywanie wiedzy i doświadczenia odbywa się przynajmniej kilkukrotnie szybciej w przypadku prowadzenia własnego biznesu, niż w sytuacji pracy na etacie.
Wyjątkiem tutaj jest praca w korporacji, która gwarantuje możliwość wspinania się po szczeblach kariery i zdobywania nowych umiejętności wraz, z nowymi zadaniami do wykonania.
Jednak w 90% przypadków praca na etacie to rutyna. A rutynowe wykonywanie powierzonych nam ciągle tych samych zadań najczęściej niezbyt nas rozwija.
-
Wiem coś o kłopotach związanych z prowadzeniem firmy. Przez prawie 10 lat prowadziłem firmę razem z rodzicami. Później zacząłem pracę poza firmą (na etacie, bleee), ale ostatnio doszedłem do wniosku, że czas wrócić. Planujemy założyć sklep internetowy z naszym towarem. Będę zatem śledził tego bloga – nigdy nie wiadomo czego nauczę się od Ciebie, zamiast na własnych błędach








[...] pewnie wiedzą wszyscy stali czytelnicy ostatnio zajmuję się startem biznesu, więc większość środków zainwestowałem właśnie w biznes. Przestałem regularnie przelewać [...]
[...] 4 wnioski, jakie wyciągnąłem startując z pierwszym biznesem [...]